Adrian Zalewski - Motocyklowe Opowieści

Wskazówki dojazdu Strona internetowa

Adrian Zalewski - Motocyklowe Opowieści Oficjalna strona kanału YouTube „Adrian Zalewski – Motocyklowe Opowieści”. https://youtube.com/?si=zNpxQi8kDGaREWiq

🏍️ Passo Falzarego – 2117 m n.p.m. 🇮🇹Dolomity mają w sobie coś, co sprawia, że nawet zwykły postój przy drodze potrafi z...
18/10/2026

🏍️ Passo Falzarego – 2117 m n.p.m. 🇮🇹

Dolomity mają w sobie coś, co sprawia, że nawet zwykły postój przy drodze potrafi zamienić się w jeden z piękniejszych momentów motocyklowej podróży.

Passo Falzarego to jedna z tych przełęczy, na których warto zatrzymać się nie tylko dla widoków, ale również dla niezwykłej historii tego miejsca.

⛰️ Ponad 100 lat temu nie było tu tak spokojnie.

Podczas I wojny światowej okoliczne szczyty Lagazuoi były miejscem zaciętych walk pomiędzy wojskami włoskimi i austro-węgierskimi. Żołnierze drążyli wewnątrz gór tunele, budowali stanowiska bojowe, a nawet wysadzali całe fragmenty skał, próbując zdobyć przewagę nad przeciwnikiem.

W czerwcu 1917 roku Włosi zdetonowali pod pozycjami przeciwnika ponad 32 tony materiałów wybuchowych! Co ciekawe, część tych wojennych tuneli można zwiedzać do dziś.

📖 Z samą nazwą Falzarego wiąże się również legenda o „fałszywym królu”, który zdradził swój lud i za karę został zamieniony w kamień. Choć to tylko ludowa opowieść, doskonale pasuje do tajemniczego krajobrazu Dolomitów.

🏍️ A sama droga?

Falzarego to świetny punkt na motocyklowej mapie Dolomitów. Stąd można ruszyć w kierunku Passo Valparola, Cortiny d'Ampezzo czy pobliskiego Passo Giau.

Nie jest to przełęcz, która wymaga nieustannej walki z kierownicą. Tutaj największą atrakcją jest otoczenie. Monumentalne skały, górskie serpentyny i widoki, przez które zdecydowanie trudniej utrzymać zaplanowane tempo podróży.

I chyba właśnie to lubię w podróżowaniu motocyklem najbardziej. Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej pokonać kolejne kilometry, ale żeby mieć czas zobaczyć miejsca, przez które się przejeżdża.

📍 Passo Falzarego, Dolomity 🇮🇹

AdventureRiding Mototurystyka Dolomites MotoAdventure

Czasami przychodzi moment, że trzeba się pożegnać. Wczoraj Benek 502x trafił do nowego właściciela. Więcej na ten temat ...
15/10/2026

Czasami przychodzi moment, że trzeba się pożegnać.

Wczoraj Benek 502x trafił do nowego właściciela. Więcej na ten temat w najnowszym odcinku na kanale ;)

https://youtu.be/597NHl7g7XU

🇮🇹 Passo Giau – jedno z tych miejsc, dla których warto przejechać setki kilometrów na motocyklu. 🏍️Dolomity mają w sobie...
15/10/2026

🇮🇹 Passo Giau – jedno z tych miejsc, dla których warto przejechać setki kilometrów na motocyklu. 🏍️

Dolomity mają w sobie coś niesamowitego, ale Passo Giau to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych tras, jakie miałem okazję pokonać. Kręta asfaltowa droga, rozległe alpejskie łąki i potężne skalne ściany wyrastające niemal pionowo z ziemi. Tutaj naprawdę trudno skupić się wyłącznie na jeździe, bo co chwilę chciałoby się zatrzymać i po prostu popatrzeć.

⛰️ Nad przełęczą góruje charakterystyczny Ra Gusela (2595 m n.p.m.), którego monumentalną sylwetkę widać na zdjęciu. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych szczytów w tej części Dolomitów.

Jest jednak coś, co odbiera temu miejscu odrobinę magii… tłumy turystów.

Patrząc na pierwsze zdjęcie, można odnieść wrażenie, że znalazłem się w niemal dziewiczym, spokojnym zakątku Alp. Rzeczywistość wyglądała jednak nieco inaczej. 😅

Na kolejnych zdjęciach zobaczycie, jak wygląda to miejsce bez usuwania samochodów z kadru. Auta zaparkowane dosłownie na każdym możliwym metrze drogi, tłumy ludzi i nieustanny ruch.

Aż trudno sobie wyobrazić, jak niesamowicie musiałoby tu być w absolutnej ciszy, bez samochodów i turystycznego zgiełku. Tylko góry, wiatr i ta przepiękna droga.

Mimo wszystko? Passo Giau to absolutny punkt obowiązkowy podczas motocyklowej wyprawy w Dolomity. 🇮🇹

MotorcycleAdventure MotoTravel Wlochy MotocyklowaWyprawa

Taka tam ,,zwyczajna" droga w Alpach 😁
13/10/2026

Taka tam ,,zwyczajna" droga w Alpach 😁

Nowy odcinek dziś na YouTube a w nim:Po kilku latach i tysiącach kilometrów na Benelli TRK 502X przyszedł czas na zmianę...
29/09/2026

Nowy odcinek dziś na YouTube a w nim:

Po kilku latach i tysiącach kilometrów na Benelli TRK 502X przyszedł czas na zmianę. Kupiłem nowy motocykl — Benelli TRK 702X.

Dlaczego ponownie wybrałem Benelli? Co przekonało mnie do TRK 702X i czy rzeczywiście jest to duży krok naprzód względem dobrze mi znanego TRK 502X?

W tym filmie pokazuję mój nowy motocykl, opowiadam o zakupie i przede wszystkim stawiam obok siebie Benelli TRK 702X oraz TRK 502X. Dwa motocykle o bardzo podobnym przeznaczeniu, ale różniące się silnikiem, mocą, wyposażeniem i charakterem.

TRK 502X przejechałem tysiące kilometrów — zarówno na co dzień, jak i podczas dalszych wypraw. Były Bałkany, Alpy, autostrady, górskie przełęcze, szutry i jazda z pełnym bagażem. Dzięki temu dokładnie wiem, co w 502X mi odpowiadało, a czego zaczęło mi brakować.

Teraz czas sprawdzić, czy TRK 702X rozwiązuje te problemy i czy w praktyce okaże się motocyklem lepiej dopasowanym do mojego sposobu podróżowania.

W materiale opowiadam również, dlaczego zdecydowałem się właśnie na ten egzemplarz, w jakim jest stanie, co dostałem razem z motocyklem i jakie mam wobec niego dalsze plany.

Benelli TRK 502X vs Benelli TRK 702X — czy warto było się przesiąść?

Odpowiedź na to pytanie będzie się pewnie kształtowała przez kolejne tysiące kilometrów. To dopiero początek przygody z 702X.

Dajcie znać w komentarzach: zostalibyście przy TRK 502X czy wybralibyście 702X?

Motocykle Adventure MotoOpowieści

🇮🇹 Sella di Razzo – 1760 m n.p.m.Jedna z tych przełęczy, o których rzadko mówi się przy planowaniu Dolomitów, a zdecydow...
23/09/2026

🇮🇹 Sella di Razzo – 1760 m n.p.m.

Jedna z tych przełęczy, o których rzadko mówi się przy planowaniu Dolomitów, a zdecydowanie warto ją poznać.

Ciekawostka: górskie drogi prowadzące przez płaskowyż Razzo mają nie tylko turystyczną, ale również wojskową i historyczną przeszłość. Na mapach z 1920 roku widoczna była już droga łącząca okolice Sauris przez Sella di Razzo i Ciampigotto z Cadore.

Dziś Sella di Razzo leży na wysokości około 1760 m n.p.m. i jest znacznie spokojniejsza od najbardziej znanych dolomickich przełęczy. Droga jest asfaltowa, pełna zakrętów, a ruch zazwyczaj niewielki — dzięki temu ma zupełnie inny klimat niż popularne Giau czy Sella.

Co ciekawe, właściwy geograficzny punkt przełęczy znajduje się na alpejskich łąkach, dlatego tablica „Sella di Razzo 1760 m” stoi nieco niżej, przy Casera Razzo, gdzie po prostu łatwiej do niej dotrzeć.

🏍️ Mało znana, spokojna i zdecydowanie warta dopisania do motocyklowej trasy przez Dolomity.

Czasami lubię się umyślnie zgubić na trasie, aby trafić w takie miejsca 🏔️🇮🇹
18/09/2026

Czasami lubię się umyślnie zgubić na trasie, aby trafić w takie miejsca 🏔️🇮🇹

Pierwszy zachód slońca z nowym motocyklem. Dalej Benek, ale starszy brat czyli benelli trk 702x 🫡 zobaczymy gdzie mnie p...
16/09/2026

Pierwszy zachód slońca z nowym motocyklem. Dalej Benek, ale starszy brat czyli benelli trk 702x 🫡 zobaczymy gdzie mnie poniesie w świat ✌️

Ja, motocykl i piękno natury. To zdjęcie pokazuje w pełni czego szukam w podróżach motocyklowych 😍🇸🇮
13/09/2026

Ja, motocykl i piękno natury. To zdjęcie pokazuje w pełni czego szukam w podróżach motocyklowych 😍🇸🇮

08/09/2026

Nowy komplet turystyczny wleciał do mojej garderoby. Jak sprawdza się Shima Hero 3.0 G2? Jak wypada w stosunku do wersji 2.0 oraz mojego poprzednika? O tym wszystkim wkrótce film na moim kanale na YouTube

Adres

Aleja Katowicka 62
Nadarzyn
05-830

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Adrian Zalewski - Motocyklowe Opowieści opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij