Szymon Springer

Szymon Springer Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Szymon Springer, Podróże i transport, Szubin.

Jeśli w najbliższą sobotę 31.01 będzie ktoś z Was w okolicach Kruszwicy to zapraszam serdecznie na spotkanie.
25/01/2026

Jeśli w najbliższą sobotę 31.01 będzie ktoś z Was w okolicach Kruszwicy to zapraszam serdecznie na spotkanie.

🌎 W sobotę (31.01.2026 r.) w siedzibie Nadgoplański Park Tysiąclecia odbędzie się „Spotkanie z podróżnikiem”.
O swojej wyprawie do Afryki opowie Szymon Springer. Podróżnik jest vlogerem, miłośnikiem motocykli, górskich wędrówek i morsowania.

💁‍♀️ Zapraszamy wszystkich miłośników podróży na godzinę 16.00.

🌱 Sponsorem wydarzenia są Zakłady Przetwórstwa Zbożowo-Młynarskiego Spółka z o.o. w Kruszwicy.

14/01/2026

Uwaga!!!
Ze względu na złe warunki pogodowe prelekcja przeniesiona na 21.01 godz 18:00

Cóż za zaszczyt dziś mnie spotkał. Niespodziewanie zostałem nominowany do Plebiscytu Osobowości Roku 2025 organizowanym ...
14/01/2026

Cóż za zaszczyt dziś mnie spotkał. Niespodziewanie zostałem nominowany do Plebiscytu Osobowości Roku 2025 organizowanym przez redakcję Gazeta Pomorska, Express Bydgoski, Nowości Dziennik Toruński.

Nigdy nie aspirowałem i nie czułem się osobowością, wszystko co robię wychodzi z pasji i chęci poznania świata. Przy okazji odczuwam potrzebę dzielenia się z innymi oraz próby inspiracji do pożądania za własnymi pragnieniami.

Tym bardziej jest mi bardzo miło, że moje działania zostały dostrzeżone.

Jeśli chciałbyś oddać na mnie głos to poniżej załączam link
https://pomorska.pl/osobowosc-roku-2025/pl/2014747/pg/107937

08/01/2026
Z lekkim opóźnieniem zapraszam 24.-25.10 do Raciborza na festiwal Raciborski Festiwal Podróżniczy "Wiatraki" gdzie będę ...
24/10/2025

Z lekkim opóźnieniem zapraszam 24.-25.10 do Raciborza na festiwal Raciborski Festiwal Podróżniczy "Wiatraki" gdzie będę miał przyjemność ponownie podzielić się historią Seven Emu Station i rodziny Shadforth z mojej ukochanej Australii.

Więcej informacji w linku
https://festiwal-wiatraki

Tylko albo aż tysiąc pięćset kilometrów wystarczyło abym dał się pochłonąć Keni. Zaczęło się niewinnie, nawet monotonnie...
13/10/2025

Tylko albo aż tysiąc pięćset kilometrów wystarczyło abym dał się pochłonąć Keni. Zaczęło się niewinnie, nawet monotonnie, asfaltową drogą do parku narodowego Masai Mara. Ten pierwszy dzień był tak naprawdę jedynym, który dostarczył małej ilości doznań. Po wizycie w Masai Mara, emocjonalnie nie mogłem się pozbierać. Lwice z małymi widoczne niemal na wyciągnięcie ręki. Słonie, żyrafy, guźce ze swoimi sterczącymi ogonkami, bawoły służące za taksówki dla ptaków, hieny które nie bardzo lubiły ludzkiego wzroku na sobie. Z wielkiej piątki tylko nosorożca nie dało się wypatrzeć. Nie dziwne. Nie dość, że jego populacja w Keni jest mała, choć z tendencją wznoszącą bo od 1989 populacja nosorożca czarnego z czterystu osobników wzrosła do dziewięciuset sześćdziesięciu - w samym parku mieszka około pięćdziesięciu nosorożców, to spotkanie go jest bardzo trudne, unikają ludzi chowając się w zaroślach. Największym zagrożeniem dla nosorożców są kłusownicy oraz powiększające się siedliska Masajów.

Jechaliśmy głównie drogami bocznymi, przez wioski których nazw nawet nie pamiętam. Przez miejsca, które z dużą pewnością nie widziały lokalnego turysty, a o białym nie wspominając. Na terenach wiejskich mieszka siedemdziesiąt procent kenijskiej populacji i podobny procent siły roboczej pracuje w rolnictwie. Rolnictwo odpowiada zresztą za jedną czwartą PKB kraju. Ta duża część społeczności ściśnięta jest w dużej mierze w chatach zbudowanych z blachy falistej, glinianych chatach otoczonych płotem z gałęzi akacji lub rzadziej występujących betonowych domach. Czy są przez to nieszczęśliwi tego nie wiem i chyba nigdy nie znajdę na to odpowiedzi. Jestem wyrwany z innego świata i nie będę nigdy w stanie wczuć się w to co oni czują. Uśmiech jednak nie schodzi im z twarzy. Zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Nie ważne jaka to była wioska dzieci pieszo zasuwały do szkoły, uśmiechnięte, zawsze czysto ubrane.

Wyszczególniłem również kilka rodzajów kurzu. Taki co szybko opada za tylnym kołem motocykla, rzadki w swojej strukturze. Inny był lekki, ciągnący się przez kilkanaście metrów, widoczny z daleko, nie wpływający na widoczność dla jadącego w nim. No i mój ukochany powstający z feszfeszu, gęsty ciężki, obejmujący całym sobą, wymuszał zwolnienie czasem zatrzymanie, przy wywrotce ogłupiał orientację bo jedyne co widziałeś to jego czerwony kolor.

Ta wyprawa byłe jedną z najlepszych jakie zorganizowałem, zarówno dla mnie jak i współtowarzyszy. Miała w sobie wszystko to co kocham w motocyklowych wyjazdach. Ducha przygody, trasę która wiodła w siedemdziesięciu procentach poza asfaltem, wspaniałą ekipę. Była wyprawą, a nie wycieczką. Kiedy na koniec dnia ściągaliśmy kaski powtarzała się jedna rzecz, twarz brudna od kurza, a na niej namalowany uśmiech.

Na południu Kenii, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Tanzanią, leży park, który od dziesięcioleci przyciąga podróżn...
07/10/2025

Na południu Kenii, zaledwie kilka kilometrów od granicy z Tanzanią, leży park, który od dziesięcioleci przyciąga podróżników, fotografów i miłośników dzikiej natury. Amboseli National Park – niewielki, ale niezwykle różnorodny obszar o powierzchni zaledwie 390 km² – to jedno z najpiękniejszych miejsc na afrykańskiej mapie przyrody.

Jego znakiem rozpoznawczym jest widok, którego nie sposób zapomnieć: śnieżny szczyt Kilimandżaro unoszący się nad suchą sawanną. Nie było nam dane zobaczyć góry zwanej „dachem Afryki”, która przez ostatnie dni nawet nosa z chmur nie chciała wynurzyć, odnoszę wrażenie, że jest to znak aby przyjechać do Kenii jeszcze raz. Amboseli to prawdziwe królestwo słoni. Szacuje się, że żyje tu jedna z największych populacji słoni w całej Afryce Wschodniej.

– „Tutaj można zobaczyć słonie tak, jak naprawdę żyją – w stadach, z młodymi, w naturalnym rytmie życia” – mówi Joseph, lokalny przewodnik z plemienia Masajów.

Ale Amboseli to nie tylko słonie. W porannym świetle między akacjami można dostrzec żyrafy, bawoły, zebry i antylopy gnu, a nieco dalej – lwy i gepardy, które cierpliwie obserwują swoje ofiary. Z kolei dla ornitologów park jest prawdziwym rajem: na bagnach i jeziorach odnotowano ponad 400 gatunków ptaków.

Nieodłączną częścią krajobrazu są Masajowie, których wioski leżą tuż przy granicach parku. Ich tradycyjne, czerwone stroje i charakterystyczne ozdoby przyciągają uwagę turystów, ale dla nich samych Amboseli to nie atrakcja, lecz dom. Coraz częściej współpracują z organizacjami ekologicznymi, by chronić środowisko i zrównoważyć wpływ turystyki.

Amboseli pozostaje jednym z najłatwiej dostępnych parków w Kenii – z Nairobi można tu dotrzeć w zaledwie kilka godzin. A jednak, kiedy wjeżdża się na otwartą równinę, ma się wrażenie, że czas zwalnia. W oddali majaczy Kilimandżaro, powietrze drży od gorąca, a dźwięk cykad miesza się z trąbieniem słoni.

To miejsce przypomina, że Afryka wciąż potrafi być dzika, nieprzewidywalna i zachwycająco piękna.

05/10/2025

Film dla wiernych i niewiernych. Energia i radość jaka płynęła z tego nabożeństwa tylko do przeżycia w Afryce.

Adres

Szubin
89-200

Telefon

+48697099800

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szymon Springer umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Szymon Springer:

Udostępnij