02/11/2024
Najbardziej pracowita część sezonu już za mną, listopad ogłaszam miesiącem urlopowym 😀
Zanim przyjdzie czas na posezonowe retrospekcje z najciekawszych wyjazdów, krótkie wspomnienie z ostatniego weekendu października.
Cel był jeden - nacieszyć się jesienią i to w lokalnym wydaniu 🍂🍁🌾
Wybór padł na Góry Wałbrzyskie - mocno niedoceniane a naprawdę warte odwiedzenia.
Baza wypadowa: Szczawno-Zdrój - niewielkie, urocze i bardzo zadbane uzdrowisko, którego historia nierozerwalnie wiąże się z rodziną Hochbergów.
I to właśnie śladami tego rodu podążaliśmy podczas jesiennej wycieczki.
Szlaki turystyczne oznakowane są znakomicie, poprowadzone przyjemnymi leśnymi scieżkami, które pozwalają na zaplanowanie trasy tak, aby nie powielać jej fragmentów.
Pierwszy etap to piesze przejście ze stacji kolejowej Wałbrzych Miasto do Szczawna - po ciemku, z czołówkami, przez jesienny las, Górę Gedymina i sporą część parku zdrojowego - około 5 km.
Drugi etap: Szczawno-Zdrój - dolina Czyżynki - ruiny zamku Cisy (moje odkrycie tego wyjazdu!), zamek Książ, Palmiarnia i Podzamcze - dzielnica Wałbrzycha, zamieszkana przez około 30 tys. osób - wielkie osiedle, z wielkiej płyty, środkiem którego poprowadzono szlak turystyczny (brawo za fantazję dla pomysłodawcy 😀) - razem około 30 km.
Trzeci etap: Szczawno-Zdrój- Chełmiec - Szczawno Zdrój - trasą mocno okrężną przez przedmieścia Boguszowa-Gorców (to tam, gdzie stoi najwyżej położony ratusz w Polsce) - świetne tereny, piękne widoki i zaskakująca wieża widokowa na szczycie Chełmca (po raz kolejny miłe zaskoczenie działaniami władz Szczawna-Zdroju). Całość trasy to skromne 20 km, ale za to jakie atrakcje!
I etap czwarty: uzdrowiskowy - czas na kawę na promenadzie, wodę w pijalni, spacer po Parku Zdrojowym i powrót do Wałbrzycha tym razem w dzień i z zaliczeniem wieży widokowej na Górze Gedymina (widoki bajeczne, wstęp bezpłatny, pochylnia zamiast schodów i dodatkowe atrakcje przy silniejszych porywach wiatru...)
I było dokładnie tak, jak być miało: pięknie, spokojnie, jesiennie i niekomercyjnie. Szczawno, mimo że urokliwe nadal pozostaje miejscowością bardzo kameralną, na szlakach tłumów nie ma (a miejscami zdarzało nam się przez kilka kilometrów nie spotkać nikogo), architektura ciekawa a klimat Wałbrzycha niezmienny 😉 Nic, tylko polecać 🧡