06/02/2026
W związku ze zmanipulowanymi informacjami, które pojawiają się w ciągu ostatnich dni w przestrzeni publicznej uznałem za stosowne odnieść się do licznych zarzutów przedstawianych w kontekście kontroli NIK. Treść oświadczenia ma na celu rzucenie światła na fakty dotyczące tej sprawy, stanowi także wezwanie do zaprzestania szerzenia nieprawdy, a także do zachowania zarówno rzetelności dziennikarskiej, jak i politycznej poprawności.
Odnosząc się do informacji zamieszczonej na stronie NIK informuję, że zgodnie z treścią przedstawionego wystąpienia pokontrolnego Najwyższa Izba Kontroli stwierdza: „W UMWL rzetelnie i na bieżąco sprawowano nadzór właścicielski nad funkcjonowaniem spółek z udziałem Województwa Lubelskiego w szczególności w kontekście ich sytuacji finansowej i realizowanych zadań publicznych.”
Manipulacje oparte na wybiórczej i alarmistycznej interpretacji raportu Najwyższej Izby Kontroli, należy z całą stanowczością sprostować. Narracja stosowana przez niektóre media lokalne, a także działaczy partyjnych, którzy w ostatnim czasie wściekle mnie atakują, świadomie pomija fakty w celu wykreowania fałszywego obrazu rzeczywistości.
Największym nadużyciem kolportowanym w mediach społecznościowych jest kreowanie mitu o "układzie marszałkowskim”, co stoi w jaskrawej sprzeczności z elementarnymi faktami. Należy przypomnieć autorom tych treści, że Miasto Lublin posiada pakiet kontrolny wynoszący ponad 52% udziałów w spółce, co oznacza, że żadna kluczowa decyzja – od obsady zarządu po zatwierdzenie wyników finansowych – nie może zapaść bez aktywnej zgody większościowego akcjonariusza. Sugerowanie, że mniejszościowy udziałowiec samodzielnie kreuje politykę spółki, jest jawnym wprowadzaniem opinii publicznej w błąd i dowodem na rażącą nieznajomość struktury własnościowej najważniejszych podmiotów w naszym regionie.
Równie manipulacyjny charakter mają twierdzenia o rzekomym „miażdżeniu” zarządu przez organy ścigania. Autorzy tych komunikatów chętnie szafują terminami sądowymi, celowo jednak milczą o fakcie, że większość zawiadomień kierowanych do prokuratury w opisywanym zakresie została już umorzona wobec braku znamion czynu zabronionego. Wnioski pokontrolne NIK, są opinią organu kontrolnego, a nie wyrokiem sądu, a wdrażanie procedur naprawczych jest standardowym elementem nadzoru, a nie dowodem na popełnienie przestępstwa.
Wyrywanie z kontekstu kwot strat bez odniesienia do misji publicznej lotniska oraz rekordowych wyników pasażerskich jest klasycznym przykładem demagogii. Apeluję o rzetelność i zaprzestanie poszukiwania sensacji i budowania kapitału politycznego wykorzystując wybiórcze „gubienie” po drodze faktów dotyczących tej sprawy.