Ta Lepsza Strona Życia

Zadzwoń Kontakt: firmę

Ta Lepsza Strona Życia W harmonii żyć, pełną piersią oddech brać, tak po prostu radować się, aż zawibruje z nami cały świat

19/10/2026

No i stało się ! Wybierałam się w to miejsce już od paru dobrych lat dokładnie jak w tym znanym wierszu Jana Brzechwy - „Wybiera się sójka za morze, ale wybrać się nie może” 😅 Ale nadszedł w końcu ten dzień - piękny, październikowy, kiedy przeszliśmy przez bramę Ogrodów Kapias 😃
Ogrody Kapias znajdują się na Śląsku w miejscowości Goczałkowice-Zdrój i stanowią jedne z największych atrakcji turystycznych regionu. Powstały one z ogromnej pasji do roślin ozdobnych Elżbiety i Bronisława Kapias, którzy w 1979 roku postanowili podzielić się nią z innymi miłośnikami pięknych roślin.
Ogrody to kilkunastohektarowe królestwo roślin, różnorodne, kolorowe, baśniowe, które ma w sobie coś z magii. Znajdziemy tu różnorodne style ogrodowe z całego świata m.in. Ogród Japoński, Skandynawski, Angielski, Romantyczny czy Włoskie Patio. Na terenie całego kompleksu ukryte są setki klimatycznych ławeczek, altanek, mostków nad oczkami wodnymi i fontannami. To idealne miejsce, aby nasycić oczy pięknymi barwami, posłuchać szumu wody, zachwycić się cudownymi zapachami i aby po prostu usiąść, odetchnąć i chłonąć tę pozytywną energię. A jeśli ktoś w tym zachwycie poczuje burczenie w brzuchu to może zajrzeć do restauracji Kapias, gdzie na pewno zaspokoi swój głód.
Na miejscu działa też duże Centrum Ogrodnicze, w którym podpatrzone na rabatach wrzosy, trawy czy jesienne krzewy można od razu kupić do własnego ogrodu.
Dziwię się sobie, że dopiero teraz zawitałam w to urocze miejsce, choć mam je całkiem blisko. Jedno wiem na pewno - jeszcze tu wrócę 😊💚

12/10/2026

🇵🇱🇸🇰🇨🇿 Trójstyk granic w Beskidzie Śląskim jest najmłodszym trójstykiem z sześciu trójstyków w naszym kraju. Powstał 01.01.1993 roku w wyniku pokojowego rozpadu Czechosłowacji tzw. aksamitnego rozwodu wskutek czego powstały dwa odrębne kraje: 🇨🇿Czechy i 🇸🇰Słowacja, które utworzyły trójstyk granic wraz z 🇵🇱Polską.
Punkt styku łączy 🇵🇱polską Jaworzynkę, 🇨🇿czeską Herczawę (Hrčava) oraz 🇸🇰słowacką wieś Czarne (Čierne).
Miejsce to jest świetnie przygotowane na wizyty gości. Znajdują się tu drewniane wiaty wypoczynkowe, ławki, tężnia solankowa oraz mostki ułatwiające przemieszczanie się między państwami. Po stronie czeskiej i polskiej znajdują się punkty gastronomiczne, w których można skosztować regionalnych przysmaków.
Bardzo popularnym sposobem na spędzenie tutaj pięknego dnia jest przygotowana dla turystów pieszych transgraniczna pętla spacerowa. Dzięki niej można odbyć bardzo przyjemną, około 3-godzinną wycieczkę, na której odwiedzicie uroczą i sielską Herczawę w Czechach, zobaczycie monumentalny, fotogeniczny, słowacki most Valy, który jest najwyższym mostem na Słowacji i wrócicie z powrotem do Polski spoglądając na cudowne, górskie widoki.
Trójstyk w Beskidzie Śląskim można także zwiedzić na dwóch kółkach i podziwiać to wszystko z wysokości rowerowego siodełka. Rowerowa pętla jest nieco dłuższa, bo liczy około 30 km, ale zapewnia równie piękne widoki i niezapomniane doznania.
Zarówno piesza jak i rowerowa wersja wycieczki jest godna polecenia. My tym razem wybraliśmy wersję rowerową i w taki sposób połączyliśmy nasze trzy główne pasje: rowerową, górską i grzybofilską, bo grzyby rosły przy drodze i żal było nam je tam zostawiać 😅❤️

08/10/2026

🌞 Piękna, słoneczna, ciepła jesienna pogoda zachęca do aktywności na świeżym powietrzu. My tym razem wybraliśmy wycieczkę rowerową trasami rowerowymi jakie oferuje Jastrzębie-Zdrój, Godów, Łaziska, Bohumin i Ostrava 💪😀 Przejechaliśmy prawie 77 km przez coraz bardziej kolorowe lasy, jechaliśmy wzdłuż dwóch rzek: Olzy i Odry oraz podziwialiśmy liczne stawy i jeziorka, które w większości są pozostałością po dawnych wyrobiskach rzecznych kruszyw. Nad jeziorem Kalisovo można odpocząć przy fajnym punkcie gastronomicznym, położonym przy plaży nad jeziorem, który oferuje nie tylko lane piwo i kofolę, ale również przekąski takie jak ser halloumi, frytki, langosze, a także ryby lub kiełbaskę z grila.
To jest bardzo przyjemna i łatwa trasa, którą z całego serca polecam na niespieszną, uroczą wycieczkę 😀❤️

07/10/2026

Miejscówka, do której nikt nie doszedł tylko my, bajka 😍🍄‍🟫🍄‍🟫

05/10/2026

🍄 Grzybobranie to jedyny sport narodowy, w którym oficjalnym strojem są gumowce lub stare trepy takie „co nie szkoda”, ortalionowa kurtka lub coś z długim rękawem, najlepiej w odblaskowym kolorze i kapelusz w stylu „rodeo” lub czapeczka z daszkiem, a koronowaną dyscypliną jest – „kto pierwszy wstanie” 😅
Prawdziwe grzybobranie składa się z kilku faz:
⏱️ Faza 1: Cel jest jeden: być w lesie przed innymi, bo jeśli pod lasem stoi już inne auto, czujesz głęboką, narodową tragedię.
🌲 Faza 2: Wchodzisz w las i nagle... zmieniasz się w Tropiciela. Chodzisz z głową pochyloną tak nisko, że niemal szorujesz nosem po mchu. Twoje oczy skanują teren z prędkością procesora kwantowego.
* Liść? Nie, to na pewno borowik.
* Kawałek kory? Cudowny podgrzybek!
* Zgniłe jabłko? Król lasu!
Po godzinie takiego marszu Twoje plecy i uda błagają o litość. Siłownia się chowa przy trójboju grzybowym: skłon do podgrzybka, przysiad do kurki i wyskok w krzaki na widok pająka.
🍄 Faza 3: W lesie czas płynie inaczej, a zmysły płatają figle. Doświadczasz wtedy wyjątkowych stanów paranormalnych:
* Halucynacje grzybowe: Widzisz grzyby tam, gdzie ich nie ma. Wszędzie. Nawet po powrocie do domu, zamykając oczy, widzisz kapelusze.
* Syndrom Golluma: Kiedy w końcu znajdziesz pięknego, zdrowego prawdziwka, rozglądasz się dziko wokół, czy nikt nie patrzy, i szepczesz pod nosem: „Mój skarbbbbb…”.
* Wojna psychologiczna: Spotykasz w lesie innego grzybiarza. Wasze koszyki są zasłonięte kurtkami, jakbyście przenosili tam plany Pentagonu. Wymieniacie chłodne: „Dzień dobry, rośnie coś?” – „Eee tam, pusto, panie”, choć obaj macie po 5 kilo borowików w bagażniku auta 😅
🏆 Faza 4: Wracasz do domu jako bohater. Cały w pajęczynach, z igliwiem w butach i umazany błotem, ale dumny. Wrzucasz zdjęcie pełnego koszyka na media społecznościowe, oczywiście bez oznaczania lokalizacji, bo to tajemnica państwowa ‼️
🍄 Faza 5: Siedzisz do północy, obierasz te małe skurczybyki z piasku, igliwia i liści, a w głowie masz tylko jedną myśl: „Po co mi tyle tego?!” 🤣
Ale i tak już po kilku dniach myślisz o następnej grzybowej wyprawie, nastawiasz budzik na 3:30 i jedziesz do lasu, żeby być tym pierwszym, bo ten leśny obłęd jest po prostu jak narkotyk- strasznie uzależnia i nie sposób się z tego wyleczyć 😅😇🤣🍄🍄🍄

03/10/2026

Nie wiem jak u was, ale u nas lato jakoś tak szybko przeminęło i płynnie zamieniło się w jesień. Niedługo dni będą zbyt krótkie, aby organizować długie wycieczki, dlatego korzystamy ile się da. Tym razem wybraliśmy się na wycieczkę rowerową w Beskid Śląsko-Morawski, a dokładnie na bardzo popularną wśród turystów górę Javorowy (1032 m n.p.m.) i Mały Javorowy (948 m n.p.m.), gdzie znajduje się najstarsze schronisko turystyczne w tej części Beskidów - Chata Javorový– wybudowane w 1895 roku.
Sam najwyższy punkt góry jest gęsto porośnięty lasem i nie oferuje spektakularnych panoram, ale za to polany wokół schroniska na Małym Jaworowym gwarantują wspaniałe widoki na dolinę Olzy, Trzyniec, polską część Beskidów, a przy dobrej widoczności nawet na Tatry i Jesioniki. A jak ktoś ma szczęście to może podziwiać wyczyny paralotniarzy, ponieważ szczyt ten jest mekką dla miłośników paralotniarstwa. I my takiego szczęścia doświadczyliśmy, bo akurat kiedy wjechaliśmy na szczyt, paralotniarze szykowali się do lotów 🤩
Przyjemnie było siedzieć sobie na górze przy kufelku kofoli i gapić się na fruwające spadochrony na tle zielonych jeszcze gór 🤩 Pora była jeszcze wczesna, słoneczko wysoko świeciło, żal było wracać. Po krótkiej naradzie postanowiliśmy odwiedzić jeszcze jedno popularne schronisko górskie w Beskidzie Śląsko-Morawskim czyli Horską chatę Ostry, wybudowane w latach 1933–1935 przez polską sekcję Klubu Czeskich Turystów (KČT) z Trzyńca.
Nasza wycieczka rowerowa nie była zbyt trudna. Wyruszyliśmy z miejscowości Tyra skąd najpierw asfaltem, potem szrutową drogą dojechaliśmy do niebieskiego szlaku turystycznego, którym musieliśmy przejechać po kamiorach do rozwidlenia szlaków pod Małym Javorovym. Pod chatę Javorowy znowu prowadziła nas szeroka, szutrowa droga i podobne szerokie, szutrowe drogi poprowadziły nas do chaty na Ostrym, skąd wygodną drogą pożarową wróciliśmy na parking do Tyry.
Takim oto sposobem zafundowaliśmy sobie bardzo przyjemną i uroczą wycieczkę rowerową, odwiedzając dwa popularne schroniska górskie, podziwiając wyczyny paralotniarzy, delektując się cudownymi, jeszcze nie jesiennymi widokami i nabijając sobie duże ilości endorfin dzięki którym wróciliśmy do domu z szerokim uśmiechem 🤩

30/09/2026

Jaki jest najlepszy sposób na podniesienie poziomu endorfin i nabranie pozytywnej energii ? Oczywiście aktywność ruchowa 😊Dla mnie najlepszym sposobem są spacery po lesie, jazda na rowerze i wycieczki górskie. Tym razem wybrałam wycieczkę górską i bardzo łatwy i widokowy szlak z Wisły Jawornik przez Soszów i Cieślar 😊 Każdemu polecam, bo wycieczki górskie to niezwykła przygoda, która pozwala całkowicie oderwać się od codziennego zgiełku i wyciszyć umysł w otoczeniu cudownej przyrody o każdej porze roku. Zapierające dech w piersiach górskie panoramy dają ogromną przyjemność i poczucie wolności, a wspólne pokonywanie szlaków nie tylko wzmacnia kondycję fizyczną, ale także buduje niezapomniane wspomnienia i zacieśnia więzi z bliskimi.

27/09/2026

Wszędzie jest dobrze i pięknie, ale najlepiej jednak u siebie i w naszym przepięknym i ukochanym Beskidzie 🤩
Odkąd odkryliśmy, że rower jest dużo lepszą opcją niż własne nogi na wycieczki górskie po beskidzkich ścieżkach wybieramy rowerowe wycieczki.
Po kamperowych wojażach na pierwszą, górską wycieczkę wybraliśmy autorską pętelkę po Beskidzie Śląsko-Morawskim.
Beskid Śląsko-Morawski to raj dla kolarzy górskich i gravelowych, gdzie znajduje się świetna infrastruktura i gęsta sieć asfaltowych oraz szutrowych dróg leśnych tzw. cyklotras. Nasza autorska cyklotrasa poprowadziła nas z miejscowości Morávka na górę Slavić pod Kolárovą Chatę, a potem przez las do Chaty Kamenitý skąd innym zboczem Slaviča wróciliśmy na parking w Morávce. Trasa ta jest średnio wymagająca, która bez rypania po kamieniach oferuje płynną i dynamiczną jazdę po fajnej nawierzchni. Na początku jest to asfaltowa droga, potem miks szutru, ubitej ziemi i leśnych ścieżek. Jedzie się spokojnie i przyjemnie, spoglądając na piękne, górskie widoki, na łąki pełne kwitnących fioletowych zimowitów jesiennych i słuchając szemrzącego potoku z boku 🤩 Spodziewaliśmy się, że z tej wrześniowej wycieczki wrócimy z pełnymi sakwami grzybów, ale niestety - grzybów prawie nie było 🥺 Udało nam się znaleźć jedynie dwa borowiki szlachetne i garść rydzy. Ale za to pyszna zupa czosnkowa i równie pyszne haluszki z bryndzą i boczkiem w Chacie Kamenitý sprawiły, że zapomnieliśmy o porażce grzybowej 😅
Wycieczka udała nam się zatem wyśmienicie przy pięknej, słonecznej pogodzie 🤩❤️

23/09/2026

Wyruszając w podróż wzdłuż wschodnich granic Polski mieliśmy plan zwiedzić Roztocze, Podlasie i dojechać do Suwalszczyzny w ciągu 10 dni, ale niestety nie daliśmy rady z powodu wielu atrakcji i miejsc wartych zobaczenia i odwiedzenia jakie na nas czekały. Naszą podróż musieliśmy zakończyć w Supraślu, uzdrowisku leżącym w samym sercu Puszczy Knyszyńskiej, które dla większości z nas znane jest m.in. jako tło filmowe serii „U Pana Boga…” oraz serialu „Blondynka”. Jednak Supraśl słynie przede wszystkim z imponującego, XVI-wiecznego Monasteru Zwiastowania Przenajświętszej Bogarodzicy, który jest jednym z najważniejszych ośrodków prawosławia w Polsce. W miasteczku można podziwiać unikalną architekturę, w tym zabytkowe domy tkaczy oraz Pałac Buchholtzów. Ponadprzeciętne walory mikroklimatyczne oraz czyste powietrze spowodowały, że Supraśl w 2002 roku uzyskał status uzdrowiska i od tej pory przyciąga do siebie rzesze turystów i kuracjuszy szukających odpoczynku. Supraśl jest także ważnym centrum kulturalnym regionu, znanym między innymi z działalności awangardowego Teatru Wierszalin oraz interaktywnego Muzeum Ikon.
Wokół miejscowości rozciąga się ogromna Puszcza Knyszyńska, która oferuje dużą sieć szlaków pieszych i rowerowych. Dla mniej zaawansowanym polecam łatwy Szlak Supraski prowadzący w stronę Kopnej Góry, a cyklistom trasę Green Velo, która przecina puszczańskie lasy. Z kolei pasjonaci historii powinni wybrać się na Szlak Powstania Styczniowego, przypominający o dawnych kryjówkach powstańców. Puszcza Knyszyńska to też raj dla grzybiarzy o czym przekonaliśmy się osobiście.
Żal było wracać do domu. Mamy nadzieję, że jeszcze tam wrócimy, bo Podlasie to fascynujący, wielokulturowy, bardzo różnorodny region, z dziewiczą przyrodą i niespotykanym spokojem, gdzie czas płynie w rytmie slow 🤩❤️

Send a message to learn more

21/09/2026

Był rok 1679 kiedy to król Jan III Sobieski w obliczu kryzysów i buntu części wojsk tatarskich służących wówczas u króla, postanowił uregulować zaległy żołd wobec lojalnych żołnierzy. Zamiast pieniędzy, których brakowało w skarbcu państwa, nadał im ziemie na Podlasiu. W taki oto sposób powstały najważniejsze do dziś ośrodki kultury tatarskiej w Polsce, takie jak wsie Kruszyniany oraz Bohoniki, gdzie można zwiedzić zabytkowe, drewniane meczety oraz muzułmańskie cmentarze czyli mizary.
W Kruszynianach w 2002 roku powstało gospodarstwo agroturystyczne i kultowa restauracja - Tatarska Jurta, która została założona przez Dżennetę i Mirosława Bogdanowiczów z rodziną, którzy są bardzo znanymi przedstawicielami społeczności polskich Tatarów. Głównym celem założenia restauracji była chęć kultywowania tradycji, kultury oraz wyjątkowej kuchni polskich Tatarów serwując takie specjały jak pierekaczewnik, kołduny czy czebureki.
Wielkim, historycznym wydarzeniem był dzień 16 marca 2010 roku, kiedy to Tatarską Jurtę odwiedził obecny król Wielkiej Brytanii, Karol III, któremu tak smakowały tatarskie specjały, że część z nich zabrał ze sobą na wynos. Z tą wizytą wiąże się bardzo tragiczna a jednocześnie poruszająca historia: W 2018 roku Tatarska Jurta doszczętnie spłonęła. Książę Karol (obecny Król Anglii) dowiedział się o tej tragedii z mediów i wspominając swoją wizytę sprzed lat, wysłał do Dżennety prywatny list ze słowami wsparcia oraz przekazał osobistą darowiznę finansową, która pomogła w odbudowie lokalu. I tak po wieloletniej odbudowie restauracja oficjalnie odrodziła się i otworzyła ponownie w czerwcu 2026 roku. Nowy obiekt jest większy i nowocześniejszy, a na terenie posiadłości stanęła także autentyczna replika jurty koczowników, którą można zwiedzać.
Tuż obok restauracji, po drugiej stronie ulicy znajduje się najstarszy zachowany meczet tatarski w Polsce, będący unikalnym symbolem wielokulturowego dziedzictwa Podlasia. Ta zabytkowa, drewniana świątynia muzułmańska powstała prawdopodobnie w drugiej połowie XVIII lub na początku XIX wieku na miejscu wcześniejszego obiektu. A idąc dalej za meczetem znajduje się otoczony kamiennym murem jeden z najważniejszych i najlepiej zachowanych cmentarzy muzułmańskich w Polsce, założony przez społeczność tatarską w drugiej połowie XVII wieku. Ta unikalna w skali kraju nekropolia, wraz z pobliskim drewnianym meczetem, została oficjalnie uznana za Pomnik Historii.
Odwiedzenie tego niezwykłego miejsca zajęło nam tylko jeden dzień, ale był to dzień pełny historii, kolorów, egzotycznych przedmiotów i bardzo dobrego, tatarskiego jadła 😀

Adres

Polna
Jastrzebie Zdroj

Telefon

+48668819405

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Ta Lepsza Strona Życia opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Ta Lepsza Strona Życia:

Skróty

Udostępnij