21/08/2026
Góry i overlanding to nasze największe miłości, a te ostatnie dni były po prostu magiczne. Po raz kolejny wróciliśmy tam, gdzie ciągnie nas najbardziej – w dzikie, bezkompromisowe Góry Przeklęte (Prokletije). Tym razem znów przemierzaliśmy ich czarnogórską stronę, bo do tych rejonów po prostu nie da się nie wracać! ⛰️🚐
Co u nas i co po drodze?
* Dolina i Jezioro Ropojana: Nasze obozowisko rozbiliśmy w monumentalnej Dolinie Ropojana, tuż przy granicy z Albanią. To potężna, lodowcowa dolina otoczona pionowymi, wapiennymi ścianami. Zazwyczaj potrafi zachwycić usytuowane na jej końcu jezioro, ale wyjątkowo suche lato zrobiło swoje – tym razem było całkowicie suche! Mimo braku wody, nocleg w tak surowym, surowym otoczeniu po raz kolejny zrobił na nas ogromne wrażenie.
* Oko Skakavicy (Oko Skakavice):
Tuż obok doliny odwiedziliśmy jedno z najbardziej niezwykłych źródeł w całym rejonie. To wywierzysko o niesamowitym, wręcz nierealnym turkusowym kolorze i krystalicznie czystej wodzie. Woda wypływa tu z ogromnych głębin i jest lodowato zimna, ale ten widok zawsze zapiera dech w piersiach!
* Jezioro Hridsko (Hridsko Jezero): Dzisiejszy dzień zwieńczyliśmy kąpielą w tym ukrytym w lasach, wysokogórskim akwenie (ok. 1970 m n.p.m.). Nazywane „Jeziorem Szczęścia”, według lokalnych legend zostało stworzone przez bogów dla górskich nimf. Woda jest fantastycznie przejrzysta, a otoczenie strzelistych świerków i szarych skał tworzy bajkowy klimat. Mimo wysokości, nie mogliśmy sobie odmówić orzeźwiającej kąpieli!
Czarnogórskie Prokletije po raz kolejny udowodniły, że overlanding w tych rejonach nigdy się nie nudzi. Dzikość, przestrzeń i natura w najczystszej postaci.
A Wy macie takie swoje ulubione miejsca w górach, do których wracacie bez końca? Dajcie znać w komentarzach! 🌲⛰️👇