Warsaw Travelers

Warsaw Travelers Jadzia i Filip – dwoje pasjonatów podróży, którzy odkrywają świat na BMW R1250GS 🏍️. Więcej o nas i naszych przygodach przeczytasz na blogu!

Z nami poznasz ciekawe miejsca i znajdziesz praktyczne wskazówki, które ułatwią Ci własne wyprawy.

🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 Wrzesień/Październik 2025[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]Cześć wszystkim!Na początku wszystkiego dobrego w nowym 2...
11/01/2026

🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 Wrzesień/Październik 2025
[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]

Cześć wszystkim!
Na początku wszystkiego dobrego w nowym 2026 roku, dużo podróży i mało problemów na trasie 😃. Pozostał nam ostatni punkt na naszej wrześniowej podróży motocyklowej - Oman.

Dojazd do Muscatu na motocyklu po miesiącu w trasie ma w sobie coś, czego nie odda żadne “ładne zdjęcie”. Człowiek w końcu zdejmuje kask, przestaje gonić i może się rozejrzeć. Muscat kupił nas spokojem, położeniem między morzem a górami i tym, że wszystko ma tu bardziej “normalny” rytm niż w błyszczących miastach Zatoki.

Nie będziemy Wam tu robili opowieści dzień po dniu, bo od tego mamy pamiętnik i dwa świeże artykuły na blogu. Tu macie esencję dla tych, którzy tylko scrollują galerię i chcą wiedzieć, jak wygląda Muscat w praktyce.

🚗 Miasto jest rozciągnięte, więc bez auta robi się wolniej: Muscat nie ma jednego “centrum”, tylko dzielnice porozrzucane wzdłuż wybrzeża. Najwygodniej ogarniać to autem z wypożyczalni. Da się bez wynajmu, ale wtedy wchodzą taksówki.

🚕📱 Ubera/Bolta tu niestety nie ma, ale za to działa Yango (OTaxi): Jeśli nie macie auta, najprościej zamawiać przejazdy przez Yango. Apka jest na iOS i Androidzie i działa jak klasyczne taxi-appki.

🍔📦 Jedzenie na dowóz: Talabat: W Muscacie normalnie zamawialiśmy przez Talabat.

💳 Gotówka? Prawie niepotrzebna: Przez cały pobyt praktycznie wszystko szło kartą: paliwo, ubezpieczenie, pamiątki na souku. Nawet tam, gdzie spodziewasz się gotówki, często przechodzi terminal. Dla spokoju warto mieć drobne na “małe płatności” (czasem wycieczki/łódki itp.), ale Oman jest mocno bezgotówkowy.

📶 Internet: lokalna SIM często wygrywa z eSIM. Jeśli jesteście dłużej niż chwilę albo wrzucacie dużo zdjęć/filmów, lokalne pakiety potrafią być bardziej opłacalne niż “unlimited” eSIM, który w praktyce ma limity uczciwego używania. W artykule rozpisaliśmy konkrety i porównanie cen.

😅 Klimat pod koniec września: robi się “ciężko” przez wilgotność. Na termometrze może być 33–36°C i brzmi to lepiej niż 40+, ale nad morzem powietrze bywa tak wilgotne, że czujesz się jak w saunie. Wieczorem i w nocy potrafi parować wizjer w kasku i okulary, ubrania szybko łapią “mokre” uczucie, a spacer męczy bardziej niż sugerują same stopnie.

📸🚓 Jazda po mieście: spokojniej niż się straszy, ale fotoradary są. Drogi są równe i czytelne, tylko lepiej nie traktować szerokich pasów jak zaproszenia do latania.

🤝🇴🇲 Vibe Omanu: ludzie mega w porządku. Z rejestracją spoza regionu częściej byliśmy “ciekawostką” niż kimś, komu ktoś chce zrobić problem. Na granicy po stronie omańskiej też spotkaliśmy się z naprawdę ludzkim podejściem.

Dla tych, co chcą więcej:
👉 mamy osobny wpis “Muscat i Oman w praktyce” (logistyka, internet, płatności, klimat, bezpieczeństwo),
👉 i drugi: “co zobaczyć w Muscat i okolicy” z planem na 2–3 dni bez gonitwy.

Linki wrzucę w komentarzu. A jak macie pytania o dojazd, apki, płatności albo o to, czy da się to ogarnąć bez auta, piszcie śmiało ✌️😄
---
🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 September/October 2025

Hi everyone!
Wishing you all the best for 2026: lots of travel and as few road problems as possible 😃. We’ve got one last stop from our September motorcycle trip to share with you: Oman.

Reaching Muscat on a motorcycle after a month on the road hits differently. You finally take the helmet off, stop chasing the next checkpoint, and actually look around. Muscat won us over with its calm vibe, the way it sits between the sea and the mountains, and how “normal” the rhythm feels compared to the flashy Gulf cities.

We won’t do a day-by-day story here, because that’s what our travel diary and two fresh blog posts are for. This is the quick, practical version for anyone just scrolling the gallery and wondering what Muscat is like in real life.

🚗 The city is spread out, so without a car it’s simply slower
Muscat doesn’t have one classic “city center”. Instead, it’s a chain of districts stretched along the coast. Renting a car is the easiest way to move around. If you don’t want to rent anything, taxis will do the job, just expect more time between places.

🚕📱 No Uber/Bolt here, but Yango (OTaxi) works
If you’re not driving, Yango is the simplest way to order rides. It’s available on iOS and Android and works like the usual taxi apps.

🍔📦 Food delivery: Talabat
In Muscat we regularly ordered meals through Talabat and it worked well.

💳 Cash? Almost not needed
We paid by card for basically everything: fuel, vehicle insurance, even small souvenirs at Mutrah Souq. Card terminals are common, even in places where you might expect cash. For peace of mind, it’s still worth carrying a bit of small cash for occasional “small payments” (some tours/boats), but overall Oman is very card-friendly.

📶 Data: a local SIM often beats an eSIM
If you’re staying longer or uploading a lot of photos/videos, local tourist packs can be much better value than “unlimited” eSIM deals, which usually come with a fair-use limit. We broke down real packages and prices in the article.

😅 Late September weather: humidity can feel tougher than the temperature
You might see 33–36°C on the thermometer and think it’s “better than 40+”, but near the coast the air can be so humid it feels like a sauna. In the evening and at night, visors and glasses can fog up, clothes start to feel damp fast, and even a simple walk can be more tiring than the numbers suggest.

📸🚓 Driving in the city: calmer than the warnings, but speed cameras are real
Roads are smooth and easy to follow. Just don’t treat wide lanes as an invitation to fly. Speed cameras are common.

🤝🇴🇲 The vibe: people are genuinely kind
With a foreign plate we were more of a curiosity than a “problem”. Even at the Omani border the attitude was super friendly and helpful.

For those who want more:
👉 we have a “Muscat & Oman in practice” post (logistics, internet, payments, weather, safety),
👉 and a second one: “what to see in Muscat & nearby” with a relaxed 2–3 day plan.

Links in the comments. And if you’ve got questions about getting there, apps, payments, or doing Muscat without a car, drop them below ✌️😄

🇸🇦 Arabia Saudyjska, Rijad: Edge of the World | 📆 Wrzesień 2025[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]Cześć!Z Al Ula ruszyliśmy prosto do Rij...
29/12/2025

🇸🇦 Arabia Saudyjska, Rijad: Edge of the World | 📆 Wrzesień 2025
[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
Cześć!
Z Al Ula ruszyliśmy prosto do Rijadu. Cel był prosty: przegląd gwarancyjny w A*O BMW Motorrad w Rijadzie. Już przy pierwszej podróży do Rijadu chcieliśmy pojechać w jedno dalsze miejsce, ale nie mieliśmy czasu i odpowiedniego pojazdu. A tym miejscem było... Edge of the World. 🏜️🏍️

No dobra, co to w ogóle jest? Edge of the World (Jebel Fihrayn) to potężna krawędź klifów na końcu pasma Tuwaik, jakieś ~100 km od Rijadu. Stajesz na skraju i masz przed sobą pustkę aż po horyzont. Bez drzew, bez miasta, bez „rozpraszaczy”. Tylko przestrzeń i cisza taka, że człowiek na chwilę głupieje i milknie. 😅

Największy znak zapytania: dojazd na własnych kołach. Z szutrami mam jako kierowca raczej małe doświadczenie, więc mielismy takie myśli „czy to na pewno dobry pomysł?”. Na wszelki wypadek mieliśmy Garmina jako backup, a znajomym rzuciliśmy klasyczne: jak nie odezwiemy się do wieczora, to szukajcie nas XD 🛰️

Finalnie? Udało się bez dramatu, a widoki… zajebiste. Serio, jeśli jesteście w okolicach Rijadu, warto tam podjechać choćby na chwilę (najlepiej pod zachód słońca). 🌅

Więcej szczegółów + nasza mapka trasy i tipy (nawigacja, timing, na co uważać) wrzuciliśmy w artykule — link w komentarzu 👇
---
Hey!
We left Al Ula and headed straight to Riyadh. The plan was simple: a warranty service at the BMW Motorrad dealership in Riyadh. But we also had one big thing on our mind. During our first trip to Riyadh back in 2023, we wanted to go further out — but we didn’t have the time (or the right vehicle). And that place was… Edge of the World. 🏜️🏍️

So what is it, exactly? Edge of the World (Jebel Fihrayn) is a huge cliff line at the end of the Tuwaik (Tuwaiq) Escarpment, roughly ~100 km from Riyadh. You stand on the edge and there’s nothing but open space all the way to the horizon — no trees, no city, no distractions. Just silence and that “wow… okay” moment where you kind of stop talking for a second. 😅 

The biggest question mark was getting there on our own wheels. I don’t have a ton of experience riding gravel as the rider, so we definitely had an idea “are we sure this is a good idea?” moments. Just in case, we had our Garmin as a backup, and we told our friends the classic: if we don’t message you by evening… start looking for us 😂🛰️

In the end? No drama — and the views were absolutely insane. Seriously, if you’re anywhere near Riyadh, it’s worth making the stop (sunset is the sweet spot). 🌅

More details + our route map and practical tips (navigation, timing, what to watch out for) are in our article — link in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇸🇦 Arabia Saudyjska, Al-Ula | 📆 Wrzesień 2025Odkąd zaczęliśmy poznawać Arabię Saudyjską, Al Ula wracał...
21/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇸🇦 Arabia Saudyjska, Al-Ula | 📆 Wrzesień 2025

Odkąd zaczęliśmy poznawać Arabię Saudyjską, Al Ula wracała do nas non stop. Co chwilę ktoś polecał, gdzieś wyskakiwał filmik, kolejny przewodnik wrzucał ją na listę “must see”. No i wiecie… patrzysz na mapę, a tam mała mieścina na pustyni. Co tu może być? Piasek i tyle.

No więc nie. Serio jest tu bardzo ładnie. Takie widoki, że człowiek momentami ma wrażenie, jakby się teleportował na inną planetę 🌵🏜️

Wpadliśmy tu w ramach naszej wyprawy z Polski do Omanu. Chęci były ogromne, choć nie będziemy udawać: 42°C potrafi skorygować entuzjazm szybciej niż myślisz xD Ale jest też plus tej “patelni” i tego, że byliśmy poza sezonem: turystów spoza Bliskiego Wschodu było jak na lekarstwo. Zwiedza się spokojniej, bez tłumów, bez tego całego overtourismu. I im więcej takich miejsc odkrywamy, tym bardziej nas ciągnie w stronę lokalnej kultury i regionów, które jeszcze nie są zadeptane.

Sama droga do Al Uli jest prosta i dobrze ogarnięta. Długie, równe odcinki, mało stresu. Da się nawet posłuchać Spotify w trasie… o ile macie zasięg i nie trafiliście na operatora, który działa jak chce 😅📶

No i na miejscu szybko widać, że Al Ula ma dwie twarze.
Z jednej strony jest “premium świat” pod turystę z grubszym portfelem: luksusowe resorty, droższe restauracje, pamiątki w cenach, które potrafią rozbawić (albo zirytować). Z drugiej strony da się to ogarnąć normalnie: wynająć mieszkanie w mieście, zjeść shawarmę za sensowne pieniądze i po prostu jeździć po regionie dla samych widoków.

Kilka szybkich pro tipów:
🗓️ Rezerwacje z wyprzedzeniem: Hegra i Maraya działają na bilety/toury, a spóźnienie może oznaczać “no show”. Na Hegra trzeba mieć e-ticket + ID i być min. 15 min wcześniej.
🚗 Old Town: przyjedź na parking i bierz shuttle. Są darmowe parkingi (South albo większy North w AlJadidah) i busy dowożące do wejścia.
🌙 Elephant Rock najlepiej wieczorem.
🪞 Maraya: do środka nie wchodzi się “z ulicy” – jest oficjalny Maraya Tour (od 95 SAR) i wymagają wcześniejszej rezerwacji.
🧭 Shuttle hop-on/hop-off: w sezonie działa komunikacja turystyczna, a wszystkie linie startują i kończą w Winter Park.
📶 Internet potrafi mieć swoje humory, więc “praca zdalna z pustyni” może być trochę ruletką 😅
👕 Ubiór: nie trzeba abai ani nakrycia głowy, ale w miejscach kultu religijnego i tak obowiązuje skromniejszy strój (ramiona/kolana raczej zakryte).
☀️ Terminy: najbardziej “ludzki” klimat to zwykle październik–marzec, latem jest konkretny ogień i plan dnia robi się siłą rzeczy wieczorny.

Wrzucamy dziś dwa wpisy: jeden o naszym pobycie i praktyce, drugi o tym, co warto zobaczyć na miejscu. Linki podrzucamy w komentarzu 👇
---
🇸🇦 Saudi Arabia, AlUla | 📆 September 2025

Ever since we started exploring Saudi Arabia, AlUla kept popping up everywhere. Someone recommends it, a reel shows up, another guide throws it onto the “must see” list. And you know… you look at the map and it’s just a small town in the desert. What could possibly be there? Sand, and that’s it.

Well… nope. It’s genuinely beautiful. The kind of scenery that makes you feel like you’ve teleported to another planet 🌵🏜️

We came here during our trip from Poland to Oman. We were super excited, but let’s be honest: 42°C can adjust your enthusiasm faster than you think xD The upside of that “frying pan” heat (and visiting off-season) is that tourists from outside the Middle East were rare. It’s calmer, less crowded, no overtourism vibe. And the more places like this we discover, the more we want local culture and regions that aren’t overrun yet.

Getting to AlUla is easy and well organized. Long, smooth roads, low stress. You can even listen to Spotify on the way… as long as you have coverage and didn’t end up with an operator that works only when it feels like it 😅📶

And once you’re there, it’s clear AlUla has two sides.
On one side, there’s the “premium world” aimed at travelers with deeper pockets: luxury resorts, pricier restaurants, souvenirs with prices that can make you laugh (or get annoyed). On the other side, you can do it normally: rent an apartment in town, grab a shawarma for a reasonable price, and just drive around for the views.

A few quick pro tips:
🗓️ Book ahead: Hegra and Maraya run on tickets/tours, and being late can mean “no show”. For Hegra you’ll need an e-ticket + ID and it’s best to arrive at least 15 minutes early.
🚗 Old Town: park and take the shuttle. There are free parking areas (South or the larger North in AlJadidah) and buses take you to the entrance.
🌙 Elephant Rock is best in the evening.
🪞 Maraya: you can’t just walk in. There’s an official Maraya Tour (from 95 SAR) and you need to book in advance.
🧭 Hop-on/hop-off shuttle: in season, tourist shuttles run with all lines starting and ending at Winter Park.
📶 Internet can be moody, so “remote work from the desert” might be a bit of a roulette 😅
👕 Dress code: no abaya or head covering needed, but modest clothing is expected at religious sites (shoulders/knees usually covered).
☀️ Best time to visit: October–March is usually the most comfortable. Summer is intense and your day naturally shifts to evenings.

We’re posting two blog articles today: one about our stay and practical stuff, and another about what to see in AlUla. Links in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]No heja ponownie! Wciąż siedzimy głową we wrześniowej trasie, ale dziś już bez dramatu z drogi 😄 Kuwej...
14/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
No heja ponownie! Wciąż siedzimy głową we wrześniowej trasie, ale dziś już bez dramatu z drogi 😄 Kuwejt był dla nas takim momentem, kiedy ktoś jakby ściszył tło. Do Kuwejt City wpadliśmy wieczorem zmęczeni, a mimo to od razu było czuć, że to spokojniejszy rozdział 🇰🇼

To nie jest kraj, który próbuje udowodnić światu, że jest drugim Dubajem. I całe szczęście. Kuwejt ma swój rytm: mniej napinki, więcej normalnej codzienności. Miasto jest poukładane, jeździ się sensownie, a w praktyce 2–3 dni wystarczą, żeby odpocząć, pospacerować nad wodą i zobaczyć kilka miejsc, które naprawdę oddają klimat stolicy.

Kilka praktycznych rzeczy, które nam mega ułatwiły życie w trasie:

💳 Płatności kartą – serio luksus
W Kuwejcie prawie wszystko ogarniesz kartą. My nawet nie ruszaliśmy gotówki. Terminale działają też w wielu małych miejscach, nawet na souqach. Po Iraku to jest jak zdjęcie z pleców ciężkiego plecaka 😅

⛽️ Paliwo jest turbo tanie
Ceny potrafią kręcić się w okolicach 1,2 zł za litr, więc przy dłuższej trasie robi to różnicę od razu.

⚠️ Mały haczyk na stacjach
Na części stacji terminal przy dystrybutorze potrafi działać tylko z kartami Visa wydanymi w Kuwejcie albo w krajach GCC. Nam się to trafiło rano przed wyjazdem do Arabii Saudyjskiej. Ratunek? „Sklepik na kołach” obok stacji 🚚🍫 – takie mobilne mini-markety stoją przy trasach i często da się tam normalnie zapłacić za tankowanie.

🍔 Jedzenie i dojazdy
Jedzenie zamawialiśmy z Talabat (lokalny klasyk), a do przejazdów po mieście używaliśmy Careem (tutejszy odpowiednik Ubera). Tylko uwaga: na dłuższych dystansach kursy potrafią już zaboleć, więc nie zawsze chce się jechać w tę i z powrotem po całym mieście. Czasem lepiej ułożyć dzień tak, żeby atrakcje były „po drodze” 🚕📍

🏨 Noclegi i temat aktu ślubu
Warto rzucić okiem w opisie hotelu, czy nie przewija się wątek potwierdzenia małżeństwa. Teoretycznie turystów to zwykle nie dotyczy, ale niektóre budżetowe miejsca potrafią traktować przepisy „równo dla wszystkich” i proszą o dokument przy check-inie. Lepiej wiedzieć wcześniej niż się zdziwić w recepcji.

A zwiedzanie? Kuwejt dobrze smakuje w wersji 1–3 dni:
🌆 Wieże Kuwejckie + spacer po waterfront
🕌 Grand Mosque
🧺 Souq Al-Mubarakiya
🛍️ The Avenues, gdy chcesz odpocząć od słońca
🏛️ Muzeum narodowe – u nas trafiło na mocno okrojoną wersję, więc najlepiej sprawdzić, co jest aktualnie otwarte

Wrzuciliśmy właśnie dwa nowe wpisy:
• Kuwejt w praktyce – transport, codzienność, ceny, jedzenie i nasze tipy
• Co zobaczyć w Kuwejcie w 1–3 dni – gotowy plan i miejsca, które mają sens przy krótkim pobycie

Linki wrzucamy w komentarzu 👇
---
Hey again! We’re still mentally stuck on our September ride, but today without the road drama 😄 Kuwait was one of those moments on the route where it felt like someone turned the background noise down. We rolled into Kuwait City in the evening, totally tired, and yet you could instantly tell it was a calmer chapter 🇰🇼

This isn’t a country trying to prove it’s the “next Dubai”. And honestly… thank God. Kuwait has its own pace: less flexing, more real everyday life. The city feels organised, driving is straightforward, and 2–3 days is honestly enough to reset, stroll by the water, and see a few spots that actually capture the vibe of the capital.

A few practical things that made our life on the road way easier:

💳 Card payments — a real luxury
In Kuwait you can pay by card pretty much everywhere. We didn’t even touch cash. Terminals are common even in small places, including many souq stalls. After Iraq, it honestly felt like taking a heavy backpack off your shoulders 😅

⛽️ Fuel is ridiculously cheap
Prices can be around 1.2 PLN per litre (give or take), so on a longer route you feel the difference immediately.

⚠️ One small “gotcha” at petrol stations
At some stations, the card terminal at the pump only works with Visa cards issued in Kuwait or other GCC countries. That happened to us early in the morning before heading to Saudi Arabia. Our workaround? A “shop on wheels” parked next to the station 🚚🍫 — these little mobile mini-markets pop up along the highways, and you can often pay there for your fuel.

🍔 Food + getting around
We ordered food through Talabat (local go-to app), and used Careem for rides (basically the local Uber). Just a heads-up: longer trips can get pricey, so you might not always feel like bouncing across the city and back. It helps to plan your day so the spots you want are close to each other 🚕📍

🏨 Hotels and the marriage certificate thing
It’s worth checking the hotel description for any mention of a marriage certificate. In theory, tourists are usually not the target of these rules, but some budget places apply them to everyone and may ask at check-in. Better to know in advance than get surprised at reception.

And for sightseeing — Kuwait works best as a 1–3 day stop:
🌆 Kuwait Towers + a waterfront walk
🕌 The Grand Mosque
🧺 Souq Al-Mubarakiya
🛍️ The Avenues when you need a break from the sun
🏛️ The National Museum — we caught it in a very limited “reduced” version, so it’s smart to check what’s actually open

We’ve just published two new posts:
• Kuwait in practice — transport, everyday life, prices, food, and our tips
• What to see in Kuwait in 1–3 days — a ready-to-go plan with spots that make sense for a short stay

Links in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇮🇶 Irak, Bagdad | 📆 Wrzesień 2025Witajcie z powrotem! 👋Po Erbilu ruszyliśmy dalej na południe i Bagdad...
07/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇮🇶 Irak, Bagdad | 📆 Wrzesień 2025
Witajcie z powrotem! 👋

Po Erbilu ruszyliśmy dalej na południe i Bagdad był kolejnym przystankiem na naszej trasie Desert Horizons, czyli naszej motocyklowej drodze z Polski do Omanu. Wjeżdżaliśmy do stolicy z głową pełną nagłówków z mediów, bo umówmy się – większość ludzi słyszy „Bagdad” i automatycznie widzi w wyobraźni wojnę, zamachy i chaos. Z resztą tak samo było wobec Autonomii Kurdyjskiej (ale na mapie traktujemy to jako jeden byt).

A potem jesteś na miejscu i… rzeczywistość zaczyna się rozjeżdżać z tym obrazem. 🤯

Nie będziemy ściemniać: to nie jest kierunek spontaniczny, jakbyśmy jechali na gofry do Władysławowa XD. Oficjalne komunikaty MSZ wciąż odradzają podróże i każdy musi podejść do tego świadomie. Ale jednocześnie Bagdad nie wygląda dziś jak miasto w środku pełnoskalowej wojny. Jest dużo więcej normalnego życia niż medialnego dramatu.

Ludzie chodzą na kawę ☕, zamawiają jedzenie 🍽️, żyją swoim tempem. My - mimo całej ostrożności - czuliśmy się zaskakująco normalnie. I to jest chyba największy zgrzyt z tym, co nam powtarzano przed wyjazdem.

Praktycznie? Jak nie chciało nam się wychodzić na miasto po całym dniu w 40+ stopniach 🥵, ratował nas Talabat (lokalne Glovo – u nas głównie shawarma 🌯). A kiedy trzeba było podjechać gdzieś dalej, Careem robił robotę bez kombinowania 🚕 (odpowiednik Ubera czy Bolta).

Znane już nam z Kurdystanu checkpointy są oczywiście wszędzie 🛑. Zdjęcia trzeba robić z głową 📸⚠️. Green Zone (strefa wojskowa w centrum Bagdadu) to temat, przy którym nie bawisz się w turystę-kozaka. I właśnie przez takie realia części miejsc nie udało nam się zobaczyć tak, jakbyśmy chcieli.

Niektóre atrakcje były „zamknięte”. Inne działały w stylu: jak masz lokalny kontakt i szczęście, to wchodzisz 🤝, jak nie – oglądasz z dystansu. Trochę to frustruje, bo Irak ma potężny potencjał historyczny 🏛️, tylko turystyka nadal raczkuje, a kraj wciąż dmucha na zimne po latach trudnych doświadczeń.

A mimo to zastaliśmy coś, czego kompletnie się nie spodziewaliśmy: z masą życzliwości ❤️. Woda, którą dostawaliśmy po drodze od ludzi i służb 🧊, uśmiechy 🙂, zaciekawienie, pytania o trasę i motocykl, czasem nawet drobne podarunki.

Ten obraz Iraku kompletnie nie pasuje do telewizyjnych klisz – a jednak był naszą codziennością.

Jeśli chcecie przeczytać pełniejszą wersję tego, jak dziś patrzymy na Bagdad, co udało nam się ogarnąć w kilka dni i dlaczego część miejsc to nadal „gra na zasadach Iraku”, to wrzuciliśmy to wszystko na bloga 🧭. Jest też osobny tekst o Bagdadzie, Babilonie i okolicach, z konkretną listą miejsc, naszymi wpadkami i tipami.

Linki podrzucamy w komentarzu 👇🇮🇶🏍️
---
🇮🇶 Iraq, Baghdad | 📆 September 2025
Welcome back! 👋

After Erbil, we pushed further south and Baghdad became our next stop on Desert Horizons 🏍️🌍 — our motorcycle journey from Poland to Oman. We rode into the capital with our heads full of media headlines, because let’s be honest: most people hear “Baghdad” and instantly picture war, attacks, and chaos. The same thing happened with Iraqi Kurdistan too (even though on the map we treat it as one country).

And then you arrive… and reality starts drifting away from that image. 🤯

We won’t sugarcoat it: this isn’t a spontaneous direction like a quick weekend trip for waffles by the sea 😅. Official travel advisories still discourage visiting Iraq, so you really need to approach it with full awareness ✅. But at the same time, Baghdad doesn’t look like a city in the middle of a full-scale war anymore. There’s way more normal life here than media drama.

People go out for coffee ☕, order food 🍽️, live their everyday rhythm. We were careful, of course, but honestly we felt surprisingly normal. And that’s probably the biggest clash with what everyone kept telling us before we left.

Practical stuff? When we didn’t feel like going out after a full day in 40+°C heat 🥵, Talabat saved us (local Glovo — for us mostly shawarma 🌯). And when we needed to get somewhere across the city, Careem did the job without any hassle 🚕 (think Uber/Bolt).

The checkpoints we already knew from Kurdistan are everywhere here too 🛑. You need to be smart with photos 📸⚠️. The Green Zone (the military/government area in central Baghdad) is not a place where you play the tough tourist. And yeah, that reality is exactly why we couldn’t see some places the way we’d hoped.

Some attractions were simply “closed.” Others work like this: if you’ve got a local contact and a bit of luck, you get in 🤝🍀. If not, you view it from a distance. It can be frustrating, because Iraq has huge historical potential 🏛️, but tourism is still in its early days and the country is still extra cautious after years of tough experiences.

But we also left with something we absolutely didn’t expect: so much kindness ❤️. Water handed to us by people and even officers 🧊, smiles 🙂, curiosity, questions about our route and the bike, sometimes even small gifts.

That version of Iraq doesn’t match the TV clichés at all — but that was our daily reality.

If you want the full story of how we see Baghdad today, what we managed to explore in a few days, and why some places are still a “play by Iraq’s rules” situation, it’s all on our blog 🧭. We also published a separate piece about Baghdad, Babylon and the surroundings, with a clear list of places, our little mishaps, and practical tips.

Links in the comments 👇🇮🇶🏍️

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇮🇶 Irak, Erbil (Kurdystan) | 📆 Wrzesień 2025Cześć czytelnicy! 🤟Dziś wracamy wspomnieniami do kolejnego...
30/11/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇮🇶 Irak, Erbil (Kurdystan) | 📆 Wrzesień 2025
Cześć czytelnicy! 🤟
Dziś wracamy wspomnieniami do kolejnego przystanku naszej wrześniowej wyprawy motocyklowej Desert Horizons 🏍️🔥
Z Turcji dojechaliśmy do Erbilu – stolicy irackiego Kurdystanu. Miejsca, które jeszcze niedawno istniało dla nas tylko jako czerwone strefy na mapach i nagłówki w newsach.

Na blogu wjechał świeży wpis o naszych dwóch dniach w Erbilu.
Piszemy tam m.in. o tym:
* jak wygląda wjazd do Irackiego Kurdystanu od strony Turcji,
* jak ogarnąć wizy i dlaczego dolar to tam waluta premium,
* gdzie spaliśmy, co jedliśmy,
* co zobaczyć w Erbilu, jeśli masz tylko 1–2 dni w mieście.

Irak totalnie wywrócił nam obraz tego kraju o 180 stopni – zamiast „wojny z TV” dostaliśmy normalne, żywe miasto i chyba najbardziej dopieszczającą gościnność, jaką dotąd spotkaliśmy. 🌍 A to dopiero początek, bo jeszcze przed nami Bagdad.

Do wpisu dorzucamy też link do naszego pamiętnika z Iraku – takich bardziej „brudów z podróży”, dzień po dniu 😅📖
Link do artykułu i dziennika wrzucamy w komentarzu 👇

--
🇮🇶 Iraq, Erbil (Kurdistan) | 📆 September 2025
Today we’re going back to another stop from our September Desert Horizons motorcycle trip 🏍️🔥
From Turkey we rode into Erbil – the capital of Iraqi Kurdistan. A place that, not so long ago, existed for us only as red zones on maps and headlines in the news.

We’ve just published a new post on the blog about our two days in Erbil.
We write there about things like:
* what it’s like to enter Iraqi Kurdistan from the Turkish side,
* how visas work and why the US dollar is the real premium currency there,
* where we stayed and what we ate,
* what to see in Erbil if you only have 1–2 days in the city.

Iraq completely flipped our idea of this country by 180 degrees – instead of “war on TV” we found a normal, vibrant city and probably the most pampering hospitality we’ve experienced so far. 🌍 And this is just the beginning – Baghdad is still ahead of us.

We’re also sharing a link to our Iraq travel log – the more raw, day-by-day side of the trip 😅📖
We’ll put the link to the article and the diary in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇹🇷 Turcja, Region Kapadocji | 📆 Wrzesień 2025Cześć!Kapadocja odhaczona, ale na pewno nie „zaliczona na...
23/11/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇹🇷 Turcja, Region Kapadocji | 📆 Wrzesień 2025
Cześć!
Kapadocja odhaczona, ale na pewno nie „zaliczona na szybko” 😏✨
Nowy wpis na blogu już prawie gotowy, więc mały spoiler, co tam znajdziecie 👇

Najpierw był dojazd: wyjechaliśmy naszym motocyklem 🏍 z Ankary w stronę Kapadocji, wjeżdżamy do Göreme i nagle robi się jak w jakiejś kosmicznej scenerii 🚀. Skaliste kominy, domy wykute w tufie, jaskiniowy hotel 🛏, w którym serio masz wrażenie, że śpisz w skale.

Lot balonem? 🎈
Pobudka ok. 4 rano (raczej należymy do tych, co uwielbiają pole magnetyczne łóżka XD), śniadanie „na pół śpiąco” ☕️, a potem już tylko powolne unoszenie się nad dolinami. Zero efektu kolejki górskiej, bardziej ciche „hehe, o ja pierdzielę” w głowie, kiedy widzisz dziesiątki balonów o wschodzie słońca 🌅 i całe Göreme z góry.

We wpisie piszemy m.in.:
• jak ogarnąć przylot ✈️ lub dojazd do Kapadocji bez motocykla
• jak nie wpakować się w „turystyczny cennik” w Göreme (jedzenie 💸 potrafi tu mocno zaboleć jak na Turcję)
• czy 1–2 noce w Kapadocji mają sens i co zobaczyć oprócz samego balonu 👀

Dla nas Kapadocja była tylko etapem 🚧.
Po niej był nocleg niedaleko granicy z Syrią, a potem kierunek Irak 🇮🇶 – o tym będzie kolejna część dziennika, więc na razie tylko lekko uchylamy drzwi 😉.

Obejrzyjcie zdjęcia pod postem 📸, a link do pełnego artykułu wrzucimy w komentarzu.
---
🇹🇷 Turkey, Cappadocia | 📆 September 2025
Hey!
Cappadocia: checked, but definitely not “done and dusted” 😏✨
New blog post is almost ready, so here’s a little spoiler of what’s coming 👇

First, the ride in: we left Ankara on our motorbike 🏍 heading towards Cappadocia, rolled into Göreme and suddenly it felt like we’d parked in some kind of sci-fi landscape 🚀. Rock chimneys, cave houses, a cave hotel 🛏 where you genuinely feel like you’re sleeping inside a rock.

Hot air balloon? 🎈
Alarm around 4 AM (we’re definitely team “the bed has its own gravity field” XD), half-asleep breakfast ☕️ and then a slow float over the valleys. No rollercoaster vibes, more like a quiet “wow, what is this” in your head when you see dozens of balloons at sunrise 🌅 and all of Göreme from above.

In the post we talk about:
• how to get to Cappadocia ✈️ if you’re not riding your own bike
• how not to get destroyed by “tourist pricing” in Göreme (food 💸 can hurt here, especially compared to the rest of Turkey)
• whether 1–2 nights in Cappadocia actually make sense and what to see besides the balloon ride itself 👀

For us, Cappadocia was just one stage of the trip 🚧.
After that came a night near the Syrian border and then the road to Iraq 🇮🇶 – that will be the next part of our travel diary, so for now we’re only teasing a little. 😉

Check out the photos under the post 📸, and we’ll drop the full article link in the comments.

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Warsaw Travelers umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij