11/12/2022
James Bond, Becherovka oraz skoki narciarskie
Dawno mnie tu nie było, prawda? :) Na szczęście kolejny planowany wyjazd został zrealizowany.
Kiedy jeszcze biegałem i wyjeżdżałem na Zawody, w pewnym momencie, przypadkowo, natrafiłem na Ligę biegową o nazwie RunCzech. Obejmowała kilka Półmaratonów w największych i najpiękniejszych miastach u naszych południowych sąsiadów oraz Maraton w Pradze i bodajże dwa Biegi na mniejszym dystansie. Liga owa zawierała w pakiecie Półmaraton w Karlovych Varach. Rok 2017, zapisany, opłacony, pojechałem razem z kumplem Mirkiem. pozdrawiam Cię Mirek serdecznie :) Kiedy wjechaliśmy do Miasta, ono nas oczarowało. Tak było i teraz, kiedy po pięciu latach zdecydowałem się ponownie pojawić w tym pięknym miejscu.
Na początku planowałem jechać tylko na jeden dzień, wyjazd nocną, wczesną porą oraz powrót pewnie w godzinach nocnych. Wtedy zrobiłbym błąd, zapomniałem, że u mnie już to nie przejdzie. No to rezerwacja zaklepana i oczekiwanie na wyjazd.
Tyle już lat podróżuję, ale nigdy mi się nie zdarzyło pomylić daty rezerwacji :D :D Rezerwacja przypadała na 11-12 września, ja zaznaczyłem 10-11 września. W sobotę w pewnym momencie pisze do mnie recepcja, o której będę w hotelu bo Pani pracuje tylko do 19:00. Wtedy do mnie dotarło, że zaszła pomyłka. No i teraz ryzyk fizyk, pada pytanie czy można to o dzień przesunąć. Odpowiedź pozytywna, udało się, mogę być spokojny.
Patrzyłem co jakiś czas na stronę Google, sprawdzając pogodę , która się szykuje na dwa wyjazdowe dni. Na szczęście niedzielna się nie sprawdziła, miało padać, a była piękna, słoneczna pogoda. Oczywiście nie liczę dojazdu, ponieważ będąc na terytorium Niemiec, co chwila było mocne oberwanie chmury.
Karlovy Vary. Jedno z najpiękniejszych i największych miast w Czechach. Położone na zachodzie Państwa. Bardzo blisko do granicy niemieckiej. Jest to światowej sławy uzdrowisko. Przez miasto przepływają rzeki Ohrza, Tepla, Rolava oraz Chodovsky potok. Znaczną część miasta zajmują tereny górskie. Jak już wspomniałem jest to miejscowość uzdrowiskowa, znajduje się tutaj 79 gorących źródeł. Temperatura wód pitnych waha się między 41 a 73 stopnie Celsjusza. 13 źródeł w centrum miasta jest ujęte w specjalnie wybudowanych kolumnadach czyli odpowiednikach polskich pijalni wód.
Wody są wykorzystywane do leczenia schorzeń układu pokarmowego, problemów z metabolizmem, cukrzycy, otyłości, paradontozy, chorób układu ruchu, neurologicznych, wątroby, trzustki i dróg żółciowych. Służą także pacjentom powracającym do zdrowia po chorobach onkologicznych. W Karlowych Warach znajdują się trzy domy zdrojowe, które oferują szereg zabiegów leczniczych, rehabilitacyjnych i relaksacyjnych, a także szereg sanatoriów i innych obiektów uzdrowiskowych.
W 2021 roku, podczas 44 sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa, uzdrowisko w Karlowych Varach wraz z 10 innymi miejscami, zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, jako część składowa transgranicznego wpisu Wielkie miasta uzdrowiskowe Europy.
Nocleg standardowo rezerwowałem poprzez portal Booking.com. Trafiłem na hotel oddalony kilka kilometrów od ścisłego centrum. Cisza, spokój, duży parking, dwa markety za rogiem. Na szczęście kilka kroków od noclegu był usytuowany przystanek autobusowy, skąd do centrum odjeżdżały miejskie autobusy, godziny idealne, gdyż nawet przed 22:00 w niedzielę można było załapać się na autobus. Cena biletu to 50 czeskich koron czyli blisko 10zł.
Jeśli chodzi o cenę mojego pobytu to koszt mojego jednoosobowego pokoju wraz ze śniadaniem to 55 Euro, przy tym śniadanie to bufet, dosyć spory. Szczerze powiem, wyglądało na to, że w hotelu jestem sam, na parkingu tylko moje auto oraz właścicielki, a śniadanie było uszykowane tak jakby w hotelu nie było wolnych miejsc.
Na zwiedzanie wybrałem się około godziny 15:00. Na miejsce przyjechałem kilka minut po 13:00. Do Karlovych Varów jechałem przez Niemcy (Drezno, Chemnitz, Zwickau) i potem kawałek przez Czechy. Długość trasy około 480km w jedną stronę. Ta trasa jest całkowicie bezpłatna, chociaż ja uzbroiłem się w czeską winietę, gdybym jednak zdecydował się na czeskie szybkie drogi.
Pierwszym moim punktem zwiedzania miało być Muzeum Jana Bechera.
Niestety skończyło się na informacji, że bilety tylko z rezerwacją.
W budynku znajdują się sklepy z pamiątkami, sklep firmowy oraz kawiarnia.
Są 4 ścieżki zwiedzania, od najzwyklejszej, najtańszej do ekskluzywnej najdroższej. W cenie biletu zawarta jest też degustacja. W Polsce z tego co wiem dostępna jest tylko Becherovka w zielonej butelce czyli oryginalna. Może ktoś z Was widział inne smaki w polskich sklepach. Przeważnie kiedy jestem w Czechach kupuję jedną butelkę tego wyśmienitego trunku :D Ostatnimi czasy była to Becherovka o smaku cytryny.
Moim kolejnym punktem był po prostu spacer po mieście i przypomnienie sobie jak to było w 2017 roku. Podczas tegorocznego mojego pobytu w mieście organizowany był triathlon. W mieście wybudowanych jest mnóstwo przepięknych kamienic, które nadają bajkowy klimat temu miejscu.
Jednym z powodów, które sprawiły, że przyjechałem ponownie tutaj była informacja, że w tym mieście nagrywano film z udziałem Agenta 007. Film nakręcono w 2006 roku. Główną rolę odegrał Daniel Craig.
Link do sceny, która była odgrywana w Karlovych Varach:
https://www.youtube.com/watch?v=DmpahuVAsOU
Twórcy filmu zamienili czeskie uzdrowisko na Czarnogórę.
Hotel, w którym kręcono sceny nosi nazwę Grandhotel Pupp.
Odnośnie filmów. W Karlovych Varach odbywa się Międzynarodowy Festiwal Filmowy, wręczana jest nagroda o nazwie Kryształowy Globus. W 2005 roku zwyciężył polski film "Mój Nikifor" Krzysztofa Krauze. Przed Grandhotelem Pupp wyłożona jest kostka brukowa, a w niej wbite są złote cegiełki z nazwiskami sławnych ludzi oraz rokiem, w którym odwiedzili miasto.
Za Hotelem jest wzgórze, na które wjeżdża kolejka. Wzgórze o wysokości 556m npm. Na owym wzniesieniu postawiono wieżę widokową o nazwie Diana, kolejka również nosi taką nazwę. Kiedy już dojedziemy kolejką na górę możemy wejść na wieżę i obserwować piękne okolice oraz miasto z lotu ptaka. Można coś zjeść ponieważ są restauracje. Niezłą opcją dla dzieci jest duży plac zabaw oraz motylarnia i muzeum motyli. Całkiem niedrogo. Niestety nie wchodziłem, było już późno. Cena biletu za jazdę kolejką to 150 Koron, jechałem w górę i w dół, gdyż czasu było niewiele.
I tak zrobiła się wieczorna godzina, w sobotę polscy siatkarze grali mecz o finał z Włochami więc czas zwiedzania powoli dobiegał końca.
Niby niewiele czasu miałem na ponowne zwiedzenie miasta, ale trochę powspominałem, pospacerowałem, kupiłem nowy dzbanuszek do picia wody :D i tak czas przyjemnie upłynął.
Poniedziałek był dniem powrotu do domu. Ale nie tak szybko! W 2017 roku jakoś było nie po drodze. Teraz miałem okazję na spokojnie dojechać do Klingenthal by zobaczyć skocznię narciarską czyli to co Bartek lubi najbardziej.
Klingenthal to nie małe miasto położone na granicy czesko-niemieckiej. Niecała godzinka drogi z Karlovych Varów. Droga całkiem przyjemna z miłymi dla oka widokami. Na miejscu udało mi się znaleźć blisko obiektu darmowy parking więc spokojnie mogłem zostawić auto. Wejście na obiekt nie było drogie, ale jest jedno ale. Nie można płacić kartą, a ja się nie zabezpieczyłem w walutę Euro :( Ani pamiątki ani zwiedzania skoczni i całego obiektu, który jest dość spory. Przynajmniej jest powód by tam za jakiś czas znów pojechać.
Rozmiar skoczni HS140m, punkt K 125m
Nazywana jest Schwarzbergschanze czyli po polsku skocznia na Czarnej Górze
6 lutego 2007 r Adam Małysz ustanowił tu rekord skoczni o długości 139,5m ,a aktualny rekord skoczni należy do Mariusa Lindvika z Norwegii, długość skoku 149,5m z 2018 roku
Jeśli chodzi o występy naszych skoczków:
Rok 2007 - Trzecie miejsce Adam Małysza
Rok 2010 - Drugie miejsce Adama Małysza
Rok 2011 - Zwycięstwo Kamila Stocha
Rok 2013 - Zwycięstwo Krzysztofa Bieguna - pamiętam ten jednoseryjny konkurs
Rok 2016 - Zwycięstwo Polskiej Drużyny w składzie P. Żyła, K. Stoch, D. Kubacki oraz M. Kot
Rok 2019 - Zwycięstwo Polskiej Drużyny w składzie P. Żyła, K. Stoch, D, Kubacki, J. Wolny
Rok 2021 - Drugie oraz trzecie miejsce Kamila Stocha