02/11/2025
Urodziłam się i wychowałam na Dolnym Śląsku. Od kiedy pamiętam kojarzył mi się on z tajemnicami, legendami, mrocznymi wierzeniami. Bolków, Zamek Czocha, Książ, Sobótka - to miejsca, które odwiedzałam wielokrotnie. Oprócz oczywistej aury tajemnicy i często niewyjaśnionych zjawisk, którymi były owiane, odczytywałam je energetycznie. Nieraz bardzo ciężko, innym razem wznosząco. Wołały mnie konkretne miejsca, nierzadko z dala od szlaku lub typowych miejsc turystycznych. Nie pamiętam już, kiedy pierwszy raz odwiedziłam Karkonosze. Pamiętam jednak do dziś to uczucie, które we mnie pozostawiły. Nie zatarły go czas, odległość ani dorosła racjonalność, która próbowała zanegować wszystkie subtelne odczucia nad wyraz wrażliwego dziecka. To było coś poza czasem i światem rzeczywistym, jakbym podłączyła się do jakiejś prastarej przestrzeni, która potrafi obdarować, ale potrafi również utrzeć nosa, zwłaszcza tym, cierpiącym na brak pokory i dobrego serca. Do dziś Karkonosze, ich aura, tajemniczość, piękno i dzikość, przyciągają mnie z okrutną wręcz mocą. I bardzo się cieszę, że wraz z Dominiką z Leśna Banda Jelenia Góra i okolice mogę się tym dzielić. Razem tworzymy zgrany duet - tej, która przewodzi i tej, która tworzy przestrzeń. Zabieramy w miejsca nieoczywiste, z dala od tłumów, gdzie przyrody doświadcza się w sposób niezakłócony. Gdzie proste rzeczy, jak wędrówka lasem, kąpiel w strumieniu, szukanie kryształów, zbieranie jagód, poziomek i grzybów, mają wymiar terapeutyczny. Od siebie dodaję również patrzenie poprzez oko obiektywu i zatrzymywanie w kadrach tych wszystkich pięknych momentów, które karmią nas później w betonowych dżunglach w dwójnasób. Karkonoskie Baby i ich kolejne gór obcowanie, zmartwień odpuszczenie. Zapraszamy nieustannie.
Justyna.
Z łąk i lasów - Justyna Musiał
Dominika Piaścik
Wisniowy Sad