29/09/2026
PROJEKT PIRENEJE Dzień 10
cz.2
Po zwiedzeniu Andory ruszyliśmy dalej przez hiszpańską część Pirenejów. Pierwszym większym miastem za granicą było „La Seu d’Urgell”. Nazwa od razu skojarzyła mi się z biskupem Urgell, jednym z dwóch współksiążąt Andory.
Zatrzymaliśmy się na jedzenie i odpoczynek w cieniu. Trafiliśmy tuż obok informacji turystycznej, gdzie przemiła pracownica pomogła nam znaleźć możliwe noclegi na dalszej trasie.
Gdy zamknęła biuro na sjestę, nad naszymi głowami zaczęły krążyć sępy. Dosłownie. Uznaliśmy, że pora ruszać. Pojechaliśmy na wschód doliną Segre. Trzymaliśmy się drogi przy rzece, a wysoko ponad nami pojawiały się kamienne miejscowości: „Arsèguel”, „Bar”, „Toloriu” i „Aristot”. Za „Arsèguel” wznosiła się wapienna „Serra del Cadí”. Patrząc na domy przyczepione do zboczy, zastanawiałem się, jak prowadzą do nich drogi.
W „Martinet” chcieliśmy zjeść coś konkretniejszego, lecz bary były zamknięte. Był poniedziałek, kiedy wiele lokali odpoczywa po pracowitym weekendzie. W sklepie kupiliśmy wodę, prowiant i oczywiście mrożoną kawę. Kto mnie zna, ten wie, że kawa to dla mnie podstawa! Sprawdziliśmy też planowany kemping. Wyglądało na to, że przyjmuje gości tylko do dziewiętnastej, a my dotarlibyśmy godzinę później. Odpuściliśmy pośpiech i nocleg na kempingu. Liczyliśmy, że znajdziemy spokojne miejsce na dziko.
W „Bellver de Cerdanya” trafiliśmy na otwartą pizzerię, ale zdjęcia dań bardziej przypominały rozdeptane zapiekanki niż pizzę. Nabraliśmy więc tylko wody, a w pobliskim sklepie kupiliśmy po bułce i jogurcie. Kolacja była gotowa.
Za miejscowością, przy małym moście nad „Torrent de la Fou de Bor”, znaleźliśmy czysty, płytki strumień z wygodnym zejściem. Umyliśmy się po całym dniu jazdy w słońcu. Zaczynało się ściemniać, więc rozglądaliśmy się też za miejsce na nocleg i kilkaset metrów dalej trafiliśmy na cichą łąkę z dala od drogi. Rozbiliśmy namiot pod rozgwieżdżonym niebem. Tym razem nie było śladów dzików, a ciszę przerywało tylko cykanie świerszczy.
Do zobaczenia w terenie.
Robert 👊🙂