12/04/2026
🇲🇦 Marrakesz i Essaouira, Maroko | 🗓️ Marzec 2026
[🇬🇧 English below]
Witajcie kochani! 👋
Po dłuższej przerwie wracamy z nowymi materiałami 😄
Po naszej wyprawie motocyklowej zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę od publikowania, bo po prostu trzeba było wrócić do pracy i codziennych obowiązków. Nie każdy wyjazd da się połączyć z pracą zdalną - ale są też takie kierunki, które pozwalają choć na chwilę wyrwać się z domu, a jednocześnie nie rozwalić całego kalendarza. I właśnie takim kierunkiem okazał się dla nas ostatnio Marrakesz + Essaouira 🇲🇦
Sam początek był zresztą bardzo w klimacie podróżniczego życia, czyli niby prosty city break, a jednak nie do końca. Chwilę polowaliśmy na sensowne loty, próbowaliśmy finalizować rezerwację na LOT i w trakcie zakupu cena nagle postanowiła żyć własnym życiem. Trochę cyrków z tym było, ale ostatecznie udało się dolecieć i sprawdzić na własnej skórze, czy Maroko faktycznie jest tak dobrym kierunkiem na kilka dni, jak wiele osób mówi.
I nasza odpowiedź brzmi: tak, ale pod jednym warunkiem - nie warto zamykać się tylko w samym Marrakeszu.
Marrakesz jest intensywny. Głośny, momentami chaotyczny, trochę męczący, ale właśnie dzięki temu zostaje w głowie. Tam co chwilę coś się dzieje, coś Was zaczepia, coś pachnie, coś trąbi, ktoś chce Wam coś sprzedać (ale nie tak nachalnie - spodziewaliśmy się ciągłego zawracania głowy, a było inaczej!). Essaouira działa zupełnie inaczej. Ma więcej luzu, więcej przestrzeni i daje taki potrzebny reset po kilku dniach w Marrakeszu. Dla nas to połączenie naprawdę miało sens.
Z tego wyjazdu mamy też jeden bardzo praktyczny temat, o którym chcemy wspomnieć, bo może się komuś przydać. Mieliśmy w Maroku orkę z wynajętym samochodem i kolizję ze skuterem, którego kierowca wjechał w nasze drzwi. Było trochę nerwów, trochę chaosu i dużo niepewności, co dalej. Finalnie udało się odzyskać całą kaucję z ubezpieczenia wkładu własnego, więc serio: warto się ubezpieczać. Podchodziliśmy do tego pakietu z dystansem, ale tym razem po prostu zadziałał.
Przy okazji mamy dla Was kilka prostych pro tipów z naszej strony:
📸 Jeśli bierzecie auto w Maroku, dokumentujcie wszystko od pierwszej minuty - zdjęcia, filmy, stan auta, okolice, tablice i rozmowy.
📝 W razie kolizji spiszcie oświadczenie, nawet jeśli będzie to męczące i zajmie więcej czasu, niż byście chcieli. Po francusku to "Constat amiable".
🚫 Nie podpisujcie niczego, czego nie rozumiecie.
👮 Gdy pojawi się policja, róbcie własną dokumentację i nie zakładajcie, że ktoś wszystko za Was załatwi.
🗣️ Angielski może nie wystarczyć - bardzo często przydaje się francuski albo darija, czyli marokańska odmiana arabskiego.
📞 I jeszcze jedno: lokalna infolinia alarmowa potrafi być testem cierpliwości, więc tym bardziej dobrze mieć wszystko udokumentowane samemu. Nie dogadacie się po angielsku tam...
W naszych nowych wpisach z Maroka zebraliśmy nie tylko wrażenia, ale też sporo praktycznych rzeczy: co nas tam wciągnęło, co nas zmęczyło, co byśmy zrobili drugi raz i dlaczego połączenie Marrakeszu z Essaouirą to naszym zdaniem dużo lepszy pomysł niż samo odhaczanie atrakcji.
Linki wrzucimy w komentarzu 👇
A jeśli planujecie Maroko, to piszcie śmiało - czy bardziej interesuje Was Marrakesz, Essaouira, wynajem auta czy taki krótki wyjazd do pogodzenia z pracą.
---
🇲🇦 Marrakech & Essaouira, Morocco | 🗓️ March 2026
Hi everyone! 👋
After a longer break, we’re finally back with new content 😄
After our motorcycle trip, we took a longer break from posting because, quite simply, we had to get back to work and everyday life. Not every trip works with remote work, but some destinations do let you get away for a few days without blowing up your whole schedule. And that’s exactly what Marrakech + Essaouira turned out to be for us 🇲🇦
The beginning was very much in the spirit of travel life too - supposedly a simple city break, except not really. We spent some time hunting for decent flights, tried to book with LOT Polish Airlines, and right in the middle of the booking process the price suddenly decided to do its own thing. A bit of circus, honestly, but in the end we got there and checked for ourselves whether Morocco really is as good for a few days as people say.
And our answer is: yes - but on one condition. It’s a mistake to focus only on Marrakech.
Marrakech is intense. Loud, chaotic at times, a bit tiring, but that’s exactly why it stays with you. Something is always happening there, something smells amazing, something is honking, someone is trying to sell you something. Although to be fair, it wasn’t as pushy as we expected - we were ready for constant hassle, and it was actually better than that. Essaouira works in a completely different way. It has more space, more breathing room, and gives you that reset you really want after a few days in Marrakech. For us, that combo made a lot of sense.
We also came back from this trip with one very practical topic that may help someone else. In Morocco, we had a whole mess with our rental car and a collision with a scooter rider who hit our door. There was stress, chaos, and quite a lot of uncertainty about what would happen next. In the end, we managed to recover the full deposit through excess insurance, so honestly: it really is worth being insured. We were quite skeptical about that package, but this time it simply worked.
And while we’re at it, here are a few simple pro tips from us:
📸 If you rent a car in Morocco, document everything from the very first minute - photos, videos, the condition of the car, the area around it, license plates, conversations.
📝 If you have a collision, write a statement, even if it’s annoying and takes longer than you’d like. In French, it’s called “Constat amiable”.
🚫 Don’t sign anything you don’t understand.
👮 If the police show up, make your own documentation and don’t assume anyone will sort everything out for you.
🗣️ English may not be enough - French or Darija, the Moroccan variety of Arabic, can be very useful.
📞 And one more thing: the local emergency line can seriously test your patience, so all the more reason to document everything yourself. You’re not going to get very far in English there...
In our new Morocco posts, we collected not just impressions, but also a lot of practical details: what pulled us in, what wore us out, what we’d do again, and why combining Marrakech with Essaouira makes much more sense to us than just ticking off attractions.
We’ll drop the links in the comments 👇
And if you’re planning Morocco, feel free to ask - are you more interested in Marrakech, Essaouira, renting a car, or just a short trip that still works with a normal work schedule?