22/09/2025
Szlak rowerowy Greenways Wiedeń - Morawy - Bielsko-Biała - podsumowanie
🟩 570 km
🟩 7 dni
🟩 przewyższenie 2.500 m
trasa
Ślad, z którego korzystaliśmy to ten, który jest na mapach.cz pod wpisem Międzynarodowy Szlak Rowerowy Greenways Kraków - Morawy - Wiedeń.
Szlak posiada swój znaczek - to prostokąt z trzema zielonymi 🌳🌳🌳 na żółtym tle i napisem Greenways. Natomiast na próżno szukać go w Austrii. Tam trasa Greenways nie jest oznakowana. Pierwsze znaczki drzew pojawiają się dopiero na granicy z Czechami. Morawy są świetnie oznakowane, później jest różnie. W Polsce, po trasie, do Bielska-Białej znaczki mają już swoje lata i trudno je dojrzeć. Poza tym, odcinek od Cieszyna do Bielska-Białej to chyba najsłabszy element całej trasy. Myślimy, że ktoś powinien zweryfikować jej przebieg, bo to co zostało wyznaczone kilkanaście lat temu, jest po prostu mało ciekawe i bezsensownie kluczy po Jaworzu, Skoczowie i innych.
Cała trasa, od Wiednia, poprowadzona jest utwardzonymi ścieżkami i mało uczęszczanymi drogami. Zdarzają się oczywiście szutry, krótkie, dzikie przeprawy i bardziej ruchliwe odcinki, ale to w zdecydowanej mniejszości.
🌳🌳🌳
początek
Do Wiednia pojechaliśmy z rowerami Flixbusem. Oczywiście, że chcieliśmy pociągiem, ale ze względów ekonomicznych padło na Flixbusa i nie zawiedliśmy się. Autobus akurat pomieścił na bagażniku trzy rowery. Panowie kierowcy pomogli je zamocować, ale warto mieć ze sobą jakiegoś imbusa, bo na sytuację odkręcania steru czy pedałów żeby wszystko się ładnie zmieściło, nie byli już przygotowani.
🌳🌳🌳
czy warto gdzieś zatrzymać się na dłużej?
Na pewno wrócimy do Moravskiego Krasu na trekking, bo to piękna kraina. Podobnie jak Morawy, z resztą to chyba najładniejszy odcinek całego szlaku Wiedeń - Bielsko-Biała, ale tam byliśmy na rowerach i nie tylko, już wcześniej.
🌳🌳🌳
wrzesień
Taka jazda we wrześniu ma swoje zalety i wady. Jak podejrzewamy, dostępność noclegów była lepsza, a ich ceny trochę niższe - korzystaliśmy z Bookingu i z Airbnb. Po drodze nie było prywatnych obiektów z informacją o wolnych pokojach, spodziewaliśmy się tego chociażby w Czechach, ale przy szlaku nic z tego. Tylko dwa pierwsze noclegi mieliśmy zarezerwowane wcześniej, reszta na bieżąco. W Czechach raczej trudno znaleźć do wynajęcia coś w małych miejscowościach. Z tego powodu nasza jazda kończyła się tam gdzie był nocleg, a nie gdzie kończyły się nasze siły.
Ale wrzesień to też krótsze i chłodniejsze dni. Rano bywało 11 stopni, a w ciągu dnia temperatura często nie przekraczała 17. Trochę chłodno na rower. Na szczęście deszcz padał tylko na wiedeńskim odcinku, później oszczędził nas przez całą wyprawę, a prognozy były takie, że w ogóle nie powinniśmy wyjeżdżać z Bielska-Białej. Do tego o 19.00 robiło się ciemno - za wszelką cenę staraliśmy się zjechać do tego czasu.
🌳🌳🌳
czy warto?
Greenways to nie jest szlak, dla kogoś kto spodziewa się fajerwerków. To nie jest Alpe Adria. To raczej tydzień solidnej jazdy wśród pól uprawnych, sadów, ogromnych przestrzeni, austriackich wiatraków, morawskich winorośli, czeskich hradów, jazdy wzdłuż rzek, nieustannych podjazdów i zjazdów, ciszy i spokoju. Dla nas wspaniała przygoda, absolutny reset i piękny czas, po prostu! A nie widzimy się wszyscy na co dzień, więc dodatkowo ten czas był cenny i wartościowy, bo spędzony z Rodziną – dziękujemy za wszystko Zeniu! 💚