01/06/2026
Edit:
W dniu dzisiejszym po wielu uzgodnieniach i prośbach komentujących została założona zbiórka. Link poniżej
https://zrzutka.pl/7s6hm9
Ps. Wszystkie wpłaty dokonane dotychczas zostaną zwrócone nadawcy. Prosimy je przekazać bezpośrednio na zbiórkę 😊
Pozdrawiamy
Pablo Trans
————————————————————————-
W dniu wczorajszym podczas spaceru z psem na polu znaleźliśmy w krzakach maleńką kunę. Była zawinięta w poszewkę i przykryta materiałem, dlatego nie mamy wątpliwości, że ktoś ją porzucił. Była tak mała, że ledwo chodziła.
Przez kilka godzin wykonaliśmy dziesiątki telefonów – do weterynarzy, straży gminnej, różnych organizacji i osób zajmujących się zwierzętami. Nie było łatwo znaleźć pomoc, szczególnie że była niedziela. W końcu trafiliśmy do schroniska przy ul. Południowej, gdzie jeden z pracowników próbował pomóc nam znaleźć kontakt do osoby zajmującej się dzikimi zwierzętami.
Po wielu próbach udało nam się dotrzeć do młodego człowieka o ogromnym sercu, który od lat ratuje dzikie zwierzęta. Przyjmuje pod swój dach zarówno kuny, sarny, kaczuszki, jak i wiele innych potrzebujących stworzeń. Karmi je, opiekuje się nimi i przygotowuje do powrotu na wolność. Wszystko robi z własnych środków, nie prosząc nikogo o pomoc.
Dziś dostaliśmy od Niego zdjęcia i filmiki Kazika- naszej małej kuny ( tak ją nazwaliśmy 😂). Jeszcze wczoraj była osłabiona i prawie się nie ruszała, a dziś już chodzi, skacze i zaczyna podgryzać. To niesamowite uczucie widzieć, jak szybko wraca do sił.
Jesteśmy ogromnie wdzięczni za pomoc i za to, że wciąż są na świecie ludzie o tak wielkich sercach ❤️
Wiemy już mniej więcej czego najbardziej potrzebuje w codziennej opiece nad zwierzętami. Mimo że nigdy nie prosi o pomoc i wszystko stara się organizować z własnych środków, sami chcielibyśmy wesprzeć jego piękną misję ratowania dzikich zwierząt. Kotami i psami zajmują się schroniska oraz różne organizacje, natomiast dzikie zwierzęta często pozostają bez żadnej pomocy i są skazane na śmierć. Tym bardziej podziwiamy to, co robi. Na tę chwilę pod swoją opieką (w swoim mieszkaniu) ma między innymi sowę, małą sarenkę, lisa, naszego Kazika 😉 oraz kilka innych zwierząt potrzebujących ratunku.
To, co najbardziej nas urzekło, to fakt, że nie jest to miejsce, w którym zwierzęta zostają na stałe. Trafiają do Niego chore, osłabione, ranne lub osierocone, którym pomaga wrócić do zdrowia i odzyskać siły. Karmi je, leczy, otacza opieką i poświęca im tyle czasu, ile potrzebują. A gdy widzi, że są już gotowe do samodzielnego życia i poradzą sobie w swoim naturalnym środowisku, wypuszcza je z powrotem na wolność. Mieliśmy okazję zobaczyć na filmikach kilka takich momentów i naprawdę trudno opisać słowami, jak piękny i wzruszający jest widok zwierząt wracających tam, gdzie ich miejsce – do natury.
Jeśli ktoś również chciałby dołożyć swoją cegiełkę i pomóc w tej wyjątkowej działalności, zapraszamy do kontaktu prywatnego.
Ps. Ostatnie ujęcie na filmiku ukazuje Kazika po kilku godzinach zaledwie od znalezienia go- jak szybko nabiera sił 💪