09/06/2016
Sezon na młodociane gryzonie w pełni, więc przypominam...
Jak pomagać dziko żyjącym gryzoniom?
Coraz częściej na wszelkich fejsbukowych grupach i forach pojawiają się posty „Znalazłam/em myszkę! Co robić?”... Czasem owe „myszki” są przynoszone przez koty, czasem osłabione bądź ranne znajdywane są zupełnie przypadkiem. Ponieważ mam już dość spore doświadczenie w takich przypadkach (m. in. dlatego, że Norkę zamieszkuje aktualnie też 7 kotów...) postanowiłam napisać krótki poradnik pomocy „dzikim myszkom” :)
1. Jaki to gatunek?
Najczęściej „znajdywane” gryzonie należą do rodziny myszowatych (Muridae) i chomikowatych (Cricetidae) – konkretnie z podrodziny nornikowatych (Arvicolinae).
Przedstawiciele rodziny Muridae charakteryzują się dużymi oczami i uszami, a także stosunkowo długim ogonem. Należą tu takie gatunki jak mysz domowa, mysz polna, mysz leśna, mysz zaroślowa, mysz zielna, badylarka, a także 2 gatunki szczurów – śniady i wędrowny.
W odróżnieniu do myszowatych przedstawiciele podrodziny Arvicolinae mają ciało krępej budowy, małe oczka, niewielkie małżowiny uszne schowane w futerku i stosunkowo krótki ogon (ok. ½ długości ciała). Do najczęściej spotykanych przez nas nornikowatych należą: nornik bury, nornik północny, nornik zwyczajny, darniówka pospolita czy nornica ruda.
Zanim przystąpimy do oznaczania gatunku ważne jest gdzie owego gryzonia znaleźliśmy – chodzi tu zarówno o biotop (środowisko życia), jaki i region Polski (nie wszystkie gatunki występują na terenie całego kraju).
Z pomocą w oznaczaniu gatunku przyjdzie nam wiele kolorowych atlasów poświęconych faunie ssaków Polski lub oczywiście internet ;) Oznaczanie dziko występujących gatunków gryzoni dla laików wcale do takich prostych zadań nie należy (zwłaszcza norniki przysparzają wiele problemów). Jednak w przypadku pomocy rannemu/choremu/zbyt młodemu na samodzielne przetrwanie gryzoniowi dokładna znajomość gatunku nie jest nam potrzebna - ważne, że będziemy wiedzieć do jakiej rodziny gryzoń przynależy. *
2. Gdzie szukać pomocy?
Nie łudźcie się, że małego gryzonia przyjmą do ogrodu zoologicznego czy ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt (do tych ostatnich przyjmowane są zazwyczaj gatunki objęte ochroną, więc jeśli nie znaleźliście popielicy czy susła nie szukajcie tu pomocy dla gryzonia). Być może w Waszej okolicy działa inna organizacja, która zajmuje się pomocą dzikim zwierzętom i będzie Wam w stanie pomóc. Tu znajdziecie listę takich organizacji:http://vetina.pl/wp-content/uploads/2014/06/O_RODKI-REHABILITACJI-ZWIERZ_T-W-POLSCE-DOC.pdf
Jednak najlepiej skontaktować się z domem tymczasowym zajmującym się gryzoniami w Waszej okolicy ;) Tutaj najlepiej będą wiedzieć jak Wam pomóc. Poniżej zamieszczam listę zaufanych domów tymczasowych, jeśli na liście nie ma Waszego miasta skontaktujcie się mimo wszystko z którymś z domów (lub ze mną) – może uda się nam znaleźć kogoś w Waszej okolicy kto będzie wiedział jak zaopiekować się dzikim gryzoniem (nie każdy przecież od razu prowadzi DT i ma swoją stronę ;) ) A na pewno dostaniecie wsparcie i rady jak konkretnie pomóc zwierzęciu.
GLIWICE Gliwicki Dom Tymczasowy Dla Gryzoni
KATOWICE Katowicki Dom Tymczasowy Fundacji Viva
LUBLIN DT Ogryzek
ŁÓDŹ Szczuradełko - Dom Tymczasowy dla Szczurów w Łodzi
TRÓJMIASTO OGON - Opieka nad Gryzoniami Odrzuconymi i Niechcianymi
WARSZAWA Przytułek Ratatuj
WROCŁAW Stworki z Norki
3. Zatrzymać czy wypuścić?
Jeśli gryzoń jest dorosły i samodzielny, nie ma widocznych obrażeń, zachowuje się normalnie (na tyle na ile pozwala mu stres) – wypuśćcie go na wolność! Argumenty, że koty, że drapieżniki, że tyle niebezpieczeństw na niego czyha są nie na miejscu. To są dzikie zwierzęta i w niewoli nie będą szczęśliwe...
Jeśli macie wątpliwości co do stanu zwierzęcia, umieśćcie je w pudełku/transporterze, dajcie wodę, ewentualnie coś do jedzenia i zostawcie na chwilę w spokoju, na obserwację.
Jeśli wszystko jest w porządku – wypuścić, jeśli coś jest nie tak...
4. Pierwsza pomoc.
…to najprawdopodobniej konieczna jest wizyta u weterynarza! Nie zwlekajcie z tym, nie oczekujcie, że ktoś Wam zdiagnozuje zwierzę przez internet!
W miarę możliwości udajcie się do weterynarza zajmującego się zwierzętami egzotycznymi. Jeśli nie macie takiej możliwości – trudno, najważniejsze, żeby zwierzak uzyskał pomoc lekarską.
Pamiętajcie jednak, że większość środków przeciw pasożytom zewnętrznym, jak i wewnętrznym dla psów i kotów dla gryzoni jest toksycznych! Jeśli istnieje szansa (a tak zazwyczaj się dzieje), że gryzoń po wyleczeniu wróci na wolność nie ma nawet sensu go „odrobaczać” - w naturze pasożyty to chleb powszedni i zdrowy, silny gryzoń od tego nie zginie... Więc nie ma sensu zwierzaka truć (wymierzenie odpowiedniej dawki to nie lada wyzwanie, nawet dla weta....). Wam nic nie grozi w kontakcie z gryzonie, jeśli zachowacie min ostrożności i higieny. To samo tyczy się psów i kotów, a także pozostałych zwierząt domowych...
Gryzonia nie należy też pod żadnym pozorem kąpać!
W przypadku, gdy macie do czynienia z młodym gryzoniem być może będzie konieczne odkarmianie – najlepiej sprawdza się preparat do odkarmiania kociąt (dostaniecie go lecznicy weterynaryjnej lub w sklepie zoologicznym), ewentualnie rozcieńczone mleko kozie. Nigdy nie podawajcie mleka krowiego! Maluchowi trzeba zapewnić ciepło (termofor lub butelka/słoik z ciepłą wodą), a po każdym posiłku masować brzuszek w celu prawidłowego wypróżnienia. Pamiętajcie, że taki maluch potrzebuje częstego i regularnego karmienia!
5. Gryzoń musi zostać „na dłużej”. Jak się nim opiekować?
Czasem się okazuje, że gryzoń musi zostać u nas na trochę, np. na czas leczenia czy do czasu przetransportowania do domu tymczasowego. Należy mu wtedy przyszykować lokum, z którego nie ucieknie – najlepiej się sprawdzają transportery dla małych zwierząt, tzw. faunaboxy, terraria lub akwaria. Z większością klatek taki gryzoń się rozprawi lub przeciśnie przez pręty ;) Lokum można wyścielić papierowymi ręcznikami lub dobrej jakości trocinami. Warto dać zwierzakowi trochę sianka, rolkę po papierze toaletowym czy inną kryjówkę. Pamiętajmy o miseczce czy spodeczku ze świeżą wodą! Dzikie gryzonie nie potrafią przecież korzystać z powszechnie używanych poidełek...
Dla myszowatych wystarczy karma dla myszy lub szczurów (zależy od gatunku). Można ją dodatkowo wzbogacać chrupkami dla kotów, suszonymi owadami i ich larwami i innymi wysokobiałkowymi dodatkami.
Pokarm nornikowatych powinien zawierać więcej włókien niż karma dla myszy. Doskonale się tutaj sprawdza karma dla chomików zmieszana z karmą dla świnek morskich w proporcjach 1:1. Jednak na krótszy okres wystarczy wymieszać pokarm dla chomika z mieszanką ziół. Wszystkie te produkty dostaniecie w dobrze zaopatrzonych sklepach zoologicznych. Pamiętajcie by kupować dobre jakościowo karmy, nie żałujcie funduszy na swoich podopiecznych, tu chodzi o ich zdrowie!
Prócz podstawowej karmy gryzoniom takim podajemy świeże warzywa i owoce, jaja na twardo, nabiał...
W powyższym tekście nie uwzględniłam oczywiście wszystkiego – szukajcie pomocy na specjalistycznych grupach i forach internetowych dotyczących opieki nad gryzoniami! Tam znajdziecie wszelkie informacje gdzie przyjmują polecani weterynarze, jakie leki można bezpiecznie podawać gryzoniom, jak dokładnie odkarmiać maluchy, jakie marki karm są polecane.... Jednak jeszcze raz zachęcam Was gorąco – najlepiej będzie jak skontaktujecie się z którymś wyżej wymienionych domem tymczasowym, na pewno szybko uzyskacie profesjonalną pomoc :) Pamiętajcie, że opieka nad dzikim zwierzęciem oprócz tego, że jest niesamowitą przygodą, to też duża odpowiedzialność i czasem lepiej oddać zwierzaka w doświadczone ręce!
Zdjęcie z archiwum Norki przedstawia jedną z odratowanych myszy polnych Apodemus agrarius :)
* Bardziej dociekliwych i zainteresowanych tematem zachęcam do korzystania z „Klucza do oznaczania ssaków Polski” pod redakcją Z. Pucka. Pozycja wydana ostatnio w latach 80., ale da się ją czasem upolować w antykwariatach czy na aukcjach internetowych. Mimo, że systematyka czy rozmieszczenie niektórych gatunków od tego czasu uległy nieco zmianom, uważam, że to wciąż najlepsze źródło wiedzy m.in. o krajowych gatunkach gryzoni. Znajdziecie tu cechy diagnostyczne, które przynajmniej w teorii powinny Wam pozwolić bezbłędnie zidentyfikować gatunek gryzonia ;)