06/06/2025
DODATKOWY KONTEKST w opisie:
Tu warto zaznaczyć, że o ile w Estonii część sporu politycznego jest podobna jak w Polsce na linii liberalne większe miasta i bardziej konserwatywne wsie, to zasadniczą różnicą jest mniejszość rosyjska stanowiąca ponad 20% mieszkańców. Oni nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej, a część z nich w ogóle jest pozbawiona obywatelstwa jakiegokolwiek kraju i to między tymi grupami można odczuć największy podział (to w ogóle ciekawy temat na inny odcinek). Może rzeczywiście wymieszanie grup społecznych łagodzi plemienny konflikt na linii My-Oni?
W ogóle w tym regionie Europy obowiązkowy pobór jest całkiem powszechny. Podobnie jak Estończycy, Finowie również nigdy nie zwolnili obywateli z obowiązku odbycia służby wojskowej, a Litwa i Łotwa przywracają, bądź już przywróciły pobór w ostatnich latach. W Estonii wszystkie główne partie zgadzają się, że pobór powinien zostać, a u nas zgodnie wszystkie partie wzbraniają się z pochwalaniem takich pomysłów. Czy może się to zmienić? Czy wg was powinno?