05/03/2026
Wróciłam z Afryki do Polsk kilkanaście dni temu.
Współczuję tym, którzy utknęli na lotniskach, musieli zmienić plany, kombinować i wydać kupę kasy na zmianę połączeń lotniczych. A przede wszystkim współczuję im tego towarzyszącego strachu i braku bezpieczeństwa.
Mam nadzieję, że wszyscy bezpiecznie wrócą do domu.
Człowiek planując wakacje stara się wiele przewidzieć i zabezpieczyć na ewentualne nieplanowane wydarzenia.
Nie da się jednak przewidzieć poczynań polityków i zabezpieczyć się na ich decyzje 😞
Moim zdaniem nie rezygnuj z tego, co jest dobre. Czy to będzie Cypr, czy Egipt — świat nie przestał być ciekawy tylko dlatego, że gdzieś jest napięcie. Oczywiście są miejsca o bardzo wysokim ryzyku, jak dziś Meksyk czy Izrael, i tam trzeba podchodzić do sprawy rozsądnie. Ale nie da się żyć w ciągłym strachu.
Lubię wsiąść w auto i jechać przed siebie. Lubię zwiedzać. Lubię jechać rowerem w -20 stopni i w +40. Lubię ruch, drogę, zmianę krajobrazu. Podróże dają mi coś, czego nie daje nic innego — uczą pokory, pokazują świat większy niż moje problemy, zmuszają do ruchu, dają odpoczynek głowie.
Polityka zawsze będzie falować. Jednego dnia jest spokojnie, drugiego napięcie rośnie. Ale życie nie może stać w miejscu za każdym razem, gdy na świecie robi się głośniej. Trzeba być rozsądnym, sprawdzać informacje, mieć plan B. Ale nie zamykać się w domu tylko dlatego, że świat jest nieidealny.
Podróże są ważne, bo przypominają nam, że jesteśmy częścią czegoś większego. Że ludzie w różnych krajach mają te same marzenia, te same lęki i tę samą potrzebę normalności. Kiedy ruszasz w drogę, odzyskujesz kawałek siebie !