World Bike Ride

World Bike Ride Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od World Bike Ride, Podróże i transport, Starogard Gdanski.

22/05/2026

Majówka w górach ☀️🏔️
Najlepszy reset i widoki , które zostają w głowie na długo 👌👌

3 dzień wędrówki przez Beskid Żywiecki i babiogórski park narodowy 🤗👌😍🏔️☀️☀️🔥Noc w schronisku na Hali Miziowej miała być...
17/05/2026

3 dzień wędrówki przez Beskid Żywiecki i babiogórski park narodowy 🤗👌😍🏔️☀️☀️🔥

Noc w schronisku na Hali Miziowej miała być regeneracją… a wyszła jak wyszła 😄 Najpierw koncert chrapania w wykonaniu współlokatora, a do tego łóżko zdecydowanie za krótkie, więc o pełnym wyproście nóg po całym dniu marszu mogłem tylko pomarzyć.🤣🤣

Ale dobra koniec wymówek.🤣👌

Z samego rana ruszyłem w stronę Pilska.🏔️🇸🇰

I to był strzał w dziesiątkę na szczycie byłem zupełnie sam.

Cisza i ten moment tylko dla siebie… coś pięknego. To właśnie dla takich chwil warto się męczyć dzień wcześniej.

Później kierunek na Halę Mędralową, a stamtąd wejście na teren Babiogórskiego Parku Narodowego. Kolejny punkt Mała Babia Góra, która jak zawsze daje w kość, ale też odwdzięcza się widokami.

Po zejściu dotarłem do schroniska na Markowych Szczawinach, a całą wędrówkę zakończyłem na Przełęczy Krowiarki.👌🤗☑️

Przeszedłem 110 km i pokonałem ponad 5300 metrów przewyższenia w trzy dni.☑️🔥🏔️

Jest zmęczenie, ale jeszcze większa satysfakcja i trochę dumy, nie ukrywam 😉

Na koniec pozdro dla gościa, który podrzucił mnie stopem do Nowego Targu świetna rozmowa, a do tego zajarał się moim filmem na YouTube z wyprawy rowerowej z Polski do Portugalii 🚴‍♂️🔥🌍

14/05/2026

Góry🏔️ mnie niszczą a ja wracam po więcej 🏔️🤣🤭

Drugi dzień wędrówki zacząłem jeszcze przed 7 rano.🚶🏔️ Powietrze było rześkie, a cisza poranka dodawała energii przed ty...
11/05/2026

Drugi dzień wędrówki zacząłem jeszcze przed 7 rano.🚶🏔️ Powietrze było rześkie, a cisza poranka dodawała energii przed tym, co miało być najdłuższym etapem całej wyprawy aż 40 kilometrów przed sobą.☀️🏔️🔥😍🌲👌

Początek nie należał do łatwych.🤭

Szlak od razu dał mi odczuć, że nie będzie to spacer strome podejście wymagało skupienia, bo momentami trzeba było uważać, żeby się nie poślizgnąć.👌🏔️

Ruszyłem niebieskim szlakiem wzdłuż granicy polsko-słowackiej.🇵🇱🇸🇰

Przez długi czas nie spotkałem ani jednej osoby tylko ja, góry i absolutna cisza.

I powiem szczerze… było w tym coś pięknego.

Po 23 kilometrach dotarłem na Krawcowy Wierch, gdzie w bacówce zrobiłem dłuższą przerwę.

Klasyka górskiej kuchni: gorąca zupa pomidorowa i pajda chleba ze smalcem smakowały jak najlepsza uczta po tylu kilometrach.🤣👌

Z nową energią ruszyłem dalej w stronę Hala Rysianka, zahaczając po drodze o schronisko na Hala Lipowska.

To właśnie tam trafiłem na jedne z najpiękniejszych widoków tego dnia panorama Tatr była po prostu spektakularna.

Moment, dla którego warto się męczyć.

Ostatni odcinek prowadził na Hala Miziowa, gdzie zaplanowałem nocleg.🛌

Schronisko tutaj bardziej przypomina hotel niż klasyczną górską chatę, ale nie ukrywam po takim dniu doceniłem ten komfort.🛌👌🤣

Na kolację naleśniki i żurek, czyli idealne zakończenie intensywnego dnia.

Jutro ostatni etap wędrówki.

W planie zdobycie Pilsko po stronie słowackiej oraz Babia Góra.

Całą trzydniową przygodę zakończę na Przełęcz Krowiarki.

Jeśli ten dzień czegoś mnie nauczył, to tego, że najtrudniejsze odcinki często prowadzą do najpiękniejszych miejsc.😍👌🏔️🏔️☀️

08/05/2026

Miałem nie jechać sam…
ale jak tu być samemu, skoro góry zawsze dotrzymują towarzystwa? ⛰️🤭👌

Dzień 1  Beskid Żywiecki 😍🏔️Zaczęło się dość nietypowo po nocce spędzonej w pociągu🚄 dotarłem do Zwardonia, gdzie o godz...
07/05/2026

Dzień 1 Beskid Żywiecki 😍🏔️

Zaczęło się dość nietypowo po nocce spędzonej w pociągu🚄 dotarłem do Zwardonia, gdzie o godzinie 8 rano ruszyłem na szlak.🚶🏔️

Mimo zmęczenia czułem ekscytację przede mną pierwszy dzień wędrówki przez Beskid Żywiecki.😍😁🏔️

Pierwszym przystankiem była Wielka Racza i tamtejsze schronisko.

To właśnie tam zrobiłem krótką przerwę, żeby złapać oddech i zjeść coś ciepłego wybór padł na klasyczny żurek, który smakował jak nagroda po pierwszych kilometrach.

Po regeneracji ruszyłem dalej w kierunku schroniska na Przegibku.

Szlak prowadził przez malownicze tereny, a zmieniające się krajobrazy dodawały energii do marszu.👌
Na miejscu pozwoliłem sobie na kolejną chwilę odpoczynku i naleśniki, które idealnie dopełniły zapasy kalorii 😍.

Ostatni etap dnia to droga do Bacówki na Rycerzowej, gdzie zaplanowałem nocleg.
To właśnie tam zakończyłem pierwszy dzień wędrówki zmęczony, ale bardzo zadowolony.👌🏔️💪
Łącznie pokonałem 34 km i 1663 metry przewyższenia, co jak na początek wyprawy było solidnym wynikiem.👌🏔️💪

To był naprawdę dobry dzień. 💪🏔️👌😍
Teraz czas na regenerację, bo jutro od rana ruszam dalej wzdłuż granicy polsko🇵🇱🇸🇰słowackiej, z celem dotarcia na Halę Miziową.👌👌🏔️

Ciąg dalszy nastąpi…😁

Czasem planujesz jedno, a życie pisze inny scenariusz.W górach ta lekcja przychodzi wyjątkowo szybko.👌Miałem robić Rubin...
24/04/2026

Czasem planujesz jedno, a życie pisze inny scenariusz.

W górach ta lekcja przychodzi wyjątkowo szybko.👌

Miałem robić Rubin Szczawnicy pętlę o długości 42 km, którą trzeba przejść w jeden dzień.

Plan był ambitny, ale góry szybko przypomniały mi, że to one rozdają karty.

Dzień zaczął się pięknie☀

Wczesnym rankiem udało mi się złapać wschód słońca ten moment ciszy, kiedy świat dopiero budzi się do życia, a śnieg odbija pierwsze promienie, wynagradza naprawdę wiele.

Już wtedy wiedziałem, że będzie to wyjątkowy dzień, choć niekoniecznie taki, jaki zaplanowałem.

Warunki były trudne

Świeżego śniegu napadało tak dużo, że pierwsze 10 kilometrów zajęło mi aż 5 godzin🫣

Szlaki były praktycznie nieprzetarte, każdy krok wymagał wysiłku i skupienia.

Ostatecznie dotarłem do schroniska na Przehybie troszkę zmęczony, ale zadowolony, że mimo wszystko idę dalej.

Kolejnym punktem była wieża na Radziejowej.

I to był strzał w dziesiątkę.

Widoczność była znakomita, a widok na całe, zaśnieżone Tatry zapierał dech w piersiach.

Dla takich chwil wychodzi się w góry surowych, pięknych i nieprzewidywalnych.

Dalej ruszyłem w stronę Obidzy, a następnie wzdłuż granicy polsko-słowackiej.

Po około dwóch godzinach marszu przyszła jednak refleksja.

Warunki się nie poprawiały, zmęczenie rosło, a przede mną wciąż był spory odcinek do planowanego zakończenia w schronisku Orlica w Szczawnicy.

Podjąłem decyzję schodzę do Jaworek.

To nie była łatwa decyzja, ale właściwa.

W górach najważniejsze jest bezpieczeństwo i zdrowie.

Plany planami, ale natura zawsze ma ostatnie słowo. Tym razem to ona wygrała.

Czy jestem zawiedziony? Trochę tak.

Ale jednocześnie czuję ogromną satysfakcję.
Ostatnio nogi naprawdę mnie niosą jestem w znakomitej formie, co tylko potwierdził ten dzień.

W trudnych warunkach zrobiłem około 30 kilometrów to był solidny trening i kolejny krok do jeszcze lepszej wytrzymałości.

Może kiedyś wrócę, żeby przejść tę trasę w całości.
Tym razem góry powiedziały NIE, ale wiem, że jeszcze się spotkamy w lepszych warunkach.👌🏔️

Bo właśnie za to kocham góry.

Za ich nieprzewidywalność, za wyzwania i za to, że uczą nas słuchać nie tylko ich, ale i samych siebie

Zimowa wędrówka przez Góry Izerskie i Karkonosze ❄️🏔️🏔️Do Szklarskiej Poręby dotarłem pociągiem  bez zbędnego planowania...
19/04/2026

Zimowa wędrówka przez Góry Izerskie i Karkonosze ❄️🏔️🏔️

Do Szklarskiej Poręby dotarłem pociągiem bez zbędnego planowania, za to z ogromną ochotą na przygodę.

Nie tracąc czasu, od razu ruszyłem w kierunku Wysokiego Kamienia.

Już od pierwszych kroków było wiadomo, że to będzie prawdziwie zimowa wyprawa śnieg, mróz i lekka mgła stworzyły surowy, ale jednocześnie piękny klimat.🤭

Mimo wymagających warunków, podejście na Wysoki Kamień dało mi mnóstwo satysfakcji.🏔️❄️🥶🥶

Widoki, choć momentami przysłonięte przez chmury, miały w sobie coś magicznego.

Zima w górach potrafi być wymagająca, ale też niesamowicie nagradzająca.

Kolejnym etapem była droga do Chatki Górzystów miejsce z duszą, idealne na chwilę oddechu.

Stamtąd ruszyłem dalej do Schroniska Orle, przemierzając zasypane śniegiem szlaki.

Cisza, skrzypiący pod butami śnieg i niemal całkowity brak ludzi sprawiały, że można było poczuć prawdziwą dzikość gór.

Następnie skierowałem się w stronę Harrachova🇨🇿, a moim celem był malowniczy wodospad Mumlavy.
Zimą wygląda zupełnie inaczej niż latem częściowo skute lodem kaskady robią ogromne wrażenie i pokazują siłę natury w zupełnie nowym wydaniu.

Na koniec dnia czekało mnie jeszcze solidne podejście do schroniska na Szrenicy. ⬆️

Zmęczenie dawało się we znaki, ale świadomość ciepłego schronienia dodawała motywacji.

Tam zakończyłem dzień a nagrodą za wysiłek był pyszny, rozgrzewający żurek i naleśniki z jagodami.
Smakowały wyjątkowo dobrze po tak intensywnej trasie.❄️

Podsumowanie dnia:

Dystans :42km

przewyższenia: 1287 m

warunki: zimowe, wymagające, ale absolutnie warte wysiłku.

To była jedna z tych wypraw, które zostają w głowie na długo.
Zima❄️nie🏔️🥶🥶 musi być przeszkodą czasem jest właśnie tym, co czyni podróż jeszcze bardziej wyjątkową.

17/04/2026

Tam, gdzie kończy się komfort, zaczyna się przygoda🤗🤭🏔️🔥💪 czyli drabina wałbrzyska w dwa dni 💪🔥🏔️🏔️🏔️

Dzień drugi  Drabina Wałbrzyska🏔️💪Drugi dzień na Drabinie Wałbrzyskiej rozpocząłem w Boguszowie-Gorcach, ruszając w kier...
14/04/2026

Dzień drugi Drabina Wałbrzyska🏔️💪

Drugi dzień na Drabinie Wałbrzyskiej rozpocząłem w Boguszowie-Gorcach, ruszając w kierunku Chełmca.
To miejsce miało dla mnie szczególne znaczenie dokładnie 3 lata temu byłem tu podczas zdobywania Korony Gór Polski. Fajnie było wrócić i zobaczyć tę górę z innej perspektywy, bogatszy o nowe doświadczenia.

Szlak od samego początku dawał sporo satysfakcji nogi niosły, a pogoda sprzyjała wędrówce.
Każdy krok przybliżał mnie do kolejnych punktów widokowych, które tylko potwierdzały, jak piękne są okolice Wałbrzycha.

Kolejnym przystankiem był Trójgarb i jego charakterystyczna wieża widokowa.
Widoki z góry były absolutnie warte wysiłku panorama gór i okolicznych miejscowości robi ogromne wrażenie.
To zdecydowanie jedno z tych miejsc, gdzie chce się zatrzymać na dłużej i po prostu chłonąć przestrzeń.

Po krótkiej chwili odpoczynku ruszyłem dalej, kierując się w stronę Wałbrzycha, gdzie kończył się szlak.
Ostatnie kilometry minęły zaskakująco szybko mimo zmęczenia czułem ogromną satysfakcję.💪🏔️👌👌

Drabina Wałbrzyska zamknięta w dwa dni: 88 km i ponad 4100 metrów przewyższenia.👌🏔️🔥🔥
Nogi dawały radę do samego końca, a widoki wynagradzały każdy trud.👌

Pierwszy szlak długodystansowy w tym roku zaliczony i to w jakim stylu.
To była fantastyczna przygoda, która na długo zostanie w pamięci.😍❤️👌🔥🏔️💪

✅️ 🟨 Waligóra - 933 m n.p.m
✅ ️🟨 Suchawa - 928 m n.p.m
✅ ️🟨 Kostrzyna - 906 m n.p.m
✅ ️🟨 Włostowa - 903 m n.p.m
✅ 🟥 ️Jeleniec - 901 m n.p.m
✅ ️🟥 Turzyna - 894 m n.p.m
✅ 🟥 ️Rogowiec - 870 m n.p.m
✅️ 🟨 Lesista Wielka - 853 m n.p.m
✅️ 🟥 Borowa - 853 m n.p.m
✅️ 🟩 Chełmiec - 851 m n.p.m
✅️ 🟨 Stożek Wielki - 841 m n.p.m
✅ ️🟨 Dzikowiec Wielki - 836 m n.p.m
✅️ 🟨 Stachoń - 808 m n.p.m
✅️ 🟨 Wysoka - 808 m n.p.m
✅ ️🟨 Sokółka - 800 m n.p.m
✅️ 🟨 Lesista Mała - 790 m n.p.m
✅ ️🟩 Trójgarb - 778 m n.p.m
✅️ 🟩 Chełmiec Mały - 776 m n.p.m
✅ ️🟥 Wołowiec - 776 m n.p.m
✅️ 🟥 Kozioł - 774 m n.p.m
✅ ️🟨 Łyse Drzewo - 757 m n.p.m
✅ ️🟥 Jałowiec - 750 m n.p.m
✅ ️🟥 Jałowiec Mały - 743 m n.p.m
✅ ️🟥 Jedliniec - 735 m n.p.m
✅ ️🟥 Mały Wołowiec - 718 m n.p.m
✅️ 🟩 Boreczna - 710 m n.p.m
✅ ️🟩 Paluch - 706 m n.p.m
✅ ️🟩 Mniszek - 704 m n.p.m
✅ 🟩 ️Kopisko - 688 m n.p.m
✅ ️🟥 Dłużyna - 685 m n.p.m
✅️ 🟩 Boża Góra - 655 m n.p.m
✅ ️🟥 Niedźwiadki - 629 m n.p.m
✅ 🟩 ️Węgielnik - 621 m n.p.m
✅ 🟩 ️Modrzewiec - 602 m n.p.m
✅ ️🟥 Lisi Kamień - 600 m n.p.m
✅️ 🟥 Ptasia Kopa - 590 m n.p.m
✅ 🟩 ️Wzgórze Gedymina - 532 m n.p.m
✅️ 🟩 Stróżek - 517 m n.p.m

Adres

Starogard Gdanski
83-200

Telefon

+48696520413

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy World Bike Ride umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij