11/09/2026
Czytaliście książki z przygodami Pana Samochodzika? Jeśli tak to świetnie! Jeśli nie to mam nadzieję że sięgnięcie po tą serię. Zaczniemy serię zwiedzania zabytków jego tropem! Akcja powieści „Księga strachów” (znanej również pod tytułem „Pan Samochodzik i dziwne szachownice”) autorstwa Zbigniewa Nienackiego dotyczy Pomorza Zachodniego, a w szczególności malowniczego regionu Pojezierza Myśliborskiego oraz okolic dolnego biegu Odry (tzw. Zakola Odry). Choć centralne miejsce akcji – jezioro Jasień i leżąca nad nim wieś o tej samej nazwie to bohaterowie poruszają się po jak najbardziej autentycznych, historycznych punktach tej części Polski! Kluczowym elementem spajającym te tereny w fabule powieści są kamienne szachownice wmurowane w ściany zabytkowych, średniowiecznych kościołów, które w rzeczywistości można spotkać właśnie na szlaku architektury romańskiej i gotyckiej w pasie nadodrzańskim i na Pomorzu Zachodnim. Główne tereny i miejscowości wymienione w książce oraz odwiedzane przez Pana Samochodzika i harcerzy to: Myślibórz i Pojezierze Myśliborskie, Chojna z charakterystycznym kościołem Mariackim i basztami), Cedynia i okolice, Moryń i Chwarszczany (słynące z kaplicy templariuszy). Inne okoliczne wsie i miasteczka to: Dolsko, Chełm Dolny, Warnice czy Trzcińsko-Zdrój. Powoli, na spokojnie zwiedzimy sobie te prawdziwe miejsca wplecione w fikcję literacką. Kluczowym elementem spajającym te tereny w fabule powieści są kamienne szachownice wmurowane w ściany zabytkowych, średniowiecznych kościołów, które w rzeczywistości można spotkać właśnie na szlaku architektury romańskiej i gotyckiej w pasie nadodrzańskim i na Pomorzu Zachodnim. W „Księdze strachów” (wydawanej też pod tytułem „Pan Samochodzik i dziwne szachownice”) kamienne szachownice na murach kościołów stanowią klucz do rozwiązania głównej zagadki historyczno-detektywistycznej. Znak szachownicy spaja całą fabułę książki na dwa sposoby – fikcyjny (wymyślony na potrzeby powieści) oraz całkowicie prawdziwy. W powieści szachownica to rodowy herb niemieckich hrabiów von Haubitz, którzy dawniej władali tymi terenami. Trzej przyjaciele Pana Samochodzika (Sokole Oko, Wilhelm Tell i Wiewiórka) w ramach obozowej gry odwiedzają nocami miejsca, w których rzekomo „straszy”. Zauważają, że w każdym z tych miejsc – najczęściej na portalach starych, wiejskich kościołów – znajduje się wyryty w kamieniu znak szachownicy. Swoje spostrzeżenia zapisują w brulionie nazwanym „Księgą strachów”. Pan Tomasz (Pan Samochodzik) odkrywa, że szachownice nie są dziełem przypadku. Jeden z potomków rodu, Konrad von Haubitz (zbrodniarz wojenny), ukrył przed laty pamiętnik zawierający kompromitujące dowody i listę hitlerowskich współpracowników. Przed ucieczką zostawił instrukcję: pamiętnika należy szukać w skrytce powiązanej z kościołami oznaczonymi tymi właśnie znakami. Szachownice stają się więc mapą i drogowskazem w wyścigu z zachodnioniemieckimi handlarzami antyków oraz dawnymi hitlerowcami. Zbigniew Nienacki genialnie wykorzystał autentyczną, do dziś niewyjaśnioną zagadkę architektoniczną Pomorza Zachodniego. Na tamtych terenach (oraz w pobliskiej Brandenburgii) naprawdę istnieje kilkanaście średniowiecznych, XIII-wiecznych kościołów z ciosów granitowych, które na zewnętrznych murach mają wyryte motywy szachownicy. Prawdziwi historycy do dzisiaj spierają się, czym one są. Istnieją trzy główne teorie. 1) Znak cechowy- Symbol zostawiony przez średniowiecznych budowniczych lub rzemieślników. 2) Amulet (Apotropejon)- Średniowieczny znak mający chronić wejście do świątyni przed diabłem i złymi mocami. 3) Motyw moralizatorski- nawiązanie do popularnego w średniowieczu motywu gry w szachy z diabłem o ludzką duszę. Warto dodać, że w tych okolicach prawdziwymi zagłębiami takich znaków są też pobliskie wsie Gądno czy Czachów. Nienacki wziął te autentyczne, tajemnicze znaki z nadodrzańskich kościołów i przypisał je fikcyjnemu rodowi von Haubitz, tworząc z nich genialny, literacki kryminał. W rzeczywistości ród von Haubitz (lub Haugwitz) istniał, był to stary ród szlachecki wywodzący się z Miśni i Dolnego Śląska. Jednak Nienacki celowo „przeniósł” ich posiadłości na Pomorze Zachodnie i przypisał im symbol szachownicy, by idealnie pasował do autentycznych, tajemniczych znaków na tamtejszych kościołach.