10/09/2026
Nieoczywista Północ.
Amsterdamu nie zwiedzałam świadomie,bo co można powiedzieć o takim mieście po jednym popołudniu? Że widziało się kanał, kamienice, rowery i zrobiło zdjęcie pod Rijksmuseum?Tym razem odpuszczę „zaliczanie” miasta.Majac kilka godzin trzeba wybrać coś nieoczywistego.I tak trafiłam na Albert Cyupmarkt.Targ działa tutaj od 1905 roku, ciągnie się przez dzielnicę De Pijp i dziś liczy około 260 stoisk, co czyni go największym dziennym targiem w Europie. Ale liczby są tu najmniej ciekawe. Najciekawsi są ludzie i to, co leży na tych wszystkich stołach.Przyjechaliśmy wcześnie. Tak wcześnie, że część sprzedawców dopiero rozkładała swoje stoiska.I chyba właśnie dlatego było tak fajnie.Najpierw kawa.Mała palarnia, kubek w rękę i napis:”You are tasting probably the best coffee in the world.”Normalnie przewróciłabym oczami na taki marketing.Tyle że… cholera. Oni mogli mieć rację. 😂Kremowa, mleczna, zero kwaśności. Jedna z tych kaw, przy których po pierwszym łyku człowiek robi: oooo… dobra jest.Z kubkiem ruszyłam przez jeszcze trochę zaspany targ. W jedną stronę mijałam zamknięte budki i ludzi dopiero wykładających towar. Kiedy wracałam — ulica była już zupełnie innym miejscem.Ubrania, sery, ryby, słodycze, przyprawy, azjatyckie produkty, hinduskie sklepy, tajskie jedzenie… właściwie pół świata upchnięte w jednej ulicy. I nawet kilka polskich akcentów.To zresztą nie przypadek. De Pijp od dziesięcioleci zmieniała się wraz z ludźmi przyjeżdżającymi do Amsterdamu z różnych stron świata, a targ zmieniał się razem z nią. I właśnie dlatego Albert Cuypmarkt jest trochę jak Amsterdam w pigułce.Były też tajemnicze paczki z Amazona, które kupujesz kompletnie nie wiedząc, co znajdziesz w środku.No i oczywiście holenderska klasyka turystyczna-wszelkiej maści słodkości z dodatkiem tego słynnego „relaksacyjnego zioła”. 🌿
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. I nie zabrała kilku pamiątek do domu. 😇A największe zaskoczenie ?! Ceny!Normalne, a wręcz można powiedzieć,że w porównaniu z polskimi-niższe.
Amsterdam zostawiam na inną