Styx - transport zwłok

Styx - transport zwłok Na potrzeby tej strony przyjmuje że jestem postacią fikcyjną, a wydarzenia nie miały miejsca.

02/04/2023

Dawno nie było pisanie, bo czasami ciężko się zebrać. Czasami praca daje tak po głowie że potrafimy tylko milczeć. Na szczęście jest taki ktoś, kto przypomina nam że to co robimy, coś znaczy.
Dziś chcemy byś i ty wiedziała że coś znaczysz. Trzymaj się.

06/10/2022

Czemu dym z ogniska zawsze leci na mnie?

05/10/2022

Ot ciekawostka z dawnych sezonów grzybowych. Mieliśmy petentów co jedli tylko grzyby jadalne, a i tak lądowali u nas. Dlaczego? Bo grzyb jadalny rosnący blisko trującego sam może stać się trujący. Uważajcie na siebie z tymi grzybami.

04/10/2022

Trzeci przejazd w tym tygodniu do petenta z tą samą przyczyną zgonu przypomniał nam że sezon na grzyby się rozkręca.

04/10/2022

Jak to mawia Stary - Są sytuacje kiedy mężczyzna musi być sztywny.

04/10/2022

No i pora na opis kolejnej osoby, a jako że mi przypadł w wyniku losowania Stary, to postaram się wam jak najwierniej przybliżyć jego postać. Firmowe legendy głoszą, że pierwszym zleceniem naszego weterana był Abel, a sam Pan Buczek stworzył, go zaraz po Adamie i Ewie, by trwał na straży raju co by trup się nie walał po krzakach. To człowiek który wszystko widział, nawet jak jeszcze się nie wydarzyło, ale już ma na ten przypadek opracowane innowacyjne procedury. Oficjalnie ojciec trójki dzieci i wierny mąż każdej żony. Tryska humorem niczym trzewia sokiem, a i mentorskiej rady nie pożałuje. W bocznej kieszeni potrafi upchnąć zestaw na każdą okazję, od mentolowych filtrów do papierosów, przez worki na zwłoki, siatkę na ryby, sitko do wanny czy chusteczki dla wdowy. Jeśli coś jest potrzebne, to on to ma. A jeśli nie ma, znaczy że nie jest potrzebne i po prostu wydziwiamy. W wolnych chwilach popala drewnianą fajke, a w upalne dni drzemie na pace karawanu. Jeśli mijając karawan usłyszysz lecący z głośników kawałek Ghostbusters, możesz być pewny że spotkałeś profesjonalistę!

Jeśli w Twojej dzielnicy jest coś dziwnego Do kogo zadzwonisz? do Starego!

03/10/2022

Jaki tu spokój, na, na, na
Nic się nie dzieje, na, na, na, na
Nikt się nie bawi, na, na, na
Wszyscy się nudzą, na, na, na, na

03/10/2022

W sumie wypadało by się przedstawić, bo jakby czytaczy przybywa. Ale żeby było zabawniej żaden z nas nie napiszę o sobie, a posty będą dodawane sukcesywnie. Dziś na pierwszy ogień idzie Młody, no bo w każdej ekipie zawsze znajdzie się jakiś narybek. A Młody, jak to młody narybek nie ma nic do gadania. Jeździ w branży od jakich dwóch lat i już prawie nie rzyga na widok zwłok i chociaż ma dziewczynę, to woli wmawiać jej że jest kurierem, a drajwerem w taxi ostatniej szansy. Czy odnajduje się u nas? Chyba tak, w końcu to jemu zawdzięczamy założenie tej stronki w ramach "terapii przepracowania stresu". Chociaż już nawet udało się nam się usłyszeć, że jesteśmy nastolatkiem brandzlujacym się w piwnicy i marzącym o karierze w AS. Bytom. Trochę zabawne, ale trochę nie o tym 😉 Wracając jeszcze do Młodego, to jest jeszcze nieopierzony w branży. Życzliwy, empatyczny i do porzygu optymistyczny. Jak będzie dalej? Kto to wie.

28/09/2022

Tyle dzisiaj roboty że nie ma w co rąk włożyć... Mówiłem Młodemu by nie porcjował petentów, bo później są problemy.

27/09/2022

My zawsze robimy na czarno, to taki nasz dress code

26/09/2022

Praca przy transporcie to nie tylko śmieszki. Czasami zlecenia przerastają nas samych i chyba po to powstała ta strona. By czasami wypluć z siebie to co każdy z nas myśli, lub tak jak do tej pory by złapać chwilę oddechu w tej ciężkiej pracy. Nie podam daty i miejsca zlecenia, a i imiona nie będą się zgadzać. Czemu? Bo to co piszemy nie może ranić rodzin i bliskich denata. Chociaż w tej historii chyba by do tego nie doszło.
Pani Janina była starszą osobą, jakich nie brak w każdym dużym mieście. Żal sąsiadów i to że nawet pani z pobliskiego warzywniaka raczyła pofatygować się przez ulicę by zamienić z nami kilka słów zdradzał, że nie była do końca anonimowa. Ale cóż, to że ktoś mówi ci dzień dobry i zamieni z tobą kilka słów na klatce nie czyni cię mniej samotnym niż w rzeczywistości jesteś.
Zlecenie wpadło od prokuratora by przewieźć starszą panią do Medycyny Sądowej. Ot standardowa procedura, gdy odejdziesz samotnie w mieszkaniu. Pierwszym co uderzyło nas na klatce był słodko mdły zapach rozkładu. Gęsty i duszący. Znak że minęło za dużo czasu, by pogrzeb przy otwartej trumnie w ogóle wchodził w grę. Wchodząc na piętro minęliśmy zielonego policjanta który w pośpiechu opuszczał mieszkanie denatki. Młody jeszcze chłopak, pewnie to jego pierwsze zwłoki. Przyzwyczai się. Chociaż niektórzy nigdy się nie przyzwyczajają.
Pani Janina była typowym zgniłkiem (tak żargon branżowy zwykł określać zwłoki w posuniętym stanie rozkładu). Jedynie niektóre fragmenty kończyn i nienagannie spięte włosy zdradzały, że ten groteskowy widok był kiedyś człowiekiem. Smutne, zważając na fakt że około niej na blacie kuchni stała wyjęta z piekarnika blacha z ciasteczkami. Zapewne chciała nimi poczęstować sąsiadów, może panią z warzywniaka, by nie czuć się samotną. Gdy tylko zaczęliśmy rozstawiać sprzęt, niebiescy uciekli za drzwi mieszkania. Oni już swoje zrobili. Wszędzie walały się foliowe opakowania od sprzętu do zbierania próbek i gumowe rękawiczki.
- Stary, szuflujemy najpierw czy wrzucamy do wora? - zapytała Malutka, jedna z nielicznych dziewczyn w branży która utrzymała się w zawodzie dłużej niż trwa okres próbny.
- Najpierw spróbujcie ze Zbyszkiem ją wrzucić do wora, później do wiadra wrzucimy co zostanie. - odparłem bez przekonania
- Lepiej przetoczyć i na dwa wory. Wtedy mniej jej pogubimy. - Rzucił śmiejąc się pod nosem Zbychu.
Był wieloletnim pracownikiem branży. Zaczął pracę zaraz po komunie jako młody chłopak, który chciał dorobić do studiów na ASP, czy innym gównie z kredkami. Z czasem jednak ta praca zatruła jego umysł do tego stopnia że pędzlem mógł jedynie przenosić na płótno koszmary z pracy. Nie oszukujemy się, to nie były czasy gdy obraz rolnika w młuckarce zdobyłby uznanie.
Gdy smród jest tak gęsty, nie rozmawiamy zbyt wiele. Każdy oddech potrafi dławić, a skropione mentolem filtry od papierosów w nosie, nie zawsze blokują woń rozkładu. Przetoczyliśmy Janinke do worka, wrzuciliśmy w drugi i szuflą zgarnelismy co zostało. Pewnie miasto nawet nie zerwie parkietu nim odda je w programie mieszkań do remontów. Z resztą jak zwykle. Wejdą, umyją, na plamę wyleją farbę i przykryją linoleum. O taki cykl życia ludzi i mieszkań.

25/09/2022

Mam wrażenie że jak jadę spokojnie za kimś, to kierowca przede mną robi jakiś taki nerwowy. Może powinienem przestać śledzić randomowe samochody?

Adres

Ku Słońcu 125
Szczecin
71-080

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Styx - transport zwłok umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij