31/01/2024
Drugi dzień w zimowej Szczawnicy 😁
Tym razem Pluszowy Królik wyruszył Promenadą nad Grajcarkiem w stronę ujścia tego potoku do Dunajca, do schroniska Orlica, na granicę polsko- słowacką Szczawnica - Leśnica i z powrotem do centrum Szczawnicy.
Wyprawę zaczęliśmy przy dolnej stacji kolejki na Palenicę. Przeszliśmy na drugi brzeg Grajcarka przez Most Zakochanych. Ile tam było przymocowanych kłódek! No dobra, mogło być jeszcze wiecej. I pewnie będzie 🙃
Po drodze wypatrzyliśmy kolejne figurki porośniętych roślinkami zwierzątek, najpierw na drugim brzegu owieczkę i baranka, a później na Cyplu, czyli wyspie na Dunajcu łabędzia (a może pawia?).
Ale nie wybiegajmy za bardzo do przodu 😁
Za Mostem Zbójników zobaczyliśmy uroczą Galerię Krzywa Jabłonka z malowanymi obrazami z góralskiego życia, umieszczonymi na drewnianym płocie i ścianach domku. Urocza! Następnym razem wejdziemy do środka, teraz mieliśmy za mało czasu.
Gdy Grajcarek połączył sie już z Dunajcem, zobaczyliśmy Przystań Szczawnica, z której wyruszają / do której przybywają spływy łodziami flisackimi - coś, co na pewno musimy przeżyć 😁
No a potem po drodze była wspomniana figurka łabędzia / pawia.
Po kilkunastu minutach od głównej trasy promenady odbiła w lewo droga do schroniska Orlica. Wspięliśmy się w górę i było warto, bo z tarasu schroniska rozpościera się całkiem fajny widok. W końcu nie bez powodu jest to taras widokowy 🙃
Po krotkiej przerwie wróciliśmy na trasę, a po drodze mijaliśmy:
✅️ niedużą wnękę w skale zwaną grotą Zyblikiewicza, na ścianie skalnej jest zamontowana żelazna tabliczka, na której zaznaczony jest poziom wody, jaki osiągnął Dunajec w lipcu 1934 roku, a na końcu tej skały jest jeszcze drugą płytka jaskinia
✅️ pawilon wystawowy Pienińskiego Parku Narodowego, który co prawda był zamknięty, ale w środku Pluszowy Królik wypatrzył koleżankę, różową królinkę - mało brakowało, a by się zakochał 😍 pawilon zostanie otwarty dopiero 1 kwietnia, więc wrócimy tam na pewno albo wiosną, albo latem
✅️ punkt przeprawy łodziami flisackimi za drugą stronę Dunajca, co umożliwia wejście na szczyt Sokolicy oraz dalej na Trzy Korony, co teraz niestety nie było możliwe, ale my tu jeszcze wrócimy...
Przeprawa jest możliwa od połowy kwietnia do końca października, godziny przewozów są ruchome (zawsze od 8 do 17 / 18 / 19 /20), a koszt malutki - 4 zł od osoby 😳 dzieci do lat 10 - 2 zł.
Przeprawa łodzią na drugi brzeg Dunajca to będzie na pewno ciekawy punkt naszej przyszłej wyprawy na Sololnicę, bo na pewno tu jeszcze wrócimy.
A przejście graniczne Szczawnica - Leśnica było zabawne, bo można było jedna nogą stać w Polsce, a drugą za granicą, nawet jeśli są to małe, królicze łapki 😉
Wróciliśmy do Szczawnicy tą samą trasą, ale odbiliśmy do ul. Głównej na wprost do restauracji Koci Zamek. Po drodze znaleźliśmy kolejną figurkę zwierzaka - jaszczurkę, chyba zwinkę.
A potem poszliśmy już do punktu wyjściowego, mijajac po drodze: figurkę ślimaka, Park Dolny z fontanną (która w sezonie zimowym jest zastąpiona świetełkami ledowymi), był też ptaszek na gałęzi prze bombkach.
Ciekawe ile jeszcze figurek zwierzątek jest w Szczawnicy? Tym razem nie będzie nam dane sprawdzić 😔 ale my tu jeszcze wrócimy... 🥰