Hasające Zające - góry i podróże

Strona internetowa Kontakt: firmę

Hasające Zające - góry i podróże Podróże, góry i trochę zdjęć – taki blog podróżniczy sobie wymarzyliśmy i tak nieśpiesznie będziemy próbowali go prowadzić :) Hasające Zające. Justi i Krystek.

Poznaliśmy się w 2009 roku w Hawiarskiej Kolibie. Od tej pory staramy się spędzać każdą wolną chwilę razem, z dala od krakowskiego smogu. Najlepiej jest nam w górach, a czasem nawet gdzieś dalej, byle na łonie natury. Wszystkie wyjazdy organizujemy na własną rękę, niskobudżetowo. Naszymi towarzyszami podróży często są znajomi z HK. W chwilach wolnych od pracy Justi zajmuje się gotowaniem, a Krystek zgłębia tajniki fotografii.

23/09/2026

Czeska BOMB 🇨🇿💣 Wyjątkowe miejsca w północnych Czechach. Kraj liberecki zaprasza w swe progi. Atrakcje te są blisko granicy, w sam raz na przedłużony weekend. Wypróbuj już tej jesieni.

1. Transborder - unikatowy na skalę Europy most gondolowy. Turystyczna przeprawa przez Nysę Łuzycką, tuż przy Libercu.

2. Skalne miasto Hruboskalsko w Czeskim Raju - przyjemne wędrówki wśród skalnych ostańców, wąskie przesmyki, zamki do zwiedzania, mineralne źródła i atrakcyjne punkty widokowe.

3. Oreśnik w Górach Izerskich - nasz ulubiony skalny punkt widokowy otoczony bukową puszczą. Szlak to 90 minut w jedną stronę.

4. UFO - punkt widokowy Spička niedaleko Tannvaldu. Wyjątkowy punkt widokowy, którego kształt nawiązuje do bobsleja.

5. Rozhledna Dubecko - strach się bać. Wieża widokowa, na którejokrutnie buja. 33 m strachu, ale wciąż warto na nią wejść.

Mam nadzieję, że ta rolka już została zapisana :) Które z tych miejsc odwiedzisz jako pierwsze?

Post promujący kraj liberecki powstał w ramach współpracy z Czeską Centralą Ruchu Turystycznego – CzechTourism.

Besedicke skaly
20/09/2026

Besedicke skaly

Tadżykistan i magiczna Samarkanda w bonusie!Mamy pewną słabość, co się zowie Azja Centralna. Dawno nas tam nie było, ale...
15/09/2026

Tadżykistan i magiczna Samarkanda w bonusie!

Mamy pewną słabość, co się zowie Azja Centralna. Dawno nas tam nie było, ale to takie miejsce w które chętnie i tęsknie spoglądamy. Dlatego tym bardziej serce rosło na myśl o tegorocznym końcu wakacji.

Trafiliśmy bowiem w góry Pamiru, gdzie wylosowywała się nam 6-dniowa trasa z miejscowości Jelondy na przełęcz Vrang. Wszystko pod czujnym okiem ośnieżonych kolosów Engelsa i Marksa. Przyznam, że był to chyba najbardziej wymagający fizycznie górski spacer w moim żywocie. I choć finalnie nie osiągnęliśmy zamierzonego celu, to dobrze było znowu poczuć kurz azjatyckiej poniewierki :)

Jaki jest Pamir?

Szalenie przestrzenny, piękny, a do tego pusty. Przez 6 dni trekkingu spotkaliśmy raptem dwukrotnie pasterzy. Brak tutaj infrastruktury, malowanych szlaków, mostków czy wydeptanych ścieżek. Dlatego tak ważne jest, żeby wszystko mieć w plecaku i być z mapą za pan brat.

Sporym wyzwaniem była również wysokość, która chłostała brakiem tlenu i błyskawicznie odbierała moce uzupełniane żelkami.
Co ciekawe, najlepszą aklimatyzacją okazał się mecz z miejscowymi w piłkę, podczas którego pogrążyli nas siedmioletni chłopcy. Grający w klapkach.

Woda natomiast bywa niebezpieczna na dwa sposoby - z jednej strony rwące potoki podczas przekraczania potrafią być sporym wyzwaniem, a z drugiej, żeby nie uschnąć z pragnienia albo nie dorobić się biegunki, wodę trzeba filtrować. Jednym słowem nie są to proste góry do wędrowania.

Na miejsce startu jechaliśmy z Krakowa blisko 80 godzin. A najpiękniejszy fragment prowadzi pograniczem tadżycko-afgańskim. Skalisty, a jednocześnie mroczny krajobraz za każdym razem robi szalone wrażenie. Kierowcy zarzekają się, że dystans z Dushanbe do Khorogu, stolicy Górskiego Badachszanu (GBAO) są w stanie pokonać w mniej niż pół doby. Na trzy próby raz się udało, a raz jechaliśmy 31 godzin.

Czy wrócę? Rozum mówi, że nieprędko. Serce, że już w przyszłym roku😉

Jeśli macie czasem wrażenie, że nad Bałtykiem latem wszędzie jest tłum, to mamy dla Was pewne miejsce. 😉Gmina Choczewo i...
31/08/2026

Jeśli macie czasem wrażenie, że nad Bałtykiem latem wszędzie jest tłum, to mamy dla Was pewne miejsce. 😉

Gmina Choczewo i okolice bardzo pozytywnie nas zaskoczyły. Są tu szerokie plaże, lasy, wydmy, latarnia Stilo i sporo spokojnych miejsc, do których można po prostu pojechać przed siebie i trochę odpocząć.

Słajszewo, Stilo, Lubiatowo. To taki 17-km kawałek wybrzeża, gdzie nadal można poczuć, że przyjechało się nad morze, a nie do nadmorskiego kurortu.

👉 Zajrzyjcie tutaj:
https://hasajacezajace.com/atrakcje-choczewo/
Może właśnie znaleźliście pomysł na kolejny weekend nad Bałtykiem. ❤️

Materiał powstał w ramach współpracy reklamowej | Polskie Elektrownie Jądrowe

Choczewo to nie tylko plaże. Poznajcie ruchomą wydmę, latarnię Stilo i jeziora tej kaszubskiej gminy nad Bałtykiem.

Adres

Zmigrod

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Hasające Zające - góry i podróże opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Hasające Zające - góry i podróże:

Skróty

Udostępnij