Spedytor VS Kierowca

Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: firmę

Spedytor VS Kierowca Strona poświęcona codziennym zmaganiom spedytorów z kierowcami i kierowców ze spedytorami ;-) Czyli jak przetrwać kolejny dzień....

12/08/2026

Ależ bryndza!!
Od marca, kiedy powróciłam do transportu międzynarodowego - ŻARŁO...!
Żarło, żarło... , no i przyszedł sezon urlopowy.
Już ostatnie 2 tygodnie lepiło się z niczego, ale obecny tydzień przebił oba poprzednie razem wzięte. Dramat!
Niby coś jest, ale nie ma. A to nie ten kierunek, większość to częściówki, a przede wszystkim stawki poleciały na łeb na szyję!

To dobry moment, aby omówić opłacalność transportu w dobie obecnych cen paliwa i mautu.
Są koszty tygodniowe, są koszty w skali miesiąca, kwartalne i roczne... Dyspozycja musi się jednak skupić na kosztach tygodniowych, bo to jest podstawa i punkt wyjścia do całej reszty.
W obecnej firmie nie ma wymogu karty drogowej dla Kierowcy. Jednak człowiek mający świadomość, że trzeba pilnować swego, powinien mieć kontrolę nad tym, co robi, jakie decyzje podejmuje i czy to wszystko się kalkuluje. Nastał sezon urlopowy, wyboru za dużego nie ma, przebierać w czym i negocjować czego nie ma, trzeba więc było sporządzić kartę rozliczeniową dla samego siebie i spokojnego snu...

Po wnikliwej analizie koszt tygodniowy DUŻEGO od poniedziałku do piątku, przy obecnych kosztach, przebiegu 2500-2800km to kwota 9000 - 12000zł. Mowa oczywiście o progu zaporowym, czyli paliwo, opłaty drogowe, Kierowca.

Krótko mówiąc: max do środy rano musicie mieć we frachtach na stole czarno na białym minimum 2500€! Dopiero wszystko, co potem, zliczone z tygodnia na tydzień, po odjęciu innych kosztów, można nazwać tzw. zarobkiem...

Nie przekraczam 3000km. Nie ma sensu. Tygodniowo auta przywożą we frachtach od 3600 - 4800 €, w zależności od tego gdzie jadą, jaką mają robotę do zrobienia i czy nie ma większych problemów po drodze lub długiego czasu oczekiwania na firmach.
Ogólnie rzecz biorąc, trzeba mieć ponad 4000€ z tygodniówki, żeby mówić o opłacalności. Czasem się zdarza, że jedno auto 3600/3800 € przywiezie, ale co tydzień każdy ponad 4000€ z frachtów przywozi.

Nadal trzymam się zasady, że decydującym dniem jest poniedziałek. Na start potrzebny jest strzał do max 1400km za solidne pieniądze, aby była podstawa jednorazowo lub częściowo osiągnięta. Reszta tygodnia to układanie puzzli w taki sposób, aby kasa się zgadzała i kierowca na piątek był w domu. Zabawa w trasy 500km na start za 1,5€ czy 1,60€ nie ma najmniejszego sensu. To lepienie z niczego od początku tygodnia, aby wrócić z ręką w nocniku.

Obecny tydzień jest najgorszym do tej pory. Jedno auto wraca zarobione po kokardy (4800€), a reszta... szkoda gadać!

Tak się sprawy mają. Dlatego uważam, że długie trasy w kierunku Francji, Hiszpanii, Portugalii, a nawet Włoch, nie mają najmniejszego sensu. Każda taka trasa, to jazda po kosztach, dokładanie do biznesu z własnej kieszeni, tylko po to, aby komuś, kto nie bierze pod uwagę faktycznych kosztów całej zabawy, dowieźć towar.

Szanujmy się i nauczmy innych szacunku do nas przewoźników. Nikt nas nie uszanuje, jeśli my sami nie zaczniemy się szanować. Trzeba mówić NIE, nie brać, co popadnie - oby się koła kręciły, nie iść na łatwiznę, a szukać, bo są uczciwe firmy, trzeba tylko nauczyć się cierpliwości i wytrwałości.

Mam nadzieję, że ten tydzień okazał się dla Was bardziej łaskawy niż dla mnie 😊

Sytuacja z poniedziałku bieżącego tygodnia... Obecny tydzień jest dość specyficzny. Wszystkich ustawiłam spoza giełdy, o...
22/07/2026

Sytuacja z poniedziałku bieżącego tygodnia...

Obecny tydzień jest dość specyficzny. Wszystkich ustawiłam spoza giełdy, od stałych zleceniodawców, ale 1, dosłownie Jeden się obstał! Urlopy ruszyły pełną parą. No taka bryndza, że z braku sensownego laku w Szczecinie powiększyłam zasięg wyszukiwania o Berlin +...

Jest oferta, piszę maila, a że nie przychodzi odpowiedź, dzwonię... Ofertę wystawiła nijaka Anja odbiera facet rzuca na szybko:
- Nasza firma została zainfekowana i gość odkłada słuchawkę...

Sobie myślę WTF?
Chwilę później przychodzi odpowiedź @ i Pani pisze o szczegółach oferty. Stawka się zgadza nawet z dolotem ze Szczecina, ale że ja bez targowania nie klepię wszystkiego, dorzucam 150€ do ceny wyjściowej i informuję, że mogę wówczas przyjąć do realizacji.

Znów dłuższa przerwa, telefonu już nikt nie odbiera, więc stwierdziłam, że dam sobie na luz z tą ofertą.

Po kilkudziesięciu minutach przychodzi jednak mail, że "sorry, byłam na spotkaniu", ale jak najbardziej, jeśli auto nadal dostępne, wyślij numery ciężarówki i dokumenty.
Wysyłam! Ale, że znów brak odpowiedzi, dzwonię!

Tym razem odbiera kobita i mówi:
- ktoś nam się włamał na konto i pozmieniał adresy @. Timo już zostało poinformowane.
Jednocześnie w tym samym czasie przychodzi zlecenie...
- właśnie przyszło zlecenie...
- my mamy adres ".at" Wszystko, co z adresu ".com" nie jest od nas. My nic nie wystawialiśmy na giełdzie

No ładnie bym się załatwia. Adres @ z pełnym imieniem i nazwiskiem i taki mały szczegół na końcu.
Dziś tzw Pani Anja, mająca wcześniej nazwisko jednego z pracowników firmy, nie jest uwzględniona nawet jako osoba kontaktowa w profilu firmy na Timo.

Oczywiście słyszałam o tego typu oszustwach, ale bardziej stawiałam na to, że są to propozycje ładunków wysyłane mailowo, a nie oficjalnie jako oferta na giełdzie Timo. No a tu proszę, włamanie na konto, dodanie pracownika (na to wychodzi), delikatna zmiana makijażu w adresie kontaktowym i wtopa gotowa.

Całe szczęście Najwyższy czuwa i mnie popchnął do wykonania telefonu...

UWAŻAJCIE!!!

21/07/2026

No dobra, najwyższy czas się odpalić, bo coraz więcej atrakcji w transporcie.
Zamilkłam sobie na trochę, ponieważ postanowiłam zrobić przestrzeń dla oceny sytuacji rynkowej. 2 lata nieobecności na giełdach transportowych swoje zrobiło, jednak nadal stosuję się do STARYCH ZASAD!!!
Ja sobie lubię od dłuższego czasu, dłużej niż kiedyś poczekać, zamiast wychodzić przed orkiestrę ...
(WTAJEMNICZENI wiedzą, że mowa o tym, co zapisane)

Bujałam się przez 2 miesiące
(luty/marzec) na krajówce i nadal pozostaję przy tym samym stwierdzeniu: Kto szuka, ten znajdzie! Cała reszta pójdzie z torbami, jeśli nie zaczną SIĘ szanować!

Powrót za Odrę okazał się większym orzechem do rozgryzienia i trzeba zachować CZUJNOŚĆ!

JA - Ta, co zawsze lubiła długie trasy i nietypowe miejsca, do których wysyłała Kierowców, żeby odpoczęli od monotonnej pracy, parkingów, żeby spędzili choć dzień lub dwa w nietypowym dla tej branży miejscu, stwierdzam, że to nie jest odpowiedni moment na lawirowanie po zakamarkach Europy.

To nie jest czas na długie trasy. Ja wiem, że dla dyspozytora, te 2-3 dni "komfortu", kiedy zegar nie tyka na wczoraj, aby na spokojnie znaleźć coś w "odpowiedniej" stawce jest zbawienne, jednak przy obecnych kosztach, nawet tzw "Górka" nie pomaga. Na ten moment, długie trasy nie są adekwatne, co do faktycznego zarobku, biorąc pod uwagę koszty...

Francja, Hiszpania, Portugalia to drenaż dla portfela i płynności finansowej firmy! Nie ma co się pchać!
Austria, Włochy jeszcze jak cię mogę... Co to oznacza?
- Nie pchać się poniżej kosztów, nawet jeśli w danym państwie export jest w dobrej stawce.

Szwajcaria - "DO" w wielu przypadkach bardzo uczciwie, choć "Z" nadal bez rewelacji! Trzeba się nadłubać lub brać dobrze płatnego króciaka, oby z towarem na Niemcy, żeby nie zakłócić kabotażu.

Dlatego z wachlarza giełdowego nadal stawiam na Szwajcarię przygraniczną do max 85km w głąb. Pieniądze uczciwe i na powrót "z głową".

Wiem, że Kierowcy nie przepadają za Szwajcarią z powodu odprawy, choć w obecnej firmie muszę przyznać, że nie ma z tym problemu (to jednak temat na osobny post 😎). Jednak, na zdrowy rozum ogólnie rzecz biorąc: do max 1h odprawy, a potem z górki. Zrzutka bez problemu, szybko i sprawnie. Załadunek kolejny też.

Szwajcarzy to mądry i przyjazny Naród. Nie stwarzają problemu, nie selekcjonują, są mili, serdeczni, uśmiechnięci. Robią, co mają do zrobienia i w drogę!

Niemiec i inni potrafią pół dnia przetrzymać auto, bo w pierwszej kolejności SWOI i ci bardziej uprzywilejowani...

Ogólnie rzecz biorąc jest dobrze. Zdarza się oczywiście raz na jakiś czas jakieś zawirowanie wynikające ze zdarzeń, których człowiek nie jest w stanie przewidzieć, ale to sporadyczne sytuacje.
Na co zwracać uwagę!
- trzeba trzymać kalkulator w ręku! Nie brać nic poniżej kosztów!
- zlecenia tylko i wyłącznie od sprawdzonych Firm, które mają własny tabor!
- przed podjęciem decyzji, kontrola na Google Maps w opiniach! Firmy transportowe zaczęły głośno, oficjalnie wypowiadać się na temat płatności.
- firmy jednoosobowe, bez własnego taboru to w większości przypadków FAKE!
- uważajcie na polskie spedycje, które proponują stawki wieksze, niż "ustawa" przewiduje, czuję, że będą zwijać żagle...

Bądźcie CZUJNI i nie pozwólcie sobie na zwiedzenie tego świata. Nie wszystko złoto, co się świeci...

CDN...

20/03/2026

Marzec 2026 będzie decydującym miesiącem dla bardzo wielu firm transportowych.

Początek roku, rosnące ceny paliwa, zwiększone opłaty drogowe, opłakane stawki itd itp... , można wymieniać bez końca. To wszystko zweryfikuje branżę transportową.

Firmy się posypią. Kiedyś dobierały kolejne kredyty, którymi spłacały poprzednie i próbowały przetrwać.
Dziś już nie ma sensu i co dobierać, bo od dawna większość zjada swój własny ogon. Wszyscy zostali zapędzeni w kozi róg, z którego nie ma wyjścia.

Ta wspaniała Łunia, którą wszyscy się tak zachwycali, zaciska pętelkę na szyi przedsiębiorców i społeczeństwa. W imię swobodnego poruszania się po Europie, daliśmy się zagonić do kontrolowanej zagrody.

Nie do takiej Unii Polska wchodziła, przed czym ostrzegał śp Lepper.

To już zaszło tak daleko, że społeczeństwo przespało czas buntu.

Mateusza 24:21 WTEDY BOWIEM BĘDZIE WIELKI UCISK, JAKIEGO NIE BYŁO OD POCZĄTKU ŚWIATA AŻ DOTĄD ANI NIGDY NIE BĘDZIE.

PS. Kto chce, niech przeczyta całość, porówna z tym co się obecnie rozgrywa na świecie i zrozumie, bo to już najwyższy czas...

Mateusza 24:1-51 A Jezus wyszedł ze świątyni i oddalił się. I podeszli do niego jego uczniowie, aby pokazać mu zabudowania świątynne. Lecz Jezus powiedział do nich: Czyż nie widzicie tego wszystkiego? Zaprawdę powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie został zwalony.
A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy się to stanie i jaki będzie znak twego przyjścia i końca świata?
I odpowiedział im Jezus: Uważajcie, aby was ktoś nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem, mówiąc: Ja jestem Chrystusem. I wielu zwiodą.

Usłyszycie też o wojnach i pogłoski o wojnach. Uważajcie, abyście się nie trwożyli.
Wszystko to bowiem musi się stać, ale to jeszcze nie koniec.
Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu i będzie głód, zaraza i trzęsienia ziemi miejscami.Lecz to wszystko jest początkiem boleści.
Wtedy wydadzą was na udrękę, będą was zabijać i będziecie znienawidzeni przez wszystkie narody z powodu mego imienia.
A wówczas wielu się zgorszy, będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie też wielu fałszywych proroków i wielu zwiodą.
A ponieważ wzmoże się nieprawość, miłość wielu oziębnie. Lecz kto wytrwa aż do końca, ten będzie zbawiony. A ta ewangelia królestwa będzie głoszona po całym świecie na świadectwo wszystkim narodom. I wtedy przyjdzie koniec.

15 GDY WIĘC ZOBACZYCIE OBRZYDLIWOŚĆ SPUSTOSZENIA, O KTÓREJ MÓWIŁ PROROK DANIEL, STOJĄCĄ W MIEJSCU ŚWIĘTYM (KTO CZYTA, NIECH ROZUMIE);

Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry. Kto będzie na dachu, niech nie schodzi, aby coś zabrać ze swego domu. Kto zaś będzie w polu, niech nie wraca, aby wziąć swe szaty. A biada brzemiennym i karmiącym w tych dniach!
Módlcie się więc, aby wasza ucieczka nie wypadła w zimie albo w szabat. Wtedy bowiem będzie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd ani nigdy nie będzie.
A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione. Ale ze względu na wybranych dni te będą skrócone.
Jeśli wtedy ktoś wam powie: Oto tu jest Chrystus, albo: Jest tam – nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi Chrystusowie i fałszywi prorocy i będą czynić wielkie znaki i cuda, żeby zwieść, o ile można, nawet wybranych.
Oto wam przepowiedziałem.
Jeśli więc wam powiedzą: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; Oto wewnątrz domu – nie wierzcie.

JAK BOWIEM BŁYSKAWICA POJAWIA SIĘ NA WSCHODZIE I JEST WIDOCZNA AŻ NA ZACHODZIE, TAK BĘDZIE Z PRZYJŚCIEM SYNA CZŁOWIECZEGO.

Bo gdzie jest padlina, tam się zgromadzą i orły.
A zaraz po ucisku tych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku, gwiazdy będą spadać z nieba i moce niebieskie zostaną poruszone.

Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego. Wtedy będą lamentować wszystkie ludy ziemi i ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego na obłokach niebieskich z mocą i wielką chwałą. Pośle on swoich aniołów z potężnym głosem trąby i zgromadzą jego wybranych z czterech stron świata, od jednego krańca nieba aż do drugiego.

A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo: Gdy jego gałąź już staje się miękka i wypuszcza liście, poznajecie, że lato jest blisko.

TAK I WY, GDY UJRZYCIE TO WSZYSTKO, WIEDZCIE, ŻE JEST BLISKO, U DRZWI.

Zaprawdę powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.
NIEBO I ZIEMIA PRZEMINĄ, ALE MOJE SŁOWA NIE PRZEMINĄ.

Lecz o tym dniu i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam mój Ojciec.
A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Jak bowiem za tych dni przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do tego dnia, w którym Noe wszedł do arki;
I nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i zabrał wszystkich – tak będzie i z przyjściem Syna Człowieczego.

Wtedy dwóch będzie w polu, jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach, jedna będzie wzięta, a druga zostawiona. Czuwajcie więc, ponieważ nie wiecie, o której godzinie wasz Pan przyjdzie. A to wiedzcie, że gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze ma przyjść złodziej, czuwałby i nie pozwoliłby włamać się do swego domu.
Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo Syn Człowieczy przyjdzie o godzinie, której się nie spodziewacie. Któż więc jest sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, aby im dawał pokarm o właściwej porze? Błogosławiony ten sługa, którego pan, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego. Zaprawdę powiadam wam, że ustanowi go nad wszystkimi swymi dobrami. Lecz jeśli powie ten zły sługa w swoim sercu: Mój pan zwleka z przyjściem; I zacznie bić współsługi, jeść i pić z pijakami; Przyjdzie pan tego sługi w dniu, w którym się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna.
Wtedy odłączy go i wyznaczy mu dział z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

18/03/2026

Dziwne zjawisko zaobserwowałam na giełdzie Timo.
Gdziekolwiek nie masz auta, rynek zalewają oferty polskich spedycji. Co ciekawe w takich stawkach, w jakich nawet sami Niemcy nie proponują...

Nie wiem czym to jest spowodowane, może coś przegapiłam podczas okresu mojej nieobecności na giełdach transportowych. Sytuacja jest jednak zastanawiająca.
Przez 15 lat nie spotkałam się ze zjawiskiem, żeby polskie spedycje miały więcej do zaoferowania niż Niemcy (80% ładunków to polskie spedycje, pozostałe 20 % Niemcy i inni), do tego w stawkach większych niż sami Niemcy proponują.

Oferty, im bliżej końca dnia, są ponawiane, odświeżane, a cena u co niektórych wzrasta...
Dochodzi również do sytuacji, że Niemiec wystawia ten sam ładunek w cenie o
+- 200€ niższej.
Co ciekawe, wcale nie ma zainteresowania pewnymi kierunkami, choć zbliża się koniec tygodnia i czas ściągać auta na kraj.

Ktoś wyjaśni? Bo mi się zapaliła w zeszłym tygodniu czerwona lampka i to samo zjawisko ma miejsce w tygodniu bieżącym, więc nie mam pojęcia, jak to ugryźć. Sama nie biorę ani od jednych, ani od drugich, bo mi brakuje i wolę pobuszować jeszcze trochę. Sytuacja jest jednak zastanawiająca i rozwojowa.

Kiedyś uznałabym takie zjawisko, jakie widzę w przypadku polskich spedycji, za przygotowanie się firmy do zwinięcia biznesu. No ale, że wszyscy naraz ten sam schemat powielają?

Ktoś, coś może się wypowie...

PS. Proponuję pomimo wszystko rozsądek przewoźnikom przy podejmowaniu decyzji...

I tu, pomimo własnego punktu widzenia,  się z gościem zgodzę! Ale od początku...  Tak się złożyło, że w lutym przyszło m...
16/03/2026

I tu, pomimo własnego punktu widzenia, się z gościem zgodzę! Ale od początku...

Tak się złożyło, że w lutym przyszło mi pobawić się na krajówce...
Przerażające jest to, do czego został doprowadzony transport krajowy. Zaobserwowałam przez ten miesiąc kilka ciekawych zjawisk!

1. Po pierwsze stawki!
3/km - 3,5/km, - 3,75/km - 4/km - ... - no i nieliczni 5 i ponad 5/km, trzeba tylko odpowiednio negocjacje przeprowadzić.

Kurka wodna!! Toż to za zamknięcie drzwi w taxi licznik więcej woła!
Jak mogliście doprowadzić do sytuacji, że DUŻY nie ma czym się żywić?
Wiecie dlaczego tak jest?
- Bo się na to godzicie!
Wiecie dlaczego tak jest?
- Bo na to pozwalacie!
Wiecie dlaczego tak jest?
- Bo ludziom, którym powierzyliście odpowiedzialność za własną firmę nie chce się szukać, negocjować i nie potrafią odmówić!
Biorą, co popadnie i cieszą się, że ugrali dodatkowe 50 czy 100 zł od stawki wyjściowej.
Bardzo wielu było zdziwionych jak zobaczyło moją stawkę na od +600 do nawet ponad 1000 zł od ceny proponowanej.
I czytałam sobie spokojnie odpowiedzi, znane mi od dawna teksty:
- "Za drodzy jesteście, nie stać mnie na was"
- No cóż, to nie pojedziemy
.. I szuka się dalej! Szuka i negocjuje się tak długo, aż zapłacą odpowiednie pieniądze!
Ale ludzie są leniwi! I swoim lenistwem psują rynek!
Nie zmusicie przepisywaczy, którzy nie mają własnego taboru i pojęcia o kosztach, do zmiany sposobu myślenia - jak tylko i wyłącznie ODMOWĄ brania udziału w brudnej grze!

2. Po drugie robota, jaką trzeba wykonać!
Im więcej miejsc załadunku czy rozładunku, tym stawka niczym nie różniąca się od 1:1
czyli 3+...4 zł/km!! WTF?!?

Tu jednak są bardzo widoczne 2 strony medalu, a mianowicie i przewoźnicy i przepisywacze!
Jeden natomiast wniosek:
U Niemca wiecie jak negocjować i ile trzeba dostać, żeby podjąć zlecenie zarówno do realizacji jak i dalszej odsprzedaży, a w Polsce nie potraficie?!? Co z wami?

3. Po trzecie króciaki lub tzw laden/liefern!
Wniosek ten sam, co wcześniej w punkcie 2 zarówno jedni jak i drudzy!
Z Niemcem wiecie jakie są oczekiwania i jak rozmawiać, a w Polsce już nie?!?

4. Większość idzie w komin!
Spalanie po kraju to jakiś obłęd! Katastrofa! Tematu nie ma co rozwijać, więc pytanie:
"Jak to możliwe, że jeździcie za tak marne pieniądze", uważam nadal za otwarte...

5. Po piąte! Rejony martwe w PL!
Cała granica wschodnia, południowy wschód i południe, a nawet o dziwo południowy zachód!
To są rejony, w które żeby jechać, musi być zapłacone!
U Niemca i u Francuza wiecie, że trzeba mieć tzw "górkę", żeby podjąć zlecenie, aby później wyjechać, a w Polsce już o tym nikt nie myśli!

6. Po szóste rolnictwo i transport karmią się nawzajem!
Jeden bez drugiego nie przetrwa!
90% transportu w najbardziej ubogim miesiącu, w ciągu całego roku ( choć nie tylko w lutym), to NAWOZY!!!
Czy nikt nie widzi współzależności?
Każdemu przeszkadzają strajki rolników! Wyzywacie, zamiast się przyłączyć i pokazać lewactwu i nowobogackim, czym jest rolnictwo i transport jako bezpieczeństwo żywnościowe i produktów pierwszej potrzeby dla danego kraju!
90% transportu w najbardziej martwym miesiącu roku, to NAWOZY DLA ROLNIKÓW, którzy nadal się nie poddali!
Co będziecie wozić, jak pozwolicie na wygaszenie rolnictwa?

Jak napisane:
Kaznodziei 4:9-10 Lepiej jest dwom niż jednemu, gdyż mają dobry pożytek ze swojej pracy. Jeśli bowiem jeden upadnie, drugi podniesie swego towarzysza. Lecz biada samotnemu, gdy upadnie, bo nie ma drugiego, który by go podniósł.

Oj transporcie! Daliście się ograć we własnym kraju jak dzieci! Więcej stania i roboty niż to warte odpalenia silnika!

Qwa! Tak jeszcze bym trochę posiedziała na tej krajówce i bym większość postawiła do pionu oraz wiedziała co i z czym się je, żeby smakowało i zostało na deser. Trzeba się nadłubać, ale się znajdzie! Trzeba wypracować ludzi, schemat i nie popuszczać!

Nie pasuje stawka? To rowerem!

Przez ten miesiąc ugrałam i ludzi uczciwych i wiem kogo omijać wielkim łukiem, bo szkoda prądu, więc nawet nie podejmowałam rozmowy. Tyle, że rynek jest tak zepsuty do szpiku kości, że nie jest wart większej uwagi.

Nadszedł marzec i przyszedł czas wracać za Odrę...

PS. Zgadzam się z gościem! I jedni i drudzy zepsuli rynek!
Jana 8:7 Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem

Kochani, mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z aktualnej edycji Kalendarza Kierowcy. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, to ch...
02/02/2026

Kochani, mam nadzieję, że jesteście zadowoleni z aktualnej edycji Kalendarza Kierowcy. Jeśli ktoś ma jakieś uwagi, to chętnie zapoznam się z propozycjami wprowadzenia ewenualnych zmian w wyglądzie strony.
Jak wiecie, Wasze propozycje, które faktycznie mają sens oraz jeszcze bardziej mogą ułatwić Wam organizację oraz ewidencję pracy, biorę zawsze pod uwagę i wprowadzam poprawki.
Kalendarze 2026 jeszcze są na stanie w kolorze grafit, szary oraz orange (choć ten ostatni jest już na wyczerpaniu).
Osoby zainteresowane zakupem zapraszam do zapoznania się z ofertą oraz do kontaktu.

💥 KALENDARZ KIEROWCY 2026 💥

* Ilość stron 400
* Każdy dzień na osobnej stronie
* Oprawa skóropodobna
* Dostępne kolory: grafit, szary i orange
* TASIEMKA
* Szlufka z gumki na długopis 💥
* Ewidencja transportowa
* Podsumowanie miesiąca
* Kalendarz miesięczny skrócony
* Dni świąteczne w EU
* Podział administracyjny Niemiec i Hiszpanii z wyszczególnieniem regionów objętych przypadającym dniem świątecznym
* Nie zawiera reklam

Cena 76 zł + koszty wysyłki
* 14,58 zł (kurier pod adres)
* 16,99 zł (paczkomat Inpost)
* Wystawiam fakturę bez VAT

Zamówienia:
👉 [email protected]

lub używając przycisku:
👉 "WYŚLIJ WIADOMOŚĆ"

Pamiętacie otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024r? Większość z Was się wtedy śmiała. Minęło 1,5 roku i mamy Merc...
14/01/2026

Pamiętacie otwarcie Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024r? Większość z Was się wtedy śmiała. Minęło 1,5 roku i mamy Mercosur oraz "dobra" od sąsiadów ze wschodu.

Wszystko podane na widelcu z wyprzedzeniem.
Podobnie jak w przypadku Celebryty-19, który zapowiedziany był na otwarciu Igrzysk Olimpijskich w Londynie 2012r.

Kolejnym punktem programu będzie identyfikator cyfrowy dla każdego do 2030r...

Objawienie Św Jana 13:16-18
I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia - imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć*.

14:9-10 A po nich przyszedł trzeci anioł i donośnym głosem mówił: Jeśli ktoś odda pokłon bestii i jej wizerunkowi i przyjmie znamię na czoło lub na rękę;
Ten również będzie pił z wina zapalczywości Boga, nierozcieńczonego, nalanego do kielicha jego gniewu, i będzie męczony w ogniu i siarce przed świętymi aniołami i przed Barankiem.

Adres

Stargard
73-110

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Spedytor VS Kierowca opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Spedytor VS Kierowca:

Skróty

Udostępnij