31/08/2025
🎒🚶➡️System bagażowy ultralight na wielodniową górską wędrówkę bez namiotu/hamaka.
Od kilku lat jestem fanem plecaków/toreb ultralight w formie prostych konstrukcji typu "worek". Jak wiadomo w wędrówkach w górach liczy się każdy gram, im jest ich mniej, tym idzie się przyjemniej. Szczególnie jeśli są to dłuższe dystanse - zwłaszcza wielodniowe. Taki zwykły plecak turystyczny potrafi ważyć na pusto 2 kg i więcej, więc jeszcze nic do niego włożymy, a już mamy taki ciężar na plecach. Oczywiście ja preferuję umiarkowany minimalizm, więc zarówno waga systemu bagażowego, jak i jego zawartość idą ze sobą w parze. Jeśli miałbym nosić ciężki ładunek w tym systemie nie miałoby to sensu.
Produktów ultralight na rynku jest masa. Jeśli chodzi o system na wędrówki górskie na lekko polecam bardzo tani (w porównaniu z produktami marek premium) zestaw z Decathlonu, który składa się z trzech rzeczy: Plecaka pojemności 25l, torby na ramię pojemności 15l i nerki pojemności 2l. Łącznie 42l pojemności całość o łącznej wadze 475 g.
PLECAK
Najbardziej nieoczywistym elementem zestawu jest plecak, obok którego wielu z Was przeszło by obojętnie. Wygląda jak typowy dodatkowy plecak do walizki np. na zakupy - nic jednak bardziej mylnego. To pełnoprawny turystyczny plecak na wędrówki, który charakteryzuje się kilkoma cechami, które wyróżniają go na tle innych, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę jego cenę. Biorąc go do ręki sprawia wrażenie delikatnego, cienki materiał, zero wzmocnień. Jednak jest to bardzo przemyślana konstrukcja, dobrze zaprojektowana i uszyta. Nowoczesne materiały choć wyglądają na turbo delikatne są naprawdę wytrzymałe o ile używa się ich zgodnie z przeznaczeniem.
Plecak chowa się do zasuwanej kieszonki, która może służyć jako dodatkowa torebka na drobne rzeczy w środku plecaka. Posiada jedną dużą komorę zamykaną na suwak i rolowaną a następnie zapinaną na klamry po bokach. W środku jedna wspomniana zasuwana kieszonka (będąca jednocześnie pokrowcem na plecak). Na zewnątrz znajduję się jedna duża elastyczna kieszeń na rzeczy podręczne typu kurtka od deszczu, przekąski, filtr do wody, kijek itp. Kieszeń przez to, że jest rozciągliwa jest bardzo pojemna. Dodatkowo po bokach znajdują się dwie duże kieszenie z takiej samej siatki, w których mieszczą się swobodnie np. butelki z wodą - 1 litrowe, czy termos. Jeżeli chodzi o system nośny, jak cały plecak jest minimalistyczny. Szelki cienkie - regulowane z oddychającej siatki od spodu - o ile nie przesadzi się z wagą bagażu nawet wygodne (można łatwo zrobić ich tuning, dodając lekkie miękkie podkładki od np. pasków od toreb na ramię). Szelki uzupełnia chowany pasek brzuszno/biodorwy (w zależności od wzrostu użytkownika) dla lepszej stabilizacji na boki oraz regulowany (przestawny) pasek piersiowy. Na szelkach znajdziemy jeszcze dwie mocne pętle, które mogą służyć do zamocowania dodatkowych elementów (ja np. mocuję do nich klamerkami aparat na piersi) lub mogą służyć jako podparcie kciuków podczas wędrówki. Całość uzupełnia duża pętla-uchwyt do przenoszenia całego plecaka.
Plecy bez usztywnienia z dwoma panelami z lekkim wypełnieniem z oddychającej siatki na górze i na dole. Przez całą długość tyłu znajduje się świetna kieszeń zapinana na rzep (według producenta przeznaczona na laptop, rzep jedyny moim zdaniem element do poprawy, słabo trzyma i w zasadzie jest zbędny) do której idealnie pasuje mała składana karimata (tzw. "poddupnik"), która świetnie usztywnia konstrukcję, oddziela ostre rzeczy z plecaka od naszych pleców a jednocześnie jest łatwa do wyjęcia podczas postojów.
Inną kluczową cechą tego plecaka jest to, że przy prawidłowym zamknięciu jest wodoszczelny. Materiał nie przepuszcza wody a do tego wszystkie szwy są podklejone. Przy deszczu nie musimy martwić się i bawić w dodatkowe pokrowce. Zawartość plecaka nigdy mi nie zmokła nawet idąc na dość intensywnym deszczu. Oczywiście kluczowe rzeczy warto dodatkowo zabezpieczyć w jakimś lekkim dry bag-u, bo materiał zawsze może się uszkodzić, podklejenie szwów rozsczelnić itp.
Plecak był ze mną na kilku wielodniowych wędrówkach, w tym dwa razy w górach i oprócz lekkiego przetarcia siatkowych kieszeni bocznych (przeciskałem się między skałami) kompletnie nic się w nim nie uszkodziło.
Oczywiście są w nim pewne kompromisy, których trzeba być świadomym, jak minimalistyczny system nośny, mimo wszystko delikatność materiału, jednak jeśli używa się go zgodnie z przeznaczeniem, minimalnie uważa gdzie się go odkłada itp. plecak w tej cenie jest produktem nie do pobicia. Za podobną jakość i funkcjonalność w przypadku innych marek trzeba zapłacić 5 razy więcej, jak nie więcej. Jasne jest też, że przy bardzo intensywnym długim użytkowaniu nie będzie tak trwały jak plecaki zbudowane z trwalszych i bardziej odpornych na uszkodzenia materiałów, czy nie będzie tak wygodny jak plecaki z rozbudowanym systemem nośnym - to oczywiste. Coś jednak za coś, 300 gramów wagi jest zdecydowanym plusem tego modelu. Do szybkich wędrówek na lekko naprawdę polecam.
TORBA
Tak samo jak plecak chowana do kieszonki, pojemna duża zasuwana komora plus dwie zasuwane mniejsze - jedna od środka (będąca jednocześnie pokrowcem). Do tego dwie siatkowe kieszenie po bokach na np. małe butelki. Jest świetnym uzupełnieniem plecaka. Może pełnić funkcję torby zakupowej, lub dodatkowego miejsca na rzeczy/produkty, które chcemy dodatkowo przetransportować. Jest również zabezpieczaniem w razie "w" gdyby stało się coś z plecakiem. Nie jest wodoszczelna, ale w tym przypadku nie jest to problemem. Co najważniejsze, jeśli nie jest potrzebna, składa się do małej lekkiej formy. Ja miałem ją praktycznie cały czas w kieszeni siatkowej w plecaku. Podczas zakupów w sklepie wyciągałem ją ręką bez ściągania plecaka.
NERKA
Turbo lekka (ok. 45g) o pojemności 2l na podręczne rzeczy. Jedna duża komora, płaska zasuwana kieszeń z tyłu (w części przylegającej) i mała siatkowa kieszonka z przodu np. na chusteczkę. Torebkę można łatwo przystosować, aby dało się ją zamocować do pasa biodrowego plecaka 25l. Wystarczy podmienić klamerki między komponentami i możemy wpinać ją do plecaka - genialne funkcjonalne rozwiązanie. Jedynie przyciąłem w niej zapas p***a (używam ją tylko z plecakiem), aby się nie majtał. Jeśli nie jest potrzebna, można w łatwy sposób wrócić do pierwotnego systemu z samym paskiem.
Całościowo system ten sprawdziłem wielokrotnie w boju i jeśli chodzi o wędrówki na lekko - zwłaszcza górskie, nie potrzebuję niczego więcej. Myślę, że w tym budżecie ciężko byłoby znaleźć jakąś inną alternatywę spełniającą wymogi ultralight.
Ps. Postaram się w przyszłości napisać, co zabieram na tygodniowy wypad w góry z takim systemem.