05/03/2026
FERRARI WORLD 🏎️🏎️🏎️
To ostatni z odwiedzonych przez nas parków. Park szczycił się tym, że do 31 grudnia 2025 r. posiadał najszybszy rollercoaster na świecie – Formula Rossa. Od otwarcia Falcon's Flight, zlokalizowanego w parku Six Flags Qiddiya City w Arabii Saudyjskiej, to on wyprzedził Formula Rossa o 10 km/h.
Ferrari World Abu Dhabi na wyspie Yas to pierwszy na świecie park rozrywki sygnowany marką Ferrari. Park jest zbudowany "pod dachem", jedynie tory kilku atrakcji wyjeżdżają poza obiekt.
Bryła budynku prezentuje się bardzo okazale. Konstrukcja opiera się na planie trzech ramion, które rozchodzą się z centralnego punktu, jest krwiście czerwona i przypomina klasyczną, opływową linię nadwozia samochodu sportowego Ferrari, z płynnymi przejściami i dynamicznymi krzywiznami.
Centralna część dachu, która zapada się do środka (lej o średnicy 100 metrów), została zaprojektowana tak, aby doświetlić wnętrze parku i pomieścić jedną z atrakcji wystrzeliwujących pasażerów pionowo w górę (Turbo Truck). Za dodatkową opłatą można zrobić spacer po dachu (miejsce zakupu biletów znajduje po lewo od Flying Aces, przy wejściu do Bell' Italia).
Cała bryła budynku, gdyby postawić ją pionowo, byłaby najwyższą konstrukcją stworzoną przez człowieka, liczącą ponad 300 pięter. Czerwona konstrukcja dachu ma powierzchnię 200 000 m², co wystarczyłoby do przykrycia całego Watykanu. Do jego budowy zużyto 12 370 ton stali – to niemal dwa razy więcej niż przy budowie Wieży Eiffla (7 000 ton).
Na dachu parku znajduje się charakterystyczny „Skaczący Koń” o wymiarach 65 x 48,5 metra. Jest to największe logo Ferrari na świecie.
Oprócz flagowego kompleksu w Abu Zabi, na świecie istnieje jeszcze jeden oficjalny park Ferrari – Ferrari Land w Hiszpanii, stanowiący część ogromnego resortu PortAventura World pod Barceloną (w Salou). Główną atrakcją jest Red Force – najwyższy (112 m) i najszybszy (180 km/h) rollercoaster w Europie, a od listopada 2024 roku, po usunięciu kolejki Kingda Ka, został 2. najwyższą kolejką górską na świecie (pierwszym jest wspomniany wyżej Falcon's Flight w Arabii Saudyjskiej). Park jest mniejszy niż ten w Abu Dhabi i ma charakter bardziej "otwarty" (nie jest w całości pod dachem).
PARKING 🅿️
Kwestia parkingu jest dla mas niejasna. Na stronie parku dowiadujemy się, że parking jest bezpłatny, na terenie parkingu Yas Mall w strefie Grand Prix (na życzenie mamy tylko okazać bilet).
Podczas naszej wizyty strefa Grand Prix była zamknięta i wszyscy mogli wjechać jedynie na najwyższy (odkryty) poziom parkingu. Co prawda były tam bramki ale szlabany były otwarte.
Na terenie parkingu są umieszczone informacje, że opłata zostanie pobrana przez system Salik a jak go nie posiadam to możemy opłacić w Parkonic (są tam kody QR do strony Parkonic). Rzeczywiście, po wpisaniu w Parkonic naszej tablicy pojawiła się informacja o tym, że auto parkuje w Yas Mall (zapewne zaczytana na wjeździe) ale po opuszczeniu parkingu zniknęło z systemu...
W parku natomiast nikt nie wiedział dlaczego zamknięta jest strefa Grand Prix i jak to jest z tym parkowaniem. 🤷♀️🤷♀️🤷♀️
Po miesiącu wypożyczalnia nie ściągnęła nam nic z karty więc możliwe, że na czas zamknięcia innych poziomów parkingu zdjęli opłaty.
WEJŚCIE
Park jest otwarty od 11:00. Godzina zamknięcia jest zmienna (17:00-20:00) dlatego trzeba ją sprawdzić na stronie parku. Także tutaj możemy dowiedzieć się jakie atrakcje są zamknięte i do kiedy.
Z parkingu trzeba udać się w stronę wind (duże czerwono-czarne wejście), zjechać windą na wskazany poziom (wszystko jest oznakowane), następnie udać się mostkiem łączącym parking z galerią Yas Mall.
Wejście do parku jest w galerii a dojście do niego jest oznakowane. Z tego co pamiętam to po wejściu do Galerii z mostku udajemy się na prawo.
My dojechaliśmy do parku ok. 11:00. Zanim dojdziemy do skanera kodów z biletu musimy przejść przez procedurę bezpieczeństwa, obejmującą kontrolę toreb. Ogólnie jest zakaz wnoszenia własnego pożywienia i napojów, z 3 wód kazali nam 1 wypić lub wyrzucić a na pozostałe 2 się krzywili, ale ostatecznie nas przepuścili, tak samo z bananami.
Po wejściu warto wziąć sobie mapę parku. 🗺️
Nasze odczucie po wejściu - „masakra”. Zero oznakowania, zero intuicyjności, wszędzie daleko, schody pomiędzy poziomami, trzeba wszystkiego szukać, wejścia na atrakcje pochowane albo niejasne. Po ok. godzinie i zapoznaniu się z parkiem - zmiana zdania o 180 st. Park okazał się strzałem w dziesiątkę.
TEMATY
Park jest podzielony na 4 strefy (Family, Racing, Italian i Adventure Zone), warto jednak zapamiętać, że 3 najważniejsze atrakcje (Formula Rossa, Turbo Truck i Flying Aces) są w różnych zonach. Trzeba też ogarnąć, że park jest dwupoziomowy w niektórych miejscach i jest zbudowany jak otwarta duża przestrzeń. Jak pisałam wyżej – samo zorientowanie się we wszystkim zajęło nam ok. godziny.
Zaraz po wejściu do parku wchodzimy na Welcome Plaza. Stamtąd mamy bezpośrednie wejście na każdą strefę (wszystko w konwencji open space). W każdym temacie mamy różne atrakcje a ja postaram się je tutaj opisać żebyście wiedzieli co Was może spotkać.
Opisywać będę strefy od najłatwiejszej:
1. Family Zone - Strefa ta jest malutka (6 atrakcji: Formula Rossa Junior, Turbo Tower, Speedway Race, Flying Wings, Tyre Twist oraz Karting Academy), na parterze znajduje się 5 atrakcji tej strefy natomiast wejście na Formula Rossa Junior jest na 1 p. (po lewej stronie jest winda i polecam nią wjechać bo schody są trochę dalej). Karting Academy jest dodatkowo płatny. Wszystkie atrakcje tej strefy są odpowiednie dla dzieci w wysokości od 90/107 cm wzrostu, a z atakcji mogą korzystać także dorośli.
Inne atrakcje pod dzieci są także w zonie Racing.
2. Adventure Zone – strefa zlokalizowana na górnym poziomie, nad Family Zone (poziom wejścia do Formula Rossa Junior). Główną atrakcją strefy jest Turbo Truck.
‼️TURBO TRUCK – jest to banalnie wyglądająca atrakcja – wsiadasz, jedziesz po prostej, wyjeżdżasz przez dziurę w dachu i wracasz. Niby nic ale jak dla mnie wystarczył mi 1 raz 😉 Chociaż dzieciaki jeździły kilka razy za każdym razem zmieniając miejsca.
A tak na serio, to ekscytująca kolejka górska typu „shuttle coaster”, która przy prędkości 102 km/h wystrzeliwuje pasażerów pionowo na szczyt skręconej wieży na wysokość 63 metrów nad dachem parku.
Atrakcja została otwarta w 2017 roku, oferuje pionowy podjazd, moment nieważkości i powrót symulując przeciążenia znane z bolidów F1. Czas trwania przejazdu to 30 sek, ale nie umniejsza to wrażeń. W wagoniku możemy usiąść przodem do kierunku wjazdu lub tyłem. Z opowieści Ferajny (Juliana i Julianna) wywnioskowałam, że jazda w ostatnim rzędzie tyłem do wjazdu była najbardziej efektowna.
My długo się zbieraliśmy na tę atrakcję i poszliśmy na nią jak już było ciemno. Wydaje nam się jednak, że dużo fajniej byłoby za dnia.
Warte zaznaczenia jest też to, że pionowa iglica (twisted vertical spike) rollercoastera jest najwyższym punktem oraz najwyższą konstrukcją na całej wyspie Yas (liczy 64 m).
Innymi atrakcjami Adventure Zone są już teatry i kina gdzie możemy zapoznać się z budową bolidów czy firmą Ferrari. Nie ukrywam, że my skorzystaliśmy w tej zonie jedynie z Turbo Truck’a.
3. Racing Zone – i tu zapewne Was zaskoczymy, zwłaszcza, że to właśnie tutaj jest Formula Rossa!! W naszym subiektywnym odczuciu kolejka Formula Rossa, mimo zacnej prędkości, przegrywa torem i wirażami z Flying Aces, o którym później, a który jak dla nas został uznany za najtrudniejszy w tym parku.
‼️FORMULA ROSSA – do 31 grudnia 2025 r. piastowała miano najszybszej kolejki górska na świecie (aktualnie, po 15 latach, przebił ją wspomniany Falcon's Flight w Arabii Saudyjskiej osiągając 250 km/h). Kolejka otwarta w 2010 roku. Rozpędza się do 240 km/h w 4,9 sek. (od 0 do 100 km/h w ok. 2 sek.), wykorzystując hydrauliczny system startowy o mocy ponad 20 000 KM, oferując wrażenia zbliżone do jazdy bolidem F1. Tor ma długość 2074 m a jego kształt był inspirowany legendarnym włoskim torem wyścigowym Autodromo Nazionale di Monza. Wysokość max. sięga 52 m. Przeciążenie: 4,8 g co jest porównywalne z tym, co czują kierowcy Formuły 1 podczas pokonywania ostrych zakrętów. Ze względu na prędkość i pęd powietrza, wszyscy muszą jechać w okularach ochronnych. Co ważne dla osób, które nie lubią jeździć „do góry nogami” - kolejka nie posiada inwersji.
Naszym zdaniem:
Najlepszy jest pierwszy przejazd. Najszybsza prędkość jest osiągana zaraz po starcie, przed wjazdem pod górkę. Nie będziemy ukrywać, że nie jest to dosyć mocno odczuwalne, a co więcej - wrażenie pozostaje aż do końca jazdy. Dzieciaki zniosły przejazd lepiej ode mnie, ponieważ ja po wyjściu z kolejki czułam przez chwilę jakbym nie mogła złapać oddechu. Podczas drugiego przejazdu było już lepiej. Ogólnie 2 jazdy spokojnie wystarczą ponieważ poza chwilą startu, wjazdu i zjazdu z górki, pozostały tor wydaje się nudny, wyhamowujący prędkość. Cała 3 dzieci pojechała i raczej nie miała strachu w oczach.
*Ważne – przed wejściem na teren kolejki stoi znak z kodem QR. Warto go zeskanować, ponieważ do atrakcji prowadzą 3 różne rodzaje kolejki. Fast pass, który trzeba wykupić; kolejka zwykła - długa; oraz trzecia – zarejestrowanych właśnie tym bezpłatnym kodem QR. Wystarczy wejść na stronę z kodu QR i podać godzinę (przedział jest półgodzinny) kiedy chcemy zjechać. Tych biletów jest ograniczona ilość, są bezpłatne i na prawdę warto, bo czas oczekiwania skraca się z godziny do 10-15 min. Na jeden rejestrację możnemy "zamówić" 4 bilety. Pokazujemy bilety Pani na wejściu do atrakcji i ona nas już kieruje do właściwej kolejki.
Innymi atrakcjami tej zony są atrakcje dla dzieci: plac zabaw Nello’s Adventureland, wspinaczki na Junior Training Camp, jazda w wyścigu Junior GP (tylko do 1,40 m, gdzie prowadzimy sami bolid po torze a na koniec dostajemy pamiątkową kartę z naszym imieniem) oraz Benno’s Great Race gdzie podczas jazdy „strzelamy” z klucza w kierunku ledowych wyświetlaczy zdobywając punkty.
Dodatkowo są tutaj 2 wirtualne symulatory (Viaggio in Italia oraz Driving with the champion) ale my sobie je odpuściliśmy wybierając kolejne jazdy na innych atrakcjach.
4. Italian Zone – jest to crème de la crème parku Ferrari. To tutaj spędziliśmy najwięcej czasu. Zacznijmy od najlepszej atrakcji całego parku:
‼️FLYING ACES - rekordowa stalowa kolejka górska (typu Wing Coaster - brak podłogi i układ siedzeń, w którym dwa zewnętrzne fotele znajdują się na zewnątrz toru i nieco niżej od foteli centralnych, co ma potęgować wrażenie swobodnego lotu) inspirowana legendarnym pilotem Francesco Baraccą, otwarta w 2016 roku oferująca najwyższą na świecie nieinwersyjną pętlę (52 m), osiągająca prędkość 120 km/h. Najszybszy/najstromszy kabel wyciągowy na wysokość 63 m (hyper coaster) oraz strome 51-stopniowe nachylenie spadku, inspirowane akrobacjami wojskowych dwupłatowców z czasów I wojny światowej. Tor jazdy - 1,5 km. Wrażenia: Ekstremalne przeciążenia (5G), 10 momentów z przeciążeniami ujemnymi (airtime - odczucie nieważkości), 1 inwersja (Heartline Roll - linia serca to nowoczesna inwersja projektowana wokół linii serca, co oznacza, że obrót następuje wokół środka klatki piersiowej pasażera, zwiększając komfort).
Brzmi groźnie, ale naprawdę warto się nią przejechać! Jednak ostrzegam - nie jest to lajtowa kolejka. Najlepsze wrażania są na lewym skrajnym siedzeniu. "Najmniej" wrażeń jest na środkowych fotelach. Nie polecamy skrajnego prawego ponieważ na jednej z inwersji możemy to dosyć mocno odczuwać na szyi.
‼️MISSION FERRARI – to jedna z najbardziej zaawansowanych technologicznie atrakcji w parku, otwarta w styczniu 2023 roku po blisko 10 latach budowy. Jest to hybryda rollercoastera i mrocznej wiralowej przejażdżki (dark ride) typu "SFX Coaster". Prędkość max. to 72 km/h, a długość toru wynosi 541,8 m i ma 5 sekcji startowych typu LSM.
Pasażerowie wcielają się w rolę agentów transportujących prototypowy kuloodporny samochód Ferrari do tajnej fabryki w Maranello, uciekając przed atakami wrogich jednostek.
Tor kolejki jest bardzo ciekawy, a jego trasa odbywa się wewnątrz budynku, gdzie pasażerowie widzą projekcje 3D na ogromnych ekranach kopułowych, czują efekty specjalne (ogień, woda, wiatr) i słyszą dźwięk przestrzenny z głośników w zagłówkach. Krótka część toru wyjeżdża na teren wewnętrzny parku.
W kolejce zastosowano pierwszy na świecie boczny spadek, co oznacza, że kolejka posiada sekcję, w której cały fragment toru z pociągiem przesuwa się w bok, a następnie gwałtownie opada. Dodatkowo kolejka posiada ruchomy tor (Tilt track) gdzie specjalna sekcja toru przechyla się, dając wrażenie zawiśnięcia nad krawędzią, po czym pociąg rusza w dalszą trasę. Podczas jazdy występują inwersje, w tym pętla wykonywana tyłem (backward inverted loop) oraz korkociąg (corkscrew).
Jest to atrakcja, na którą warto pójść ale trzeba się liczyć, że dostarczy nam masy wrażeń.
Ja tylko dodam, że podczas naszego pierwszego zjazdu kolejka się zatrzymała, ekrany się wyłączyły i czekaliśmy kilka minut na wznowienie. Na szczęście cały czas mieliśmy komunikaty od obsługi, że nas widzą, nic się nie dzieje i że zaraz bezpiecznie dokończymy jazdę. Wznowienie jazdy nastąpiło bez wznowienia ekranów i przez chwilę jechaliśmy bez efektów. Postanowiliśmy, że przejedziemy się jeszcze raz żeby przejechać cały tor z projekcją i niestety okazało się, że w tym czasie zamknęli kolejkę - co może oznaczać, że nie byliśmy jedyni z dodatkowymi atrakcjami tego dnia ;)
‼️FIORANO GT CHALLENGE – to stalowa kolejka górska typu „dueling coaster”, w opisie oferująca wyścig na dwóch równoległych, 1,08-kilometrowych, torach równocześnie, jednak podczas naszej wizyty otwarty był tylko prawy tor. Pociągi stylizowane na Ferrari F430 Spider osiągają prędkość do 95 km/h, zapewniając nagłe skręty i przyspieszenia. Atrakcja korzysta z napędu magnetycznego (LSM) i naśladuje prawdziwe wyścigi GT. Kolejka bardzo bezpieczna dla dzieci, nie ma wjazdów, spadków i inwersji. Atrakcja ta została zaprojektowana jako "family-friendly" i skupia się na symulowaniu wrażeń z wyścigu samochodowego GT, a nie na ekstremalnych akrobacjach. Dziewczynki jeździły same po kilka razy, chociaż nie ukrywały rozczarowania, że nie mogą się pościgach ze sobą na różnych torach.
‼️BELL’ ITALIA - to sympatyczna, relaksująca przejażdżka przez miniaturę Włoch, podczas której jedziemy w aucie (samo-prowadzonym) będącym repliką Ferrari 250 California z około 1958 roku.
Trasa przejażdżki prowadzi przez miniaturowe odwzorowania słynnych włoskich miejsc, w tym wybrzeża Amalfi, toru wyścigowego Monza, Koloseum w Rzymie, Wenecji oraz Maranello, czyli domu Ferrari.
Warto wybrać się też w wolniejszej chwili na Made in Maranello. Interaktywna wycieczka w wagoniku, która pozwala zajrzeć za kulisy fabryki Ferrari. Można prześledzić cały proces powstawania samochodu – od wczesnych projektów, przez odlewanie części silnika, aż po montaż i testy na torze Fiorano. Jest to coś jak kino ale nie siedzimy w fotelu przed ekranem tylko jedziemy w pojeździe pomiędzy ekranami.
Inną atrakcją jest Speed of Magic - przygoda w kinie 4D, podczas której widzowie podróżują przez fantastyczne krainy – od głębin oceanów po lodowe jaskinie – śledząc dynamiczny pościg Ferrari. My to odpuściliśmy.
W tej zonie można też za dodatkową opłatą wykupić sobie jazdę w Karting Academy ale cena i długość toru (290 m) nie zachęcają 😉 także w okolicy Bell’ Italia można poprowadzić łódki na wodzie ale nie wiem czy jest to dodatkowo płatne ponieważ Ferajna uznała to za mało atrakcyjne.
NASZE ODCZUCIA
Trudno polecić ten park konkretnie danej grupie wiekowej. Są tu atrakcje dla dużych i małych. Wszystko poza Formula Rossa jest od 130 cm. Formula od 140 cm i sprawdzają co do centymetra. Flying Aces ma też podaną wysokość maksymalną i jak ktoś jest wyższy to musi opuścić atrakcję (jest to bardzo skrupulatnie sprawdzane).
Naszym zdaniem przyjście tutaj z małymi dziećmi, albo tymi które nie lubią takich atrakcji trochę mija się z celem bo atrakcje w zonie Family są powtarzalne jak w Seawolrd czy choćby w naszym Majalandzie – a bilet każdy płaci tak samo.
U nas Julka (9 lat) jest dużo bardziej odważna niż Lilka (11 lat) i dla przykładu Julka z bratem zjechała tutaj z każdej atrakcji (!!!) nierzadko po kilka razy, a Lili nie odważała się na Flying Aces i na Turbo Truck – co przy jej zainteresowaniu rollercoasterami oznacza, że i tak pokonała wszystkie lęki i bojaźnie.
Dzieciaki wybrały jako najlepsze: Flying Aces, Formula Rossa, Turbo Truck, Mission Ferrari i Fiorano GT Challenge z tym, że wielki minus, że puścili tylko 1 tor.
ZDJĘCIA
Park oferuje zdjęcia z Formula Rossa on-line w cenie 200 zł za zdjęcie! Jest to ogromna przesada, zwłaszcza, że przy Formula Rossa i Flying Aces są tarasy widokowe, na które każdy może wejść i samemu nagrać jazdę – za darmo.