15/08/2026
Pojezierze Salzburskie (Salzkammergut)
„Od szczytów Alp po turkusowe jeziora❤️” ⛰️🌊🌅⛵️🚴🚴♀️🚴♂️
W poszukiwaniu zapierających dech w piersiach krajobrazów, łączących wysokie wapienne góry (Alpy Salzburskie) z dziesiątkami czystych, turkusowych jezior, udaliśmy się nie dalej jak 30km na wschód od Salzburga.
Niniejszym oznacza to, że naszej wakacyjnej przygody z Austrią nie zakończyliśmy w Enns. Wręcz przeciwnie. Z Enns udaliśmy się pociągami przez Linz do punktu startu, czyli Salzburga, żeby o poranku dnia następnego wyruszyć w poszukiwaniu wspomnianych, pięknych jezior.
Za cel obraliśmy jedno z najlepiej dostosowanych do caravaningu miejsc jakim jest jezioro Wolfgangsee. Po dojechaniu na miejsce okazało się, że pola kempingowe są zapełnione prawie do ostatniego miejsca. Radą na przyszłość jest, żeby w tym rejonie noclegi bookować z wyprzedzeniem.
Przez akwen przebiega granica dwóch austriackich krajów związkowych: Ziemi Salzburskiej i Górnej Austrii. Jezioro położone jest na wysokości 538 m n.p.m. a jego głębokość sięga 114m. Nad jeziorem o lini brzegowej mierzącej 27km (długość 10,3km, szerokość 2km) położone są trzy miejscowości - St. Gilgen, Strobl i St.Wolfgang. Każda z nich jest niesamowicie urokliwa.
My osiedliliśmy się w tej pierwszej. St. Gilgen to urocza, nadmorska wioska z pastelowymi domami, przystaniami dla łodzi i widokami na góry. To co wyróżnia ją spośród pozostałych miejscowości regionu to kolejka linowa Zwölferhorn, gdzie ze szczytu odbywają się skoki paralotniarskie.
W czas spędzony nad wodą, wpletliśmy małą rowerową przygodę czyli przejazd wzdłuż brzegu jeziora z St. Gilgen do St. Wolfgang i spowrotem. Z uwagi na upał sięgający 35 stopni, testowaliśmy po drodze napotykane lokalne plaże, a jest ich cała masa. Większość jest płatna. Po około 20km, dojechaliśmy do St. Wolfgang gdzie odwiedziliśmy zabytkową część miasta z wąskimi uliczkami, tradycyjnymi domami i kościołem pielgrzymkowym św. Wolfganga skąd rozpościera się piękny widok na jezioro.
Z ciekawostek, od roku 1893 roku na linii St. Wolfgang – Schafberg kursuje wąskotorowa kolej zębata. Wyróżnia się ona wśród innych kolei parowych w Austrii największym stopniem nachylenia trasy. Podróż wagonikiem pchanym przez lokomotywę parową trwa 40 minut. Kolej pokonuje trasę o dł. 5,85 km i różnicę wysokości 1190 m. Ze szczytu przed wycieczkowiczami roztaczają się niezwykłe widoki na jeziora alpejskie oraz góry regionu Salzkammergut. Z uwagi na duże zainteresowanie, nie udało nam się skorzystać z tej atrakcji. Jest to jednak nasza atrakcja „do odhaczenia” na przyszłość.
W drodze powrotnej naszą uwagę przykuła wystawa motocykli znajdująca się przy sklepie „Salzkontor”, który został otwarty w 2002 roku w Hallstatt, czyli najstarszej miejscowości górniczo-solnej na świecie. Rodzina kupiecka Tucek prowadziła działalność w Wiedniu przez prawie 80 lat, zanim Helmut Tucek wyspecjalizował się w produkcji wyrobów solnych z soli naturalnej i przywrócił do życia dawną tradycję rzemiosła solniczego w regionie Salzkammergut. Dla nas największą atrakcją była oczywiście znakomita kolekcja motocykli i sprzętu rzemieślniczego udostępnione do zwiedzania.
Po dojechaniu na miejsce startu, wsiedliśmy w auto i ruszyliśmy zwiedzać okoliczne jeziora. Pierwszy przystanek to małe górskie jezioro Krottensee, które z trzech stron otoczone jest górami. Następnie udaliśmy się nad jedno z większych jezior jakim jest Mondsee, którego długość to aż 11km, a linia brzegowa liczy 22km. W porównaniu z Wolfgangsee jest już jeziorem znacznie płytszym gdyż jego głębokość to 68m, a i woda nie ma już turkusowej barwy. Warto wspomnieć, że północno-zachodnia część jeziora to rejon bez ścieżki rowerowej, gdzie lokalna droga jest relatywnie wąska. Na wycieczki rowerowe jest tam mało bezpiecznie.
Podobie sprawa wygląda nad kolejnym jeziorem jakie odwiedziliśmy czyli Attersee. Jezioro piękne, ale „opasa” je droga bez pobocza lub ścieżek rowerowych. Region parku przyrody Attersee-Attergau
to kwitnące kwieciste łąki i lasy występujące już o tej porze roku w jesiennych kolorach.
Kolejne jezioro to Traumsee i położone wysoko wysoko w górach Langbathsee. Warto wspomnieć, ze trasa dojazdowa z z
Z położonej nad Atersee miejscowości Weissenhach am Atersee udaliśmy się w kierunku oddalonego o 27km jeziora Traunsee, którego nazwa pochodzi od przepływającej od nie rzeki Traun. Droga wiodła w wzdłuż rzeki Aeusserer Weissenbach oraz przez piękne górskie rejony zwane Hoellengebirge. Praktycznie na całym odcinku poprowadzona była urokliwa leśna ścieżka rowerowa, usypana z białego drobnego kamyczka. W głowach pojawia się myśl, że jest to jeden z potencjalnych szlaków na przyszłość.
Po dojechaniu do ogromnego Traumsee odbiliśmy w kierunku dwóch „tajemniczych” jezior położonych wysoko w górach. Jezior, które inspirowały nas najbardziej z zaplanowanych na ten dzień. Są to Langbathseen:
🔹Vorderer Langbathsee (Przednie): Większe, z dogodnym dojściem, terenem do plażowania, molo oraz temperaturą wody dochodzącą latem do około 24 °C. Dawniej znajdował się tu zamek myśliwski cesarza Franciszka Józefa.
🔹Hinterer Langbathsee (Tylne): Mniejsze, położone wyżej w dolinie, spokojniejsze i otoczone gęstym lasem oraz stromymi zboczami górskimi.
W związkiem tym, że była godzina 21:00, a w górach rozpoczynał się zmrok, odpuściliśmy pieszą wycieczkę nad wyżej położone Hinterer Langbathensee. Największa amatorka wody w naszym teamie, zażyła ostatniej kąpieli w górskim klimacie i stamtąd udaliśmy się w drogę do Polski.
Rejon Salzkammergut zachwycił nas swoim urokiem. Połączenie alpejskich gór, ponad 70 czystych jezior i pięknych miasteczek często posiadających historię związaną z kopalniami soli, potrafi zachwycić. Nic więc dziwnego, że ten malowniczy region, jest chętnie wybieranym przez turystów kierunkiem urlopowym. Dla nas odpoczynek nad alpejskimi jeziorami w otoczeniu gór, to miejsce gdzie po rowerowych wojażach mogliśmy w pięknych otoczeniu zregenerować nasze organizmy i zachwycić się unikatowymi krajobrazami Salzkammergut.
Z rowerowym pozdrowieniem
Maja on the bike🚴♀️❤️☀️