07/06/2026
Metoda małych kroków w praktyce. 😎
Choć córeczka jeszcze własnych kroków stawiać nie może to ku naszej ogromnej radości, chętnie zwiedza świat w plecaku. Jak nam się udało to osiągnąć? Z jednej strony można powiedzieć że mała od początku lubiła ten styl eksploracji, ale tez pozwalaliśmy jej się powolutku do niego przyzwyczaić. Było chodzenie w domu po schodach, potem wspólne spacery z psem, potem nieco dłużej po osiedlu, aż w końcu poszliśmy na szlak. Najpierw krótki bo dwukilometrowy, a potem już takie lokalne jak 5km na Fantekjerringkollen. Takim o to sposobem mała ma już na koncie cztery titopperny.
Jeszcze jeden i będzie medal małego zdobywcy! 🥹
Przy okazji prezentujemy wam od kuchni jak wyglądają nasze ostatnie spacery.
Przed wami to co widzi Asia vs to co widzi Kamil 😅