Warsaw Travelers

Warsaw Travelers Jadzia i Filip – dwoje pasjonatów podróży, którzy odkrywają świat na BMW R1250GS 🏍️. Więcej o nas i naszych przygodach przeczytasz na blogu!

Z nami poznasz ciekawe miejsca i znajdziesz praktyczne wskazówki, które ułatwią Ci własne wyprawy.

🇲🇦 Marrakesz i Essaouira, Maroko | 🗓️ Marzec 2026[🇬🇧 English below]Witajcie kochani! 👋Po dłuższej przerwie wracamy z now...
12/04/2026

🇲🇦 Marrakesz i Essaouira, Maroko | 🗓️ Marzec 2026
[🇬🇧 English below]

Witajcie kochani! 👋
Po dłuższej przerwie wracamy z nowymi materiałami 😄

Po naszej wyprawie motocyklowej zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę od publikowania, bo po prostu trzeba było wrócić do pracy i codziennych obowiązków. Nie każdy wyjazd da się połączyć z pracą zdalną - ale są też takie kierunki, które pozwalają choć na chwilę wyrwać się z domu, a jednocześnie nie rozwalić całego kalendarza. I właśnie takim kierunkiem okazał się dla nas ostatnio Marrakesz + Essaouira 🇲🇦

Sam początek był zresztą bardzo w klimacie podróżniczego życia, czyli niby prosty city break, a jednak nie do końca. Chwilę polowaliśmy na sensowne loty, próbowaliśmy finalizować rezerwację na LOT i w trakcie zakupu cena nagle postanowiła żyć własnym życiem. Trochę cyrków z tym było, ale ostatecznie udało się dolecieć i sprawdzić na własnej skórze, czy Maroko faktycznie jest tak dobrym kierunkiem na kilka dni, jak wiele osób mówi.

I nasza odpowiedź brzmi: tak, ale pod jednym warunkiem - nie warto zamykać się tylko w samym Marrakeszu.

Marrakesz jest intensywny. Głośny, momentami chaotyczny, trochę męczący, ale właśnie dzięki temu zostaje w głowie. Tam co chwilę coś się dzieje, coś Was zaczepia, coś pachnie, coś trąbi, ktoś chce Wam coś sprzedać (ale nie tak nachalnie - spodziewaliśmy się ciągłego zawracania głowy, a było inaczej!). Essaouira działa zupełnie inaczej. Ma więcej luzu, więcej przestrzeni i daje taki potrzebny reset po kilku dniach w Marrakeszu. Dla nas to połączenie naprawdę miało sens.

Z tego wyjazdu mamy też jeden bardzo praktyczny temat, o którym chcemy wspomnieć, bo może się komuś przydać. Mieliśmy w Maroku orkę z wynajętym samochodem i kolizję ze skuterem, którego kierowca wjechał w nasze drzwi. Było trochę nerwów, trochę chaosu i dużo niepewności, co dalej. Finalnie udało się odzyskać całą kaucję z ubezpieczenia wkładu własnego, więc serio: warto się ubezpieczać. Podchodziliśmy do tego pakietu z dystansem, ale tym razem po prostu zadziałał.

Przy okazji mamy dla Was kilka prostych pro tipów z naszej strony:

📸 Jeśli bierzecie auto w Maroku, dokumentujcie wszystko od pierwszej minuty - zdjęcia, filmy, stan auta, okolice, tablice i rozmowy.
📝 W razie kolizji spiszcie oświadczenie, nawet jeśli będzie to męczące i zajmie więcej czasu, niż byście chcieli. Po francusku to "Constat amiable".
🚫 Nie podpisujcie niczego, czego nie rozumiecie.
👮 Gdy pojawi się policja, róbcie własną dokumentację i nie zakładajcie, że ktoś wszystko za Was załatwi.
🗣️ Angielski może nie wystarczyć - bardzo często przydaje się francuski albo darija, czyli marokańska odmiana arabskiego.
📞 I jeszcze jedno: lokalna infolinia alarmowa potrafi być testem cierpliwości, więc tym bardziej dobrze mieć wszystko udokumentowane samemu. Nie dogadacie się po angielsku tam...

W naszych nowych wpisach z Maroka zebraliśmy nie tylko wrażenia, ale też sporo praktycznych rzeczy: co nas tam wciągnęło, co nas zmęczyło, co byśmy zrobili drugi raz i dlaczego połączenie Marrakeszu z Essaouirą to naszym zdaniem dużo lepszy pomysł niż samo odhaczanie atrakcji.

Linki wrzucimy w komentarzu 👇

A jeśli planujecie Maroko, to piszcie śmiało - czy bardziej interesuje Was Marrakesz, Essaouira, wynajem auta czy taki krótki wyjazd do pogodzenia z pracą.

---
🇲🇦 Marrakech & Essaouira, Morocco | 🗓️ March 2026

Hi everyone! 👋
After a longer break, we’re finally back with new content 😄

After our motorcycle trip, we took a longer break from posting because, quite simply, we had to get back to work and everyday life. Not every trip works with remote work, but some destinations do let you get away for a few days without blowing up your whole schedule. And that’s exactly what Marrakech + Essaouira turned out to be for us 🇲🇦

The beginning was very much in the spirit of travel life too - supposedly a simple city break, except not really. We spent some time hunting for decent flights, tried to book with LOT Polish Airlines, and right in the middle of the booking process the price suddenly decided to do its own thing. A bit of circus, honestly, but in the end we got there and checked for ourselves whether Morocco really is as good for a few days as people say.

And our answer is: yes - but on one condition. It’s a mistake to focus only on Marrakech.

Marrakech is intense. Loud, chaotic at times, a bit tiring, but that’s exactly why it stays with you. Something is always happening there, something smells amazing, something is honking, someone is trying to sell you something. Although to be fair, it wasn’t as pushy as we expected - we were ready for constant hassle, and it was actually better than that. Essaouira works in a completely different way. It has more space, more breathing room, and gives you that reset you really want after a few days in Marrakech. For us, that combo made a lot of sense.

We also came back from this trip with one very practical topic that may help someone else. In Morocco, we had a whole mess with our rental car and a collision with a scooter rider who hit our door. There was stress, chaos, and quite a lot of uncertainty about what would happen next. In the end, we managed to recover the full deposit through excess insurance, so honestly: it really is worth being insured. We were quite skeptical about that package, but this time it simply worked.

And while we’re at it, here are a few simple pro tips from us:

📸 If you rent a car in Morocco, document everything from the very first minute - photos, videos, the condition of the car, the area around it, license plates, conversations.
📝 If you have a collision, write a statement, even if it’s annoying and takes longer than you’d like. In French, it’s called “Constat amiable”.
🚫 Don’t sign anything you don’t understand.
👮 If the police show up, make your own documentation and don’t assume anyone will sort everything out for you.
🗣️ English may not be enough - French or Darija, the Moroccan variety of Arabic, can be very useful.
📞 And one more thing: the local emergency line can seriously test your patience, so all the more reason to document everything yourself. You’re not going to get very far in English there...

In our new Morocco posts, we collected not just impressions, but also a lot of practical details: what pulled us in, what wore us out, what we’d do again, and why combining Marrakech with Essaouira makes much more sense to us than just ticking off attractions.

We’ll drop the links in the comments 👇

And if you’re planning Morocco, feel free to ask - are you more interested in Marrakech, Essaouira, renting a car, or just a short trip that still works with a normal work schedule?

🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 Wrzesień/Październik 2025[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]Cześć wszystkim!Na początku wszystkiego dobrego w nowym 2...
11/01/2026

🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 Wrzesień/Październik 2025
[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]

Cześć wszystkim!
Na początku wszystkiego dobrego w nowym 2026 roku, dużo podróży i mało problemów na trasie 😃. Pozostał nam ostatni punkt na naszej wrześniowej podróży motocyklowej - Oman.

Dojazd do Muscatu na motocyklu po miesiącu w trasie ma w sobie coś, czego nie odda żadne “ładne zdjęcie”. Człowiek w końcu zdejmuje kask, przestaje gonić i może się rozejrzeć. Muscat kupił nas spokojem, położeniem między morzem a górami i tym, że wszystko ma tu bardziej “normalny” rytm niż w błyszczących miastach Zatoki.

Nie będziemy Wam tu robili opowieści dzień po dniu, bo od tego mamy pamiętnik i dwa świeże artykuły na blogu. Tu macie esencję dla tych, którzy tylko scrollują galerię i chcą wiedzieć, jak wygląda Muscat w praktyce.

🚗 Miasto jest rozciągnięte, więc bez auta robi się wolniej: Muscat nie ma jednego “centrum”, tylko dzielnice porozrzucane wzdłuż wybrzeża. Najwygodniej ogarniać to autem z wypożyczalni. Da się bez wynajmu, ale wtedy wchodzą taksówki.

🚕📱 Ubera/Bolta tu niestety nie ma, ale za to działa Yango (OTaxi): Jeśli nie macie auta, najprościej zamawiać przejazdy przez Yango. Apka jest na iOS i Androidzie i działa jak klasyczne taxi-appki.

🍔📦 Jedzenie na dowóz: Talabat: W Muscacie normalnie zamawialiśmy przez Talabat.

💳 Gotówka? Prawie niepotrzebna: Przez cały pobyt praktycznie wszystko szło kartą: paliwo, ubezpieczenie, pamiątki na souku. Nawet tam, gdzie spodziewasz się gotówki, często przechodzi terminal. Dla spokoju warto mieć drobne na “małe płatności” (czasem wycieczki/łódki itp.), ale Oman jest mocno bezgotówkowy.

📶 Internet: lokalna SIM często wygrywa z eSIM. Jeśli jesteście dłużej niż chwilę albo wrzucacie dużo zdjęć/filmów, lokalne pakiety potrafią być bardziej opłacalne niż “unlimited” eSIM, który w praktyce ma limity uczciwego używania. W artykule rozpisaliśmy konkrety i porównanie cen.

😅 Klimat pod koniec września: robi się “ciężko” przez wilgotność. Na termometrze może być 33–36°C i brzmi to lepiej niż 40+, ale nad morzem powietrze bywa tak wilgotne, że czujesz się jak w saunie. Wieczorem i w nocy potrafi parować wizjer w kasku i okulary, ubrania szybko łapią “mokre” uczucie, a spacer męczy bardziej niż sugerują same stopnie.

📸🚓 Jazda po mieście: spokojniej niż się straszy, ale fotoradary są. Drogi są równe i czytelne, tylko lepiej nie traktować szerokich pasów jak zaproszenia do latania.

🤝🇴🇲 Vibe Omanu: ludzie mega w porządku. Z rejestracją spoza regionu częściej byliśmy “ciekawostką” niż kimś, komu ktoś chce zrobić problem. Na granicy po stronie omańskiej też spotkaliśmy się z naprawdę ludzkim podejściem.

Dla tych, co chcą więcej:
👉 mamy osobny wpis “Muscat i Oman w praktyce” (logistyka, internet, płatności, klimat, bezpieczeństwo),
👉 i drugi: “co zobaczyć w Muscat i okolicy” z planem na 2–3 dni bez gonitwy.

Linki wrzucę w komentarzu. A jak macie pytania o dojazd, apki, płatności albo o to, czy da się to ogarnąć bez auta, piszcie śmiało ✌️😄
---
🇴🇲 Oman, Muscat | 📆 September/October 2025

Hi everyone!
Wishing you all the best for 2026: lots of travel and as few road problems as possible 😃. We’ve got one last stop from our September motorcycle trip to share with you: Oman.

Reaching Muscat on a motorcycle after a month on the road hits differently. You finally take the helmet off, stop chasing the next checkpoint, and actually look around. Muscat won us over with its calm vibe, the way it sits between the sea and the mountains, and how “normal” the rhythm feels compared to the flashy Gulf cities.

We won’t do a day-by-day story here, because that’s what our travel diary and two fresh blog posts are for. This is the quick, practical version for anyone just scrolling the gallery and wondering what Muscat is like in real life.

🚗 The city is spread out, so without a car it’s simply slower
Muscat doesn’t have one classic “city center”. Instead, it’s a chain of districts stretched along the coast. Renting a car is the easiest way to move around. If you don’t want to rent anything, taxis will do the job, just expect more time between places.

🚕📱 No Uber/Bolt here, but Yango (OTaxi) works
If you’re not driving, Yango is the simplest way to order rides. It’s available on iOS and Android and works like the usual taxi apps.

🍔📦 Food delivery: Talabat
In Muscat we regularly ordered meals through Talabat and it worked well.

💳 Cash? Almost not needed
We paid by card for basically everything: fuel, vehicle insurance, even small souvenirs at Mutrah Souq. Card terminals are common, even in places where you might expect cash. For peace of mind, it’s still worth carrying a bit of small cash for occasional “small payments” (some tours/boats), but overall Oman is very card-friendly.

📶 Data: a local SIM often beats an eSIM
If you’re staying longer or uploading a lot of photos/videos, local tourist packs can be much better value than “unlimited” eSIM deals, which usually come with a fair-use limit. We broke down real packages and prices in the article.

😅 Late September weather: humidity can feel tougher than the temperature
You might see 33–36°C on the thermometer and think it’s “better than 40+”, but near the coast the air can be so humid it feels like a sauna. In the evening and at night, visors and glasses can fog up, clothes start to feel damp fast, and even a simple walk can be more tiring than the numbers suggest.

📸🚓 Driving in the city: calmer than the warnings, but speed cameras are real
Roads are smooth and easy to follow. Just don’t treat wide lanes as an invitation to fly. Speed cameras are common.

🤝🇴🇲 The vibe: people are genuinely kind
With a foreign plate we were more of a curiosity than a “problem”. Even at the Omani border the attitude was super friendly and helpful.

For those who want more:
👉 we have a “Muscat & Oman in practice” post (logistics, internet, payments, weather, safety),
👉 and a second one: “what to see in Muscat & nearby” with a relaxed 2–3 day plan.

Links in the comments. And if you’ve got questions about getting there, apps, payments, or doing Muscat without a car, drop them below ✌️😄

🇸🇦 Arabia Saudyjska, Rijad: Edge of the World | 📆 Wrzesień 2025[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]Cześć!Z Al Ula ruszyliśmy prosto do Rij...
29/12/2025

🇸🇦 Arabia Saudyjska, Rijad: Edge of the World | 📆 Wrzesień 2025
[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
Cześć!
Z Al Ula ruszyliśmy prosto do Rijadu. Cel był prosty: przegląd gwarancyjny w A*O BMW Motorrad w Rijadzie. Już przy pierwszej podróży do Rijadu chcieliśmy pojechać w jedno dalsze miejsce, ale nie mieliśmy czasu i odpowiedniego pojazdu. A tym miejscem było... Edge of the World. 🏜️🏍️

No dobra, co to w ogóle jest? Edge of the World (Jebel Fihrayn) to potężna krawędź klifów na końcu pasma Tuwaik, jakieś ~100 km od Rijadu. Stajesz na skraju i masz przed sobą pustkę aż po horyzont. Bez drzew, bez miasta, bez „rozpraszaczy”. Tylko przestrzeń i cisza taka, że człowiek na chwilę głupieje i milknie. 😅

Największy znak zapytania: dojazd na własnych kołach. Z szutrami mam jako kierowca raczej małe doświadczenie, więc mielismy takie myśli „czy to na pewno dobry pomysł?”. Na wszelki wypadek mieliśmy Garmina jako backup, a znajomym rzuciliśmy klasyczne: jak nie odezwiemy się do wieczora, to szukajcie nas XD 🛰️

Finalnie? Udało się bez dramatu, a widoki… zajebiste. Serio, jeśli jesteście w okolicach Rijadu, warto tam podjechać choćby na chwilę (najlepiej pod zachód słońca). 🌅

Więcej szczegółów + nasza mapka trasy i tipy (nawigacja, timing, na co uważać) wrzuciliśmy w artykule — link w komentarzu 👇
---
Hey!
We left Al Ula and headed straight to Riyadh. The plan was simple: a warranty service at the BMW Motorrad dealership in Riyadh. But we also had one big thing on our mind. During our first trip to Riyadh back in 2023, we wanted to go further out — but we didn’t have the time (or the right vehicle). And that place was… Edge of the World. 🏜️🏍️

So what is it, exactly? Edge of the World (Jebel Fihrayn) is a huge cliff line at the end of the Tuwaik (Tuwaiq) Escarpment, roughly ~100 km from Riyadh. You stand on the edge and there’s nothing but open space all the way to the horizon — no trees, no city, no distractions. Just silence and that “wow… okay” moment where you kind of stop talking for a second. 😅 

The biggest question mark was getting there on our own wheels. I don’t have a ton of experience riding gravel as the rider, so we definitely had an idea “are we sure this is a good idea?” moments. Just in case, we had our Garmin as a backup, and we told our friends the classic: if we don’t message you by evening… start looking for us 😂🛰️

In the end? No drama — and the views were absolutely insane. Seriously, if you’re anywhere near Riyadh, it’s worth making the stop (sunset is the sweet spot). 🌅

More details + our route map and practical tips (navigation, timing, what to watch out for) are in our article — link in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇸🇦 Arabia Saudyjska, Al-Ula | 📆 Wrzesień 2025Odkąd zaczęliśmy poznawać Arabię Saudyjską, Al Ula wracał...
21/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇸🇦 Arabia Saudyjska, Al-Ula | 📆 Wrzesień 2025

Odkąd zaczęliśmy poznawać Arabię Saudyjską, Al Ula wracała do nas non stop. Co chwilę ktoś polecał, gdzieś wyskakiwał filmik, kolejny przewodnik wrzucał ją na listę “must see”. No i wiecie… patrzysz na mapę, a tam mała mieścina na pustyni. Co tu może być? Piasek i tyle.

No więc nie. Serio jest tu bardzo ładnie. Takie widoki, że człowiek momentami ma wrażenie, jakby się teleportował na inną planetę 🌵🏜️

Wpadliśmy tu w ramach naszej wyprawy z Polski do Omanu. Chęci były ogromne, choć nie będziemy udawać: 42°C potrafi skorygować entuzjazm szybciej niż myślisz xD Ale jest też plus tej “patelni” i tego, że byliśmy poza sezonem: turystów spoza Bliskiego Wschodu było jak na lekarstwo. Zwiedza się spokojniej, bez tłumów, bez tego całego overtourismu. I im więcej takich miejsc odkrywamy, tym bardziej nas ciągnie w stronę lokalnej kultury i regionów, które jeszcze nie są zadeptane.

Sama droga do Al Uli jest prosta i dobrze ogarnięta. Długie, równe odcinki, mało stresu. Da się nawet posłuchać Spotify w trasie… o ile macie zasięg i nie trafiliście na operatora, który działa jak chce 😅📶

No i na miejscu szybko widać, że Al Ula ma dwie twarze.
Z jednej strony jest “premium świat” pod turystę z grubszym portfelem: luksusowe resorty, droższe restauracje, pamiątki w cenach, które potrafią rozbawić (albo zirytować). Z drugiej strony da się to ogarnąć normalnie: wynająć mieszkanie w mieście, zjeść shawarmę za sensowne pieniądze i po prostu jeździć po regionie dla samych widoków.

Kilka szybkich pro tipów:
🗓️ Rezerwacje z wyprzedzeniem: Hegra i Maraya działają na bilety/toury, a spóźnienie może oznaczać “no show”. Na Hegra trzeba mieć e-ticket + ID i być min. 15 min wcześniej.
🚗 Old Town: przyjedź na parking i bierz shuttle. Są darmowe parkingi (South albo większy North w AlJadidah) i busy dowożące do wejścia.
🌙 Elephant Rock najlepiej wieczorem.
🪞 Maraya: do środka nie wchodzi się “z ulicy” – jest oficjalny Maraya Tour (od 95 SAR) i wymagają wcześniejszej rezerwacji.
🧭 Shuttle hop-on/hop-off: w sezonie działa komunikacja turystyczna, a wszystkie linie startują i kończą w Winter Park.
📶 Internet potrafi mieć swoje humory, więc “praca zdalna z pustyni” może być trochę ruletką 😅
👕 Ubiór: nie trzeba abai ani nakrycia głowy, ale w miejscach kultu religijnego i tak obowiązuje skromniejszy strój (ramiona/kolana raczej zakryte).
☀️ Terminy: najbardziej “ludzki” klimat to zwykle październik–marzec, latem jest konkretny ogień i plan dnia robi się siłą rzeczy wieczorny.

Wrzucamy dziś dwa wpisy: jeden o naszym pobycie i praktyce, drugi o tym, co warto zobaczyć na miejscu. Linki podrzucamy w komentarzu 👇
---
🇸🇦 Saudi Arabia, AlUla | 📆 September 2025

Ever since we started exploring Saudi Arabia, AlUla kept popping up everywhere. Someone recommends it, a reel shows up, another guide throws it onto the “must see” list. And you know… you look at the map and it’s just a small town in the desert. What could possibly be there? Sand, and that’s it.

Well… nope. It’s genuinely beautiful. The kind of scenery that makes you feel like you’ve teleported to another planet 🌵🏜️

We came here during our trip from Poland to Oman. We were super excited, but let’s be honest: 42°C can adjust your enthusiasm faster than you think xD The upside of that “frying pan” heat (and visiting off-season) is that tourists from outside the Middle East were rare. It’s calmer, less crowded, no overtourism vibe. And the more places like this we discover, the more we want local culture and regions that aren’t overrun yet.

Getting to AlUla is easy and well organized. Long, smooth roads, low stress. You can even listen to Spotify on the way… as long as you have coverage and didn’t end up with an operator that works only when it feels like it 😅📶

And once you’re there, it’s clear AlUla has two sides.
On one side, there’s the “premium world” aimed at travelers with deeper pockets: luxury resorts, pricier restaurants, souvenirs with prices that can make you laugh (or get annoyed). On the other side, you can do it normally: rent an apartment in town, grab a shawarma for a reasonable price, and just drive around for the views.

A few quick pro tips:
🗓️ Book ahead: Hegra and Maraya run on tickets/tours, and being late can mean “no show”. For Hegra you’ll need an e-ticket + ID and it’s best to arrive at least 15 minutes early.
🚗 Old Town: park and take the shuttle. There are free parking areas (South or the larger North in AlJadidah) and buses take you to the entrance.
🌙 Elephant Rock is best in the evening.
🪞 Maraya: you can’t just walk in. There’s an official Maraya Tour (from 95 SAR) and you need to book in advance.
🧭 Hop-on/hop-off shuttle: in season, tourist shuttles run with all lines starting and ending at Winter Park.
📶 Internet can be moody, so “remote work from the desert” might be a bit of a roulette 😅
👕 Dress code: no abaya or head covering needed, but modest clothing is expected at religious sites (shoulders/knees usually covered).
☀️ Best time to visit: October–March is usually the most comfortable. Summer is intense and your day naturally shifts to evenings.

We’re posting two blog articles today: one about our stay and practical stuff, and another about what to see in AlUla. Links in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]No heja ponownie! Wciąż siedzimy głową we wrześniowej trasie, ale dziś już bez dramatu z drogi 😄 Kuwej...
14/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
No heja ponownie! Wciąż siedzimy głową we wrześniowej trasie, ale dziś już bez dramatu z drogi 😄 Kuwejt był dla nas takim momentem, kiedy ktoś jakby ściszył tło. Do Kuwejt City wpadliśmy wieczorem zmęczeni, a mimo to od razu było czuć, że to spokojniejszy rozdział 🇰🇼

To nie jest kraj, który próbuje udowodnić światu, że jest drugim Dubajem. I całe szczęście. Kuwejt ma swój rytm: mniej napinki, więcej normalnej codzienności. Miasto jest poukładane, jeździ się sensownie, a w praktyce 2–3 dni wystarczą, żeby odpocząć, pospacerować nad wodą i zobaczyć kilka miejsc, które naprawdę oddają klimat stolicy.

Kilka praktycznych rzeczy, które nam mega ułatwiły życie w trasie:

💳 Płatności kartą – serio luksus
W Kuwejcie prawie wszystko ogarniesz kartą. My nawet nie ruszaliśmy gotówki. Terminale działają też w wielu małych miejscach, nawet na souqach. Po Iraku to jest jak zdjęcie z pleców ciężkiego plecaka 😅

⛽️ Paliwo jest turbo tanie
Ceny potrafią kręcić się w okolicach 1,2 zł za litr, więc przy dłuższej trasie robi to różnicę od razu.

⚠️ Mały haczyk na stacjach
Na części stacji terminal przy dystrybutorze potrafi działać tylko z kartami Visa wydanymi w Kuwejcie albo w krajach GCC. Nam się to trafiło rano przed wyjazdem do Arabii Saudyjskiej. Ratunek? „Sklepik na kołach” obok stacji 🚚🍫 – takie mobilne mini-markety stoją przy trasach i często da się tam normalnie zapłacić za tankowanie.

🍔 Jedzenie i dojazdy
Jedzenie zamawialiśmy z Talabat (lokalny klasyk), a do przejazdów po mieście używaliśmy Careem (tutejszy odpowiednik Ubera). Tylko uwaga: na dłuższych dystansach kursy potrafią już zaboleć, więc nie zawsze chce się jechać w tę i z powrotem po całym mieście. Czasem lepiej ułożyć dzień tak, żeby atrakcje były „po drodze” 🚕📍

🏨 Noclegi i temat aktu ślubu
Warto rzucić okiem w opisie hotelu, czy nie przewija się wątek potwierdzenia małżeństwa. Teoretycznie turystów to zwykle nie dotyczy, ale niektóre budżetowe miejsca potrafią traktować przepisy „równo dla wszystkich” i proszą o dokument przy check-inie. Lepiej wiedzieć wcześniej niż się zdziwić w recepcji.

A zwiedzanie? Kuwejt dobrze smakuje w wersji 1–3 dni:
🌆 Wieże Kuwejckie + spacer po waterfront
🕌 Grand Mosque
🧺 Souq Al-Mubarakiya
🛍️ The Avenues, gdy chcesz odpocząć od słońca
🏛️ Muzeum narodowe – u nas trafiło na mocno okrojoną wersję, więc najlepiej sprawdzić, co jest aktualnie otwarte

Wrzuciliśmy właśnie dwa nowe wpisy:
• Kuwejt w praktyce – transport, codzienność, ceny, jedzenie i nasze tipy
• Co zobaczyć w Kuwejcie w 1–3 dni – gotowy plan i miejsca, które mają sens przy krótkim pobycie

Linki wrzucamy w komentarzu 👇
---
Hey again! We’re still mentally stuck on our September ride, but today without the road drama 😄 Kuwait was one of those moments on the route where it felt like someone turned the background noise down. We rolled into Kuwait City in the evening, totally tired, and yet you could instantly tell it was a calmer chapter 🇰🇼

This isn’t a country trying to prove it’s the “next Dubai”. And honestly… thank God. Kuwait has its own pace: less flexing, more real everyday life. The city feels organised, driving is straightforward, and 2–3 days is honestly enough to reset, stroll by the water, and see a few spots that actually capture the vibe of the capital.

A few practical things that made our life on the road way easier:

💳 Card payments — a real luxury
In Kuwait you can pay by card pretty much everywhere. We didn’t even touch cash. Terminals are common even in small places, including many souq stalls. After Iraq, it honestly felt like taking a heavy backpack off your shoulders 😅

⛽️ Fuel is ridiculously cheap
Prices can be around 1.2 PLN per litre (give or take), so on a longer route you feel the difference immediately.

⚠️ One small “gotcha” at petrol stations
At some stations, the card terminal at the pump only works with Visa cards issued in Kuwait or other GCC countries. That happened to us early in the morning before heading to Saudi Arabia. Our workaround? A “shop on wheels” parked next to the station 🚚🍫 — these little mobile mini-markets pop up along the highways, and you can often pay there for your fuel.

🍔 Food + getting around
We ordered food through Talabat (local go-to app), and used Careem for rides (basically the local Uber). Just a heads-up: longer trips can get pricey, so you might not always feel like bouncing across the city and back. It helps to plan your day so the spots you want are close to each other 🚕📍

🏨 Hotels and the marriage certificate thing
It’s worth checking the hotel description for any mention of a marriage certificate. In theory, tourists are usually not the target of these rules, but some budget places apply them to everyone and may ask at check-in. Better to know in advance than get surprised at reception.

And for sightseeing — Kuwait works best as a 1–3 day stop:
🌆 Kuwait Towers + a waterfront walk
🕌 The Grand Mosque
🧺 Souq Al-Mubarakiya
🛍️ The Avenues when you need a break from the sun
🏛️ The National Museum — we caught it in a very limited “reduced” version, so it’s smart to check what’s actually open

We’ve just published two new posts:
• Kuwait in practice — transport, everyday life, prices, food, and our tips
• What to see in Kuwait in 1–3 days — a ready-to-go plan with spots that make sense for a short stay

Links in the comments 👇

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]🇮🇶 Irak, Bagdad | 📆 Wrzesień 2025Witajcie z powrotem! 👋Po Erbilu ruszyliśmy dalej na południe i Bagdad...
07/12/2025

[🇬🇧 𝘌𝘯𝘨𝘭𝘪𝘴𝘩 𝘣𝘦𝘭𝘰𝘸]
🇮🇶 Irak, Bagdad | 📆 Wrzesień 2025
Witajcie z powrotem! 👋

Po Erbilu ruszyliśmy dalej na południe i Bagdad był kolejnym przystankiem na naszej trasie Desert Horizons, czyli naszej motocyklowej drodze z Polski do Omanu. Wjeżdżaliśmy do stolicy z głową pełną nagłówków z mediów, bo umówmy się – większość ludzi słyszy „Bagdad” i automatycznie widzi w wyobraźni wojnę, zamachy i chaos. Z resztą tak samo było wobec Autonomii Kurdyjskiej (ale na mapie traktujemy to jako jeden byt).

A potem jesteś na miejscu i… rzeczywistość zaczyna się rozjeżdżać z tym obrazem. 🤯

Nie będziemy ściemniać: to nie jest kierunek spontaniczny, jakbyśmy jechali na gofry do Władysławowa XD. Oficjalne komunikaty MSZ wciąż odradzają podróże i każdy musi podejść do tego świadomie. Ale jednocześnie Bagdad nie wygląda dziś jak miasto w środku pełnoskalowej wojny. Jest dużo więcej normalnego życia niż medialnego dramatu.

Ludzie chodzą na kawę ☕, zamawiają jedzenie 🍽️, żyją swoim tempem. My - mimo całej ostrożności - czuliśmy się zaskakująco normalnie. I to jest chyba największy zgrzyt z tym, co nam powtarzano przed wyjazdem.

Praktycznie? Jak nie chciało nam się wychodzić na miasto po całym dniu w 40+ stopniach 🥵, ratował nas Talabat (lokalne Glovo – u nas głównie shawarma 🌯). A kiedy trzeba było podjechać gdzieś dalej, Careem robił robotę bez kombinowania 🚕 (odpowiednik Ubera czy Bolta).

Znane już nam z Kurdystanu checkpointy są oczywiście wszędzie 🛑. Zdjęcia trzeba robić z głową 📸⚠️. Green Zone (strefa wojskowa w centrum Bagdadu) to temat, przy którym nie bawisz się w turystę-kozaka. I właśnie przez takie realia części miejsc nie udało nam się zobaczyć tak, jakbyśmy chcieli.

Niektóre atrakcje były „zamknięte”. Inne działały w stylu: jak masz lokalny kontakt i szczęście, to wchodzisz 🤝, jak nie – oglądasz z dystansu. Trochę to frustruje, bo Irak ma potężny potencjał historyczny 🏛️, tylko turystyka nadal raczkuje, a kraj wciąż dmucha na zimne po latach trudnych doświadczeń.

A mimo to zastaliśmy coś, czego kompletnie się nie spodziewaliśmy: z masą życzliwości ❤️. Woda, którą dostawaliśmy po drodze od ludzi i służb 🧊, uśmiechy 🙂, zaciekawienie, pytania o trasę i motocykl, czasem nawet drobne podarunki.

Ten obraz Iraku kompletnie nie pasuje do telewizyjnych klisz – a jednak był naszą codziennością.

Jeśli chcecie przeczytać pełniejszą wersję tego, jak dziś patrzymy na Bagdad, co udało nam się ogarnąć w kilka dni i dlaczego część miejsc to nadal „gra na zasadach Iraku”, to wrzuciliśmy to wszystko na bloga 🧭. Jest też osobny tekst o Bagdadzie, Babilonie i okolicach, z konkretną listą miejsc, naszymi wpadkami i tipami.

Linki podrzucamy w komentarzu 👇🇮🇶🏍️
---
🇮🇶 Iraq, Baghdad | 📆 September 2025
Welcome back! 👋

After Erbil, we pushed further south and Baghdad became our next stop on Desert Horizons 🏍️🌍 — our motorcycle journey from Poland to Oman. We rode into the capital with our heads full of media headlines, because let’s be honest: most people hear “Baghdad” and instantly picture war, attacks, and chaos. The same thing happened with Iraqi Kurdistan too (even though on the map we treat it as one country).

And then you arrive… and reality starts drifting away from that image. 🤯

We won’t sugarcoat it: this isn’t a spontaneous direction like a quick weekend trip for waffles by the sea 😅. Official travel advisories still discourage visiting Iraq, so you really need to approach it with full awareness ✅. But at the same time, Baghdad doesn’t look like a city in the middle of a full-scale war anymore. There’s way more normal life here than media drama.

People go out for coffee ☕, order food 🍽️, live their everyday rhythm. We were careful, of course, but honestly we felt surprisingly normal. And that’s probably the biggest clash with what everyone kept telling us before we left.

Practical stuff? When we didn’t feel like going out after a full day in 40+°C heat 🥵, Talabat saved us (local Glovo — for us mostly shawarma 🌯). And when we needed to get somewhere across the city, Careem did the job without any hassle 🚕 (think Uber/Bolt).

The checkpoints we already knew from Kurdistan are everywhere here too 🛑. You need to be smart with photos 📸⚠️. The Green Zone (the military/government area in central Baghdad) is not a place where you play the tough tourist. And yeah, that reality is exactly why we couldn’t see some places the way we’d hoped.

Some attractions were simply “closed.” Others work like this: if you’ve got a local contact and a bit of luck, you get in 🤝🍀. If not, you view it from a distance. It can be frustrating, because Iraq has huge historical potential 🏛️, but tourism is still in its early days and the country is still extra cautious after years of tough experiences.

But we also left with something we absolutely didn’t expect: so much kindness ❤️. Water handed to us by people and even officers 🧊, smiles 🙂, curiosity, questions about our route and the bike, sometimes even small gifts.

That version of Iraq doesn’t match the TV clichés at all — but that was our daily reality.

If you want the full story of how we see Baghdad today, what we managed to explore in a few days, and why some places are still a “play by Iraq’s rules” situation, it’s all on our blog 🧭. We also published a separate piece about Baghdad, Babylon and the surroundings, with a clear list of places, our little mishaps, and practical tips.

Links in the comments 👇🇮🇶🏍️

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Warsaw Travelers umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij