09/01/2026
🏔️ Drugi dzień naszej alaskańskiej przygody za nami! ❄️🐋🐟
Ten dzień zaczęliśmy naprawdę spektakularnie – od rejsu po Kenai Fjords National Park. ⛴️🌊 To jedno z tych miejsc, gdzie trudno zdecydować, w którą stronę patrzeć: góry wyrastające prosto z oceanu, lodowce, surowe wybrzeże i oczywiście dzikie zwierzęta. Po drodze wypatrywaliśmy mieszkańców tych wód, a kulminacją rejsu było podpłynięcie pod ogromny lodowiec. 🧊🏔️
Ale Alaska miała dla nas tego dnia jeszcze jedną niespodziankę…
Po wczorajszej nieudanej próbie tym razem trafiliśmy na prawdziwy „salmon traffic”! 🐟🐟🐟 I rzeczywiście wyglądało to jak rybny korek. 😄 Dziesiątki łososi płynących pod prąd, walczących z nurtem i próbujących dostać się coraz wyżej rzeki.
I właśnie tutaj kryje się jedna z najbardziej fascynujących historii Alaski. Łososie rodzą się w słodkiej wodzie, później wędrują do oceanu, gdzie spędzają kilka lat, a następnie… wracają dokładnie do rzeki, w której przyszły na świat. 🐟🌊 Potrafią pokonać setki kilometrów pod prąd, przeskakiwać przeszkody i zużyć niemal całą swoją energię tylko po to, żeby dotrzeć na miejsce tarła. Po złożeniu i zapłodnieniu ikry większość łososi pacyficznych umiera. Dzięki temu zamyka się niezwykły cykl życia, który co roku powtarza się w alaskańskich rzekach.
Zobaczyć to na filmie to jedno, ale stać kilka metrów od rzeki i obserwować te ryby walczące z nurtem – zupełnie inne przeżycie. ❤️
Na zakończenie dnia ruszyliśmy jeszcze na Exit Glacier Trail. 🥾🧊 Spacer w stronę lodowca był świetnym finałem kolejnego pełnego wrażeń dnia, a przy okazji można tam bardzo wyraźnie zobaczyć, jak przez ostatnie dziesięciolecia lodowiec stopniowo się cofał.
Wieczorem dotarliśmy do Anchorage, gdzie czekał na nas nocleg i chwila odpoczynku przed kolejnym etapem podróży.
Alaska po dwóch dniach zdecydowanie nie zwalnia tempa. 😍🏔️
🇺🇸 Chcecie zobaczyć USA razem z nami? Zapraszamy na kolejne wycieczki w małych grupach z polskim przewodnikiem.