01/10/2020
Podróże a pandemia...
Na wstępie dodam, że doświadczenia oraz to co zaraz przeczytacie jest opisem odcinka czasu wakacji tego roku, od lipca do końca sierpnia.
Ma to na celu przybliżenie faktycznej sytuacji która panowała w innych krajach Europy a tego jak przedstawiały to polskie media.
Przed samym wyjazdem sprawdziliśmy które państwa są otwarte na turystów i na jakich warunkach. Akurat Europa Zachodnia bardzo chętnie przyjmowała turystów, ze względu na duży dochód z turystyki.
W niektórych państwach jak na przykład Francja noszenie maseczek było obowiązkowe w przestrzeni publicznej od 20 lipca, natomiast na miejscu okazało się, że prawie nikt, włącznie ze służbami porządkowymi, nie stosuje się do nakazu.
Za to w sąsiadującej Hiszpanii do tego samego nakazu stosowało się około 80% społeczeństwa widzianego na ulicach.
W Portugalii podobna sytuacja co we Francji, tak samo Gibraltar, Andora, Włochy oraz Chorwacja.
Slowenia natomiast wprowadziła możliwość poruszania się turystów tylko w okresie 12h. W tym czasie trzeba było wyjechać z kraju od momentu przekroczenia granicy. W przeciwnym wypadku trzeba się zgłosić na najbliższy posterunek policji w celu badania na obecność COVID-19.
Odnośnie polskich środków przekazu to mielismy największy maindf**k jesli chodzi o Hiszpanię a konkretnie o Katalonię. Gdy wyjeżdżaliśmy w połowie lipca to już wtedy były pogłoski że władze Hiszpanii mają zamknąć granice... oczywiście rzetelne strony z aktualnymi informacjami mówiły co innego. Gdy zbliżaliśmy się do granicy z Hiszpanią dostaliśmy masę informacji od znajomych że Katalonia uaktywniła lockdown.
Do kataloni wjechaliśmy na samym końcu podróży po Półwyspie Iberyjskim, czyli około dwa i pół tygodnia później... sytuacja tam się nie zmieniła. Lockdown był, ale dobrowolny, a oprócz maseczek nie było żadnych innych obostrzeń...
To byl tylko jeden z przykładów który polskie media przeinaczyły co tylko dało mi kolejny powód by nie wierzyć polskim mas mediom.
"Pozytyw" całej tej "pandemii" był taki, że dostęp do największych atrakcji w niektórych państwach był po prostu szybki i bezproblemowy np: muzeum Luwr mieszczace się w Paryżu udało nam się zwiedzić w krótkim czasie, dzięki temu że na miejscu, po prostu nie było turystów a co za tym idzie kolejek.
Tak czy siak, cała pandemia, nie utrudniała podróżowania po wielu krajach Europy przez miesiąc, a niekiedy nawet je ułatwiała.