28/12/2023
Byłam dziś u cudownej 3-miesięcznej Dziewczynki i jej Rodziców. Początek bytności Nelci na tym świecie nie był najłatwiejszy. Na początku spotkania usłyszałam, że matczyna intuicja od razu podpowiadała że córeczka urodziła się nieszczęśliwa 🥺... że tak szybko musiała opuścić bezpieczne miejsce pod sercem Mamy. Nie była gotowa na to wszystko co świat mial jej do zaoferowania...
Urodzona poprzez zaplanowane CC, pierwszych 8 tygodni spędziła na ciągłym płaczu (z nocną przerwą na regenerację ;)). Później pojawia się przepuklina pępkowa, pachwinowa, konieczność operacji, nasilony refluks... Ten świat ewidentnie nie mógł się jawić tej Małej Osóbce jako dobre i bezpieczne miejsce...
Aż do dziś.
Kiedy do ich życia wkroczyła ona...
CHUSTA TKANA 😁
I to wcale nie 'cała na biało', tylko pstrokata, kolorowa i cała gotowa do wsparcia akcji "Powrót do przeszłości". Czyli symbolicznego powrotu do tego momentu w którym Nelcia została zaproszona na tę stronę brzucha. Dziś wtulona w Mamę na koniec konsultacji spała sobie błogo, owinięta chustą jak drugą skórą Mamy. A szczęśliwa Mama nie kryła łez wzruszenia i radości... 🥹🥹🥹
Za to kocham tę swoją życiową misję i chusty ❤️ Wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak one to robią - wchodzą i czarują. W najprostszy możliwy sposób dają bliskość, łagodność, spokój...
Wchodzą i odmieniają losy konkretnego Bobasa ...i całej Rodziny 😊