Моја Serbia

Моја Serbia Strona poświęcona jest turystyce w Serbii. Jesteśmy młodym polsko-serbskim małżeństwem, które uwielbia podróżować. Nasza strona jest skupiona na turystyce.

Piszemy o ciekawych miejscach w Serbii i polecamy te, które najbardziej przypadły nam do gustu. Choć mieszkamy w Belgradzie, bardzo często jesteśmy w drodze i znamy wiele pięknych lokalizacji, także tych, o których nie pisze się w przewodnikach, a są warte odwiedzenia. Do niektórych sami trafiliśmy przypadkiem 😊 Nasze zainteresowania nie sprowadzają się jednak tylko do obserwowania fantastycznej p

rzyrody – równie często odwiedzamy twierdze, pomniki, przeróżne świątynie i muzea. Będziemy się dzielić szerokim wachlarzem tych miejsc, do których sami lubimy wracać. Po informacje o serbskiej polityce i wydarzeniach codziennych w języku polskim można zajrzeć tutaj:
www.facebook.com/serbiainfo

Transport Polska-Serbia: www.facebook.com/buspolskaserbia

Zapraszamy również do odwiedzenia innych krajów bałkańskich oraz ich wspaniałych przedstawicieli:
- mojabosnia.pl
- malbania.pl
- domacedonii.pl

Inny blog o Serbii, na którym znajdziecie między innymi informacje o restrykcjach związanych z covidem, ale też i inne ciekawe informacje: www.facebook.com/naszaserbia

Najstarszy obiekt w Ivanjicy to pochodząca z pierwszej połowy XIX wieku cerkiew św. Cara Konstantyna i Carycy Milicy. Ma...
20/11/2021

Najstarszy obiekt w Ivanjicy to pochodząca z pierwszej połowy XIX wieku cerkiew św. Cara Konstantyna i Carycy Milicy. Malarz Dimitrije Posniković w 1862 roku ozdobił wnętrze niezwykłymi freskami, które zdecydowanie wyróżniają się swoim stylem. Cerkiew jako jedyny obiekt w mieście przetrwała dwa ogromne pożary, zostawiając w nienaruszonym stanie także freski.
Trzydzieści lat po ukończeniu malowania w mieście Ivanjica urodził się człowiek, który miał ogromny wpływ na historię Serbii podczas II wojny światowej. Dragoljub Draža Mihailović był ministrem Wojska, Marynarki Wojennej i Sił Powietrznych w Królestwie Jugosławii, a następnie stał na czele czetników będąc Szefem Sztabu Naczelnego Dowództwa Armii Jugosłowiańskiej w Ojczyźnie.
Gdy Draža miał 10 lat, włoscy budowniczowie rozpoczęli budowę kamiennego mostu, który jest dziś największym jednoprzęsłowym mostem na Bałkanach. Podobno zamiast spoiw budowlanych użyto do jego wzmocnienia 30 tysięcy kurzych jaj…
Ciekawostką jest fakt, że pomnik przywódcy serbskich czetników stoi naprzeciw ogromnego pomnika ku czci partyzantów z drugiej wojny światowej... Jest to przykład największej mozaiki na otwartym powietrzu w Serbii. Symbolizuje powstanie, walkę i zwycięstwo.

Czy widzieliście już „miasto na skale mocne jak wiara”? Według jednej z legend nazwa Petrovaradin wywodzi się z kilku sł...
06/11/2021

Czy widzieliście już „miasto na skale mocne jak wiara”? Według jednej z legend nazwa Petrovaradin wywodzi się z kilku słów – „Petra” po łacinie oznacza skałę, „var” po węgiersku oznacza miasto, a „din” to po turecku wiara. Miejsce to słynie z największej twierdzy w Europie, której powstanie zainicjowało austriackie dowództwo wojenne w celu powstrzymania najazdów Turków. Budowa trwała 88 lat (1692-1780), a mówi się, że była na tyle intensywna i ciężka, że dziennie ginęło tam 100 osób. Była najważniejszą i największą twierdzą w monarchii habsburskiej, o czym świadczy fakt, że Turcy dwukrotnie (i bezskutecznie) próbowali ją podbić. Podziemia petrovaradinskiej twierdzy składają się z czterech kondygnacji, 16 kilometrów korytarzy, wielu pokoi i sal oraz ogromnej studni, która mogła pomieścić zapas wody na wypadek dłuższego oblężenia. Jej powierzchnia wynosi 110 hektarów.
Od XIX wieku w twierdzy mieścił się ośrodek wojskowo-administracyjny, a obecnie znajduje się tam Muzeum i Archiwum Nowego Sadu, hotel i restauracje, pracownie i galerie artystów, Akademia Sztuk Pięknych, obserwatorium astronomiczne, planetarium oraz wieża zegarowa, która jest symbolem twierdzy Petrovaradin i oraz Nowego Sadu, na który rozpościera się stamtąd piękny widok.
Na twierdzy odbywa się w lipcu jeden z największych festiwali muzycznych w Europie – EXIT – który w 2021 roku miał swój dwudziesty jubileusz, co zostało uświetnione obecnością ponad 100 wykonawców.

26/10/2021

Jeśli ktoś chciałby podczas podróży do Serbii zrobić sobie niezwykłą sesję zdjęciową w najdłuższej sukience na Bałkanach to z nami jest to możliwe 😎 😁 ➡️ Flying Dress Serbia
Oferujemy sesje na terenie całej Serbii i nie tylko, więcej informacji na naszym profilu - koniecznie go polubcie! A przede wszystkim zapraszamy na Instagrama, tam będziemy umieszczać najwięcej informacji! 💃💃💃
IG:

Be unique. Choose your spot and our wonderful flying dress will make you feel like a queen 👑
📷 Anywhere in Serbia and in the Balkans
💎 Booking and information in DM

Zrenjanin to stolica regionu zwanego Banat. Swoją nazwę zawdzięcza postaci Žarka Zrenjanina, partyzanta-bohatera z czasó...
24/10/2021

Zrenjanin to stolica regionu zwanego Banat. Swoją nazwę zawdzięcza postaci Žarka Zrenjanina, partyzanta-bohatera z czasów II wojny światowej. Miasto długo szczyciło się wielokulturowym charakterem, w swojej historii miało też kilka nazw: m. in. Becskerek, Petrovgrad, a wśród hiszpańskich imigrantów, zamieszkujących tu w XVIII wieku, nazywane było „Nova Barselona“.
Moim zdaniem istnieją trzy powody, żeby odwiedzić Zrenjanin jadąc na wakacje do Serbii. Jeden z nich zakłada znajomość języka i wizytę w najstarszym teatrze na ziemiach serbskich, wybudowanym prawdopodobnie w 1835 roku. Kolejny powód to odwiedziny Muzeum Narodowego, które zawiera pokaźną kolekcję sztuki serbskiej. Muzeum również znajduje się w starym budynku (1906 r.), a wydaje się, że część wystroju wnętrz nie uległa zmianom od co najmniej 30 lat, wobec czego panuje tam dość ciekawa atmosfera (choć trzeba zauważyć, że nie jest to na Bałkanach wyjątek 😉). Ostatni powód – dla niektórych z pewnością najważniejszy! - to bez wątpienia restauracja Banatska kuća, która oferuje pyszne, lokalne jedzenie. Tradycyjny wystrój wnętrza oraz niezwykle sympatyczny i elegancko ubrany kelner w towarzystwie uśmiechniętej kucharki odzianej w tradycyjny strój sprawia, że nie jest to zwykła restauracja, a miejsce, gdzie oprócz smakowitego posiłku można poznać miejscowe zwyczaje i odbyć niezapomnianą lekcję historii. Każdy element użyty do dekoracji pomieszczenia mógłby stanowić punkt wyjścia do snucia ciekawych opowieści o życiu w Banacie... Dacie się zaprosić? 😊

PS – Możliwość ogrzania pleców w zimne dni poprzez oparcie się o bardzo stary, tradycyjny piec stanowi dla mnie wystarczający powód, żeby wciąż tam wracać. Już nie mówię o zapachu, jaki się z tego pieca unosi…

Monastyr Crna Reka to dla mnie najbardziej tajemnicze miejsce w Serbii. Może dlatego, że panuje tam totalna cisza. Mówią...
18/10/2021

Monastyr Crna Reka to dla mnie najbardziej tajemnicze miejsce w Serbii. Może dlatego, że panuje tam totalna cisza. Mówiąc totalna, chodzi mi o to, że poza własnymi myślami nie słychać tam zupełnie nic. To teoretycznie niemożliwe, ale nie zakłócało jej nawet kilka osób z dziećmi, które w tym samym momencie co ja odwiedziły ten męski klasztor. Znajduje się on w południowo-zachodniej części Serbii, na samym końcu drogi, w linii prostej zaledwie 1,5km od granicy z Kosowem. Dalej nie ma nic prócz stromych skał. Zresztą sam monastyr wybudowany został w skale, najprawdopodobniej w XII wieku, a główna cerkiew w XVI wieku udekorowana została freskami, które miejscami pokryły się sadzą wskutek częstego palenia świec. Być może to miejsce swoją niezwykłą atmosferę zawdzięcza temu, że w przeciwieństwie do większości monastyrów na tych terenach, nigdy nie zostało zniszczone.

Współczesna historia tego miejsca sprawiła, że na początku XXI wieku było o nim głośno. Pracujący przy monastyrze ośrodek leczniczy dla narkomanów został oskarżony o stosowanie przemocy wobec swoich podopiecznych. Dwie osoby zostały skazane, choć kara ta była niewspółmiernie niska w stosunku do zarzutów. Ukazały się też filmy, na których widać, jak sam szef ośrodka bije, kopie osoby uzależnione i przyznaje się do stosowania tej metody jako mającej im pomóc wyjść z uzależnienia. W efekcie hierarchia cerkiewna nakazała zamknięcie ośrodka, ale vladika Artemije, który był bezpośrednim przełożonym nie posłuchał rozkazu, wskutek czego został odwołany z funkcji. Niedługo potem pozostałych 9 mnichów z klasztoru ogłosiło, że nie chcą w nim dłużej pozostać bez swojego przywódcy i zgodnie opuścili monastyr. Jak mówił ówczesny patriarcha Irinej, mnisi z tego klasztoru już od dłuższego czasu sprawiali problemy, będąc przedstawicielami skrajnych konserwatystów.

Obecnie w monastyrze Crna Reka mieszka tylko kilka osób. Do klasztoru prowadzi kręta i stroma, ale asfaltowa droga. Parking jest mały, na zaledwie parę aut. Dalsza droga to króciutki spacer pieszo w stronę drewnianego mostu, który prowadzi do wnętrza skały. Wewnątrz jest ciasno i ciemno, pomieszczenia są wyciosane w skale i połączone z drewnianą konstrukcją.

Modernistyczna i brutalistyczna architektura jest jedną z wizytówek stolicy, a jednymi z najbardziej rozpoznawalnych obi...
14/09/2021

Modernistyczna i brutalistyczna architektura jest jedną z wizytówek stolicy, a jednymi z najbardziej rozpoznawalnych obiektów są Bramy Belgradu. To monumentalne budynki ustawione na wschodzie i zachodzie miasta, które symbolizują wjazd do głównego miasta Serbii.
Brama wschodnia, nazywana Rudo, to trzy ogromne wieżowce o charakterystycznym wyglądzie, ustawione na planie koła i wyższymi, 85-metrowymi bokami, skierowane do jego środka. W każdym z nich znajduje się 190 mieszkań. Nazwa pochodzi od miasteczka Rudo we wschodniej Bośni, skąd pochodził jeden z architektów.
Brama zachodnia to tak zwany Geneks, 35-piętrowy wieżowiec znajdujący się w Nowym Belgradzie. Dwie betonowe wieże połączone są konstrukcją mostową na wysokości 26 piętra. Na szczycie jednej z wież znajdowała się kiedyś obrotowa restauracja. Wysokość budynku wynosi 135 metrów i jest to obecnie drugi najwyższy wieżowiec w Belgradzie. Nazwa pochodzi od spółki Geneks, która była właścicielem.
Jednym z moich marzeń, które pewnie nigdy się nie spełni, jest pomieszkać przez chwilę w którymś z tych budynków, na jakimś wysokim piętrze 😉

Węgierski Újvidék, łacińska Neoplanta, niemiecki Neusatz czy po prostu Nowy Sad, to miasto wielokulturowe, położone na r...
11/09/2021

Węgierski Újvidék, łacińska Neoplanta, niemiecki Neusatz czy po prostu Nowy Sad, to miasto wielokulturowe, położone na równinie i zupełnie inne niż Belgrad. Jest to stolica Wojwodiny, autonomicznego regionu, który zamieszkują liczne mniejszości narodowe.
Status miasta został mu nadany w 1748 roku z rąk cesarzowej Marii Teresy Habsburskiej. Wcześniej teren ten nie miał swojej nazwy, ponieważ administracyjnie przypadał pobliskiej twierdzy Petrovaradin.
Czas w Nowym Sadzie płynie wolniej niż w Belgradzie. Najważniejsze atrakcje można zdobyć piechotą podczas spaceru starym miastem, który warto zacząć z Placu Wolności, podziwiając na nim pomnik burmistrza Svetozara Miletića oraz kościół pw. Imienia Maryi. Z głównej ulicy (Zmaj Jovina), przechodząc przez liczne pasaże można dotrzeć do dobrych restauracji i ukrytych zaułków, warto się też udać do małej cerkwi św. Mikołaja, w której została ochrzczona córka Einsteina i jego żony Milevy (tak, była Serbką!). Można również zobaczyć budynek (a i zbiory) Maticy Serbskiej, czyli najstarszej instytucji kulturalno-naukowej w Serbii, muzeum miejskie, muzeum Wojwodiny oraz galerie sztuki. Ze względu na cały szereg urodzonych i pracujących tu wybitnych pisarzy, artystów, naukowców i pracowników kultury, Nowy Sad nazywany był „serbskimi Atenami” lub „serbskim Paryżem”.
Ponieważ w roku 2022 Nowy Sad będzie Europejską Stolicą Kultury, o tym mieście i wydarzeniach, jakie są zaplanowane, będzie tu jeszcze sporo. Specjalnie na tę okazję przeprowadzamy się zresztą wkrótce do Nowego Sadu, aby lepiej poznać to miasto i mieć doskonałą bazę w celu odkrywania ukrytych perełek Wojwodiny! 😎

PS - w jednym wpisie nie da się zawrzeć wszystkiego, pominięte zabytki i miejsca w NS zasługują według mnie na odrębne posty :)

Główny deptak w Belgradzie to ulica Knez Mihailova, nazwana tak na cześć księcia Michała Obrenovicia. Już w czasach rzym...
06/09/2021

Główny deptak w Belgradzie to ulica Knez Mihailova, nazwana tak na cześć księcia Michała Obrenovicia. Już w czasach rzymskich wiódł tędy szlak handlowy, a obecne budynki zostały wybudowane pod koniec lat 70. XIX wieku, kiedy to wraz z opuszczeniem Belgradu przez Imperium Osmańskie Serbowie przyjęli zachodni plan urbanistyczny. Od tego momentu w tej części miasta zaczęła się osiedlać kulturalna i polityczna elita Belgradu.
Dla miłośników architektury tego okresu oraz bystrych obserwatorów, spacer głównym deptakiem będzie bez wątpienia interesującym doświadczeniem. Różne style, wielorakie motywy i nieoczekiwane elementy dekoracyjne zdobią kamienice wzdłuż Knez Mihailovej. Chyba najbardziej okazały jest budynek Serbskiej Akademii Nauki i Sztuki oraz ten, w którym znajduje się stara restauracja „Ruski car”, choć już na starą nie wygląda. Długoletnią tradycją może się też poszczycić restauracja Kolarac. Natomiast w budynku niegdysiejszego chorwackiego banku mieści się muzeum Zepter, w którym można podziwiać serbską sztukę drugiej połowy XX i XXI wieku.
Gdyby zrobić eksperyment polegający na pokazywaniu mieszkańcom Belgradu zdjęć fragmentów budynków z ich ornamentami, zdecydowana większość nie miałaby pojęcia, że takie rzeczy znajdują się w ich mieście. Dlatego podczas spaceru wzrok należy mieć skierowany do góry :)
Jednak oprócz opisanych wyżej przykładów, na tę ulicę wkradł się również socrealizm, który bez żadnych przeszkód zajął część przestrzeni swoją architekturą. To połączenie – dla jednych oburzające, dla drugich ciekawe – jest niewątpliwie typowe dla Belgradu.
Knez Mihailova spaja dwa kolejne ważne miejsca w Belgradzie – Terazije i Kalemegdan. Ale o nich następnym razem…

PS Jeśli chcecie zrobić takie zdjęcia, na których nie ma ludzi, musicie wstać na wschód słońca 😎

Cerkiew pw. świętych apostołów Piotra i Pawła w Nowym Pazarze to najstarsza świątynia na terenie Serbii. Najprawdopodobn...
03/09/2021

Cerkiew pw. świętych apostołów Piotra i Pawła w Nowym Pazarze to najstarsza świątynia na terenie Serbii. Najprawdopodobniej została wybudowana w IX wieku. Wykopaliska archeologiczne potwierdziły w tym samym miejscu obecność wcześniejszych obiektów: chrześcijańskiej świątyni oraz ilirskiego kurhanu z V w p.n.e.
Podstawa w kształcie rotundy z czterema absydami, nad którą wznosi się ośmioboczna kopuła czyni nietypową bryłę świątyni. We wnętrzu znajduje się piętro z półkolistą galerią. Jest to jedyne miejsce o takiej architekturze w Serbii i jedno z niewielu na całych na Bałkanach. W podobnym stylu i czasie wybudowano na przykład kościół św. Donata w chorwackim Zadarze, choć tamtejszy jest znacznie wyższy. Wokół cerkwi znajduje się cmentarz z ciekawymi nagrobkami oraz współczesna dzwonnica. W 1979 roku cerkiew św. Piotra i Pawła została wpisana na światową listę dziedzictwa narodowego UNESCO.
Wiele ważnych momentów serbskiej historii wydarzyło się w tym miejscu. Cerkiew była w średniowieczu siedzibą episkopatu serbskiego, a po podziale chrześcijaństwa serbski władca Stefan Nemanja przyjął w niej ponownie chrzest, tym razem prawosławny. Tutaj też przekazał tron swojemu synowi Stefanowi Pierwokoronowanemu.
Petrova crkva (bo tak też ją nazywają) jest moim zdaniem najbardziej niesamowitą świątynią w całym kraju. Uwielbiam do niej wracać, bo jej atmosfera jest zupełnie niesamowita… taka tajemnicza i przyciągająca…

Jeśli znajdziecie się kiedyś we wschodniej Serbii i będzie Wam po drodze miasteczko Žagubica, skierujcie swoje kroki w s...
01/09/2021

Jeśli znajdziecie się kiedyś we wschodniej Serbii i będzie Wam po drodze miasteczko Žagubica, skierujcie swoje kroki w stronę źródła rzeki Mlavy. Lodowata woda wypływająca ze źródła o niezbadanej głębokości, przyjemnie oświeża oraz sprawia, że miejsce to upodobały sobie także pstrągi. Do dziś nie zmierzono ostatecznej głębokości źródła. W badaniach głębokości źródła, które odbyły się w 2008 roku brali udział także Polacy. Największa zmierzona głębokość to 82 metry.
Nieopodal znajduje się motel i znana restauracja Vrelo, która słynie z pstrągów hodowanych w stawach rybnych ok 100 metrów od źródła. Po konkretnym posiłku z dodatkiem pysznego, świeżo wypiekanego pieczywa, można się udać na spacer na pobliskie wzgórze, z którego roztacza się dobry widok na miasteczko.

To miasto, w którym czas płynie chyba najwolniej w całym kraju. Powolność mieszkańców Suboticy zdumiewa każdego, kto prz...
30/08/2021

To miasto, w którym czas płynie chyba najwolniej w całym kraju. Powolność mieszkańców Suboticy zdumiewa każdego, kto przyjeżdża tu z większych miast położonych bardziej na południe. Mieszkają tu Węgrzy (36%), Serbowie (27%), Chorwaci (10%), Bunjevci (10%) i inni (17%), a w mieście istnieją aż cztery języki urzędowe: serbski, węgierski, chorwacki i od maja 2021 roku bunjevački.
Pierwsza wzmianka o Suboticy, nazywanej wtedy Zabatka, pochodzi z 1391 roku. W przeciągu wieków miasto aż 200 razy zmieniało nazwę! Najbardziej znane warianty to Szent-Maria, Maria Teresiopolis, Maria Teresienstadt, Szabadka i Subotica. W 1779 Subotica właśnie z rąk Marii Teresy otrzymała status wolnego miasta królewskiego i od tego czasu zaczęła się rozwijać.
Znajdziecie tu wiele secesyjnych budynków, z czego dwa najokazalsze przykłady to niewątpliwie ratusz i synagoga, które zostały zaprojektowane przez dwóch architektów z Budapesztu: Marcella Komora i Dezsőa Jakaba. Obie budowle zbudowane zostały na początku XX wieku.
W budynku synagogi przeplatają się uniwersalne archetypy, żydowska ikonografia religijna, węgierskie motywy ludowe a także symbolika masonerii, ze względu na członkostwo jednego z architektów w loży masońskiej, co ułatwiło szybszą budowę świątyni. Ratusz słynie z przepięknego wnętrza i witraży, które są świadkiem lokalnej historii oraz z punktu widokowego ulokowanego na 45 metrowej wieży.
Trzecim przykładem imponującej węgierskiej secesji w Suboticy jest pałac Ferenca Rajhla, architekta, który do ozdobienia swojej posiadłości wykorzystał wysokiej jakości ceramikę Zolnay z Peczu jak i słynne szkło z weneckiej wyspy Murano.
Mogłabym o Suboticy pisać i pisać… Mieliśmy przyjemność pobyć tam trochę dłużej niż trwa przeciętna wizyta turysty, więc dobrze znamy miasto i jego lokale. Jednym z obowiązkowych punków podczas spaceru jest dla nas słynny burek z keczupem 😊 Zresztą można tu spróbować burek/pitę z przeróżnym nadzieniem… Podobno przyjeżdżający tu Bośniacy, jako jedyną formę burka uznający wyłącznie ten z mięsem, łapali się za głowę, gdy pierwszy raz w piekarni zobaczyli burek-lazania, burek-pizza, burek-golonka i … burek-nutella :D

Address

Belgrade

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Моја Serbia posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Моја Serbia:

Share