26/03/2026
Ostatnia z naszych relacji biwakowych.
W trakcie minionego wyjazdu nasi harcerze z zastępów Lisy i Wilki poznali kulisy oblężenia Mafeking, w którym Robert Baden-Powell powołał tzw. Cadet Corps.
Naszą podróż zaczęliśmy apelem na Dworcu Kaliskim, gdzie harcerze otrzymali karty z punktacją biwakową. Z Łodzi drużyna wyjechała pociągiem do Zduńskiej Woli, skąd za pomocą mapy zastępy dotarły do strażnicy Ochotnicza Straż Pożarna w Janiszewicach. Za zakup biletów odpowiadał Beniamin, który od jakiegoś czasu pełni role skarbnika drużyny. Godziny odjazdów i drogę na peron ustalał Patryk.
Na miejscu zastępy, pod dowództwem Patryka i Jaśka, rozstawiły obozowisko. Odbył się przegląd mundurowy, ćwiczenia musztry oraz ognisko, przy którym harcerze ugotowali wodę na herbatę oraz upiekli kiełbaski. Wieczorem wystawiono warty, a Leon wyjechał dokonać zakupów obiadowych.
Chętni, po sprawdzeniu ekwipunku, mieli okazję spać pod gołym niebem w przygotowanym obozowisku.
W sobotę dzień zaczął się od porannej jajecznicy przygotowanej przez druhów Łukasza i Szymona. Następnie odbył się apel oraz służba na rzecz strażnicy, o której pisaliśmy wcześniej. Następnie przyszedł czas na działanie w podgrupach oraz obiad, również szykowany na ognisku, na wcześniej przygotowanych trójnogach. Wieczór to gra historyczna, która sprawdziła naszą znajomość szyfrów. Dzień zwieńczyliśmy ogniskiem, przygotowanym przez druha Jana, nowego zastępowego Lisów.
W nocy czekał nas niespodziewany atak Burów, czyli wędrowników z zastępu Tury. Przed powrotem do domu w niedzielę, zjedliśmy śniadanie i posprzątaliśmy po swoim pobycie. W drodze na pociąg czekała nas jeszcze jedna gra.
W trakcie najbliższej zbiórki wyłonimy, kto uzyskał tytuł najlepszego harcerza w trakcie biwaku.
Łącznie w trakcie wyjazdu zdobyliśmy 13 sprawności. Dziękujemy również druhowi Kubie z Turów za pomoc w trakcie biwaku praz druhowi Antkowi za kontakt z gospodarzami naszego miejsca noclegowego!