Rys historyczny OSP ZĄB
Rok założenia – 1900
Założyciele, inicjatorzy: Wojciech Bobak „Jasica”, Jan Galica i Wojciech Błachuta.
27 kwietnia 1900 roku radni gminy Zubsuche utworzyli Obronną Straż Pożarną według instrukcji nadesłanej przez Wydział Krajowy we Lwowie, czyli swego rodzaju rząd autonomicznej Galicji, w ramach cesarsko-królewskich Austro-Węgier. Stało się to w niespełna trzy lata po wejś
ciu w życie ustawy o „policji ogniowej”, zobowiązującej gminy wiejskie do tworzenia straży pożarnych. Straż pożarna w Zębie w pierwszym roku swej działalności liczyła 12 osób. W księdze posiedzeń Rady Gminnej zapisano:
„Do oddziału ratunkowego zostali wybrani:
Jako komendant 1) Jan Galica Radny, lat 42, nr domu 60
2)Franciszek Galica, lat 40, nr domu 489
3) Jan Naglak, lat 32, nr domu 488
4) Wojciech Bobak, lat 27, nr domu 20
5) Jakub Bobak, lat 42, nr domu 64
5) Paweł Bobak, lat 25, nr domu 241
Oddział wodny:
Jako komendant 1) Wojciech Błachuta, lat 32, nr domu 103
2) Jan Bobak Potockowy ,lat 32, nr domu 61
3) Bartłomiej Bartol, lat 32
4) Bartłomiej Rzadkosz, lat 30, nr domu 319
5) Władysław Błachuta, lat 19, nr domu 291
6) Wojciech Łuszczek, lat 28
Pierwszym komendantem obu oddziałów zębiańskiej straży od 1900 do 1914 roku był Wojciech Bobak Jasica. Wyposażenie składało się początkowo z jednej drewnianej sikawki,siedmiu hełmów, kilku wiader drewnianych i bosaków. W 1906 roku wójt gminy Zubsuche Maciej Gąsienica Pierdas zakupił z funduszy gminnych ręczną pompę żelazną i 20 metrów węża. Kolejnym komendantem od 1914 do 1936 r. był Bartłomiej Bartol. W tym czasie strażacy, oprócz swojej zasadniczej, czynnie zaangażowali się też w budowę zębiańskiego kościoła
(1915-1921). Trzej strażacy – Walenty Jarząbek, Andrzej Strączek Dziurawy i Józef Zwijacz zginęli jako żołnierze podczas pierwszej wojny światowej. W 1936 roku nowym komendantem został Wojciech Bobak "Mikołajek”. On to właśnie, wspólnie z Andrzejem Stochem „Symusiokiem” zainicjował rzecz bardzo ważną dla straży
i dla całej wsi. kupił za pożyczone pieniądze plac pod budowę remizy. Budowa strażnicy trwała bardzo długo, ukończono ją dopiero jesienią 1950 r. Inicjatora budowy Wojciecha Bobaka, zaraz po wojnie zesłano na Syberię. Jego obowiązki przejął wtedy jego brat Wincenty Bobak „Mikołajek”. Wielkim wydarzeniem dla Zębu, z punktu widzenia ochrony przeciwpożarowej, była budowa wodociągu w latach 1956- 1959, oraz urządzenie między szkołą a kościołem zbiornika na wodę w 1965 roku, który służy do dziś. Z upływem czasu zmieniało się też wyposażenie straży. W czerwcu 1949 r. odbyło się uroczyste poświęcenie pierwszej motopompy. Ciągle jednak strażacy wyruszali do pożaru wozem konnym, na ogumionych kołach, pomalowanym na czerwono. Dopiero
w marcu 1979 r. Komenda Wojewódzka w Nowym Sączu przydzieliła zębiańskiej OSP żuka pożarniczego. Samochód ten służył strażakom ponad 20 lat. W październiku 1983 r. do Zębu trafiło auto strażackie z prawdziwego zdarzenia, był to Star 26 ze zbiornikiem na wodę
o pojemności 2 tyś. litrów i autopompą. Nowe samochody zmobilizowały strażaków do modernizacji remizy. W latach 1978-1988 dobudowano garaże, powiększono główną salę i wykonano reprezentacyjne pomieszczenia na
piętrze. Od tego czasu strażnica, oprócz swej zasadniczej roli pełni również funkcje społeczne. Jest miejscem, gdzie odbywają się różnego rodzaju uroczystości, występy miejscowego zespołu regionalnego „Zbójnicek” a także wesela. Kolejnymi naczelnikami byli:
Jan Szczechowicz Marzec (1975-1977), Józef Gąsienica
„Firek” (1977-1986), Wojciech Lassak „Marysiok” (1986-2007)
W 1995 r. OSP w Zębie dostała od zaprzyjaźnionej warszawskiej firmy PEKAES Auto-Transport ciężki samochód pożarniczy marki Liaz. Auto wyposażone w zbiornik na wodę o pojemności 8 tyś. litrów, było największym tego typu pojazdem gaśniczym na terenie
gminy Poronin. Duża ilość wody sprawiła, iż samochód ten był często dysponowany do pożarów. Uczestniczył np. w gaszeniu kościółka na Rdzawce oddalonej od Zębu o ponad 30 km. Intensywne starania zębiańskich strażaków o lepsze wyposażenie oraz stałe podnoszenie kwalifikacji poskutkowały tym, iż w 1997 roku jednostka jako jedna z lepszych w całym regionie włączona została do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Strażacy uczestniczyli we wszystkich ważniejszych pracach społecznych prowadzonych na terenie wsi. Brali udział w elektryfikacji sołectwa Ząb, pomagali przy budowie dróg,
wodociągu, instalowaniu sieci telefonicznej i wielu innych. Wspomnieć należy również iż w latach komuny lokalne władze niechętnie zapraszały naszych strażaków na oficjalne
uroczystości. Powodem był sztandar, a konkretnie drzewiec zakończony mosiężnym orłem w koronie. Strażacy mimo różnych form nacisku nigdy nie usunęli korony. Zębiańscy strażacy wpisali się w historię nie tylko swojej wsi, ale także całego Podhala. W 1997 r. druhowie OSP Ząb podczas wizyty Ojca Świętego na Podhalu tworzyli wspólnie z innymi strażakami służbę porządkową wszędzie tam gdzie Papież spotykał się z wiernymi. Witali też Jana Pawła II w mundurach galowych i ze sztandarem w swojej rodzinnej miejscowości, gdy przejeżdżał z Zakopanego do Ludźmierza. Aby uczcić to wydarzenie w roku 2005 zorganizowana została Pielgrzymka samochodami strażackimi śladami naszego Papieża, która odbywała się każdego następnego roku i jest organizowana do dnia dzisiejszego.
14 maja 2000 roku strażacy OSP Ząb uroczyście obchodzili swoje stulecie. W imprezie uczestniczyło 15 jednostek straży z zagranicy. Przybyły delegacje z Belgii, Holandii, Danii,
Niemiec, Austrii i Słowacji. Stawiły się też licznie jednostki z kraju około 40 delegacji z OSP i PSP. Polonia zębiańska z Chicago w USA ofiarowała strażakom nowy sztandar, który w trakcie uroczystości został poświęcony. W jubileuszowym dla swej jednostki roku 2000 do garażu trafił lekki samochód pożarniczy marki Volkswagen, który zastąpił wysłużonego Żuka. W 2003 roku zakupiony został lekki samochód Fiat Ducato, a dzięki zaangażowaniu strażaków zaadaptowano jedno pomieszczenie od frontu remizy na garaż dla niego. W 2005 roku z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Zakopanem przekazano nam ciężki samochód pożarniczy Jelcz, który służy nam do dziś. Z powodu braku odpowiedniego garażu
w strażnicy, została podpisana stosowna umowa z państwem Gąsienica i samochód został przyjęty do prywatnego garażu. Nowym naczelnikiem w roku 2007 zostaje wybrany
Wojciech Graca i pełni tą funkcję do dnia dzisiejszego. Od 2008 roku strażacy OSP Ząb organizują Małopolskie Zawody Sikawek Konnych „Strażackie Śpasy” które odbywają się w ramach „Tatrzańskich Wici”. Członkowie OSP Ząb biorą czynny udział w działaniach ratowniczych, oraz w różnych wydarzeniach sportowych,
kulturalnych i religijnych. Jednostka działa prężnie, dzięki różnym dotacjom z Urzędu Gminy Poronin, KSRG, oraz dzięki dobrej współpracy z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem jak i środkom własnym pozyskuje coraz to nowszy sprzęt. Najnowszy nabytek strażaków z Zębu to średni samochód ratowniczo-gaśniczy z napędem 4x4 marki Mercedes zakupiony ze środków własnych, który zastąpił w grudniu 2011 roku Liaza. W roku następnym samochód został doposażony w zestaw narzędzi hydraulicznych marki Weber. Następne lata to dalsze doposażenie jednostki w odpowiedni sprzęt do ratowania dobytku ludzkiego. Od 2008 roku podjęte zostały pierwsze próby uzyskania pozwolenia na gruntowną przebudowę remizy. OSP Ząb posiadała najgorsze warunki lokalowe na terenie gminy, co bardzo utrudniało odpowiednie wykonywanie obowiązków statutowych. Strażnica była drewnianym budynkiem z licznymi przybudówkami, który wymagał ciągłych remontów. Wyjazd z garaży częściowo przebiegał po gruntach sąsiadów, co mocno utrudniało sprawny
wyjazd. Niestety pierwszy plan spotkał się z protestami sąsiadów, a w rezultacie z odmową starostwa z powodów proceduralnych. Dopiero w lipcu 2014 roku po blisko 6 latach
różnorakich starań wydana została pozytywna dla naszej jednostki decyzja zezwalająca na przebudowę starego drewnianego budynku. Przebudowa ruszyła od razu, gdzie priorytetem jest budowa garaży z wyjazdem bezpośrednio na drogę główną. Wykaz ważniejszych zdarzeń w których uczestniczyła OSP Ząb
Historia straży to przede wszystkim historia akcji gaśniczych. Jeden z najgroźniejszych w Zębie pożarów wybuchł 30 października 1965 r. Płomienie ogarnęły duże zabudowane w czworobok obejście. Zaczęły palić się okoliczne drzewa,
a w niebezpieczeństwie z jednej strony była drewniana szkoła a z drugiej także drewniany kościół. W październiku 1977 r. palił się przysiółek Jarosze. Połączony dzisiaj z Zębem wąską asfaltową drogą. Wówczas najłatwiej dostępny z Nowego Bystrego, stromą polną drogą. Samochody pożarnicze z Zakopanego miały problem, aby tam dotrzeć. Nasi strażacy pojechali na ratunek swoim wozem konnym. W kronice zapisano – „pożar masowy”
Pod datą 31 lipca 1991 r. zapisano w kronice zdanie – „Był to największy pożar w historii Zębu.” Spłonęły magazyny ze sprzętem elektronicznym i obuwiem. Akcja gaśnicza była
bardzo trudna. Wejście do budynku groziło śmiercią, z płonących urządzeń wydzielały się trujące opary, wybuchały kineskopy telewizorów. Bardzo groźny pożar wybuchł też w przysiółku Rafaczówki. Duży drewniany dom trafiony piorunem, w ciągu kilku chwil cały stanął w płomieniach. Skuteczną akcję gaśniczą utrudniał brak wody. Odnotować należy również zdarzenia poza swoją miejscowością. Akcja przeciwpowodziowa latem 1959 r. w Poroninie i Białym Dunajcu. Gaszenie dużego drewnianego budynku „Liliany” w Zakopanem. Akcja ratownicza na terenie Zakopanego i Tatrzańskiego Parku
Narodowego po huraganowym wietrze halnym w 1968 r. i niedawno w 2013 r. Ratowanie płonącego Klasztoru Albertynów w Tatrach na Kalatówkach w 1977 r. Pożar szkoły sportowej w Zakopanem 1983 r. Pożar Dworca Tatrzańskiego w Zakopanem 1992 r. Pożar Domu Wczasowego „Wesoła”