Piworki w podróży

Kontakt: firmę

Piworki w podróży Podróże, wycieczki, krótkie wypady to nasz cel życia.

14/06/2026

🇩🇪 Na trzeci dzień naszej przygody w Szwajcarii Saksońskiej zaplanowaliśmy słynny Most Bastei i bajkowy wąwóz Schwedenlö...
09/06/2026

🇩🇪 Na trzeci dzień naszej przygody w Szwajcarii Saksońskiej zaplanowaliśmy słynny Most Bastei i bajkowy wąwóz Schwedenlöcher, a że z nas ranne ptaszki liczyliśmy na pustki w tym miejscu 🙂
I tak też było. Kto rano wstaje, ten ma najpiękniejsze widoki tylko dla siebie 🥰

Kiedyś byliśmy tu w tłumie ludzi i mamy niezbyt miłe wspomnienia z tamtego pobytu🤒
Dzisiaj było naprawdę pięknie😍

Wejście na most jest darmowe, płaci się tylko za zwiedzanie ruin zamku Naurathen tuż za mostem, no i oczywiście za parking 😁.
Ruiny zamku czynne są od 9, więc bramki podczas naszego pobytu były zamknięte. Nic straconego, byliśmy tu już kiedyś, więc nic nas nie ominęło 🙂

Z Bastei skierowaliśmy się prosto na szlak prowadzący do wąwozu Schwedenlöcher.
To zupełnie inna bajka!
Z otwartych, monumentalnych punktów widokowych wkroczyliśmy w głąb ciasnego, zielonego wąwozu. Szliśmy w dół niezliczoną ilością schodów, z nadzieją, że nie będziemy musieli wracać tą samą drogą 😆
Zrobiliśmy przyjemną pętelkę.
To piękny wąwóz jak z filmu. Ściany porośnięte mchem, wysokie paprocie i chłód bijący od skał. Na szlaku spotkaliśmy dosłownie kilka osób.

Nie omijajcie tego miejsca podczas pobytu w Szwajcarii Saksońskiej!



🇩🇪🏰 Dzień 2Przeżyliśmy dziś prawdziwy miks pogodowy – od mglistego, deszczowego poranka po słoneczne i widokowe popołudn...
07/06/2026

🇩🇪
🏰 Dzień 2

Przeżyliśmy dziś prawdziwy miks pogodowy – od mglistego, deszczowego poranka po słoneczne i widokowe popołudnie.

🌧️Dzień zaczęliśmy od kurtek przeciwdeszczowych, ale z radosnym nastawieniem i piosenką na ustach 🙂 Ruszyliśmy wcześnie rano na podbój Twierdzy Königstein – jednej z największych i absolutnie niezdobytych warowni w Europie, która wznosi się na wysokości aż 247 metrów nad poziomem Łaby. Było ciężko, szliśmy ostro pod górę, po mokrych kamieniach, by w końcu stanąć u stóp wysokich murów. Deszcz i chmury dodawały temu miejscu mrocznego klimatu. Co chwila wydawaliśmy z siebie głośne WOOW😀
Spacerowaliśmy po gigantycznym płaskowyżu twierdzy (ma powierzchnię kilkunastu boisk piłkarskich), podziwiając budynki i chłonąc historię tego miejsca.

To niesamowite i obowiązkowe miejsce do zobaczenia!

Po intensywnym zwiedzaniu wróciliśmy na nasz camping. Ciepły obiadek, kawka i chwila odpoczynku, a w międzyczasie... niebo zaczęło się przecierać! Wyjrzało piękno słońce, więc od razu spakowaliśmy plecaki na drugą rundę 🎒💪

🪨 Lilienstein to góra stołowa po prawej stronie Łaby, która dumnie reprezentuje cały park narodowy.
Żeby się na nią dostać z Königstein, musieliśmy się przeprawić promem przez Łabę! ⛴️ Tu niespodzianka. W ramach noclegu na kempingu dostaliśmy Mobilną Kartę Gościa, która uprawnia do bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską i dzięki temu przejazd promowy mieliśmy darmowy 🙂
Gdy tylko wysiedliśmy po drugiej stronie rzeki, zaczęła się prawdziwa zabawa. Najpierw czekało nas strome, intensywne podejście przez las, które szybko wycisnęło z nas siódme poty. Do tego znowu zaczęło padać 😰Następnie ścieżka zamieniła się w labirynt metalowych schodków, podestów i drabinek przyczepionych bezpośrednio do pionowych skał.
Gdy stanęliśmy na rozległym, płaskim wierzchołku, zapomnieliśmy o całym zmęczeniu. Tam też ostatecznie pożegnaliśmy chmury i deszcz. Podziwialiśmy genialną panoramę. Widok na zakole Łaby oraz na Twierdzę Königstein, na której rano staliśmy w deszczu i we mgle był po prostu przepiękny!

To był genialny i bardzo intensywny dzień.
Zasłużyliśmy na kieliszek pyszności, które przyjechały tu z nami z Podlasia 😉🍷i kolacyjkę z widokiem na to co zdobyliśmy chwilę wcześniej 🤗


Szwajcaria Saksońska 🇩🇪Szwajcaria Saksońska to jeden z najpiękniejszych i najbardziej unikalnych regionów górskich w Nie...
06/06/2026

Szwajcaria Saksońska 🇩🇪

Szwajcaria Saksońska to jeden z najpiękniejszych i najbardziej unikalnych regionów górskich w Niemczech, położony tuż przy granicy z Czechami, w dolinie rzeki Łaby.

👉 Skąd ta nazwa?

Wszystko zaczęło się w XVIII wieku dzięki dwóm szwajcarskim malarzom (Adrian Zingg i Anton Graff), którzy studiowali w Dreźnie. Gdy ruszyli w te rejony, tutejsze piaskowcowe obeliski, głębokie wąwozy i skalne stoły tak bardzo przypominały im rodzinne strony, że zaczęli nazywać ten region swoją „Szwajcarją Saksońską.

👉Co my mamy w planie na najbliższy weekend w tym pięknym regionie?
🚌 kempingowanie
👟trekking
🤗 chillout

Na naszą bazę wypadową wybraliśmy camping w Königstein.
Widoki na wijącą się Łabę i wyrastająca z naprzeciwka góra stołowa Lilienstein od razu nas zauroczyły.

🇩🇪 Dzisiaj o naszym 1 dniu:

🪨Skalna brama Kuhstall,
👉historyczna winda w Bad Schandau
🏘️ miasteczko Königstein z widokiem na Łabę.

💥 Brama Kuhstall (z niem. obora) - to druga co do wielkości, imponująca naturalna brama skalna w całych górach Połabskich. Pierwsza to oczywiście Brama Pravcička, w pobliskiej Czeskiej Szwajcarii.
Brama Kuhstall położona jest na płaskowyżu Nowe Dziewice (Neuer Wildenstein) na wysokości 337 m n.p.m.
W czasie wojny trzydziestoletniej okoliczni mieszkańcy ukrywali tu swoje bydło. Stąd ta nazwa 😉

Nasz spacer nie trwał długo. Najpierw laskiem po schodach, potem wśród skalnych korytarzy do imponującej bramy Kuhstall. Na koniec po wąskiej, metalowej Drabinie do Nieba (Himmelsleiter) dosłownie przecisnęliśmy się na jej dach.
A tam niebo 😍

Odwiedziliśmy też pobliskie miasteczko uzdrowiskowe Bad Schandau, żeby zobaczyć niezwykłą, wolnostojącą windę (Personenaufzug) z 1904 roku. Ponad stuletnia konstrukcja wywiozła nas na taras, z którego rozciąga się genialna panorama na całą dolinę Łaby.

🏘️ Miasteczko Königstein – urocze, spokojne i z pięknymi widokami.
Cały czas podczas spaceru nad Łabą towarzyszyły nam sylwetki potężnej Twierdzy Königstein oraz majestatycznego Liliensteinu.
Jutro ruszamy na ich podbój!

🌺 PODLASIE (po raz kolejny)Są miejsca, do których ucieka się, gdy świat zaczyna parzyć w stopy, rozsadza głowę 🙉 i istni...
31/05/2026

🌺 PODLASIE (po raz kolejny)

Są miejsca, do których ucieka się, gdy świat zaczyna parzyć w stopy, rozsadza głowę 🙉 i istnieje realna potrzeba znalezienia swojego miejsca chociaż na chwilę ❤️

Kiedy lat temu tu uciekliśmy, wtedy kiedy nagle zamknęli nas w domach i z dnia na dzień zabronili wszystkiego, co normalne...
Podlasie pokazało nam wtedy trochę bezczelnie, ale i kojąco, że można żyć po swojemu. Tam, w środku tego całego szaleństwa, zakazy zdawały się nie mieć żadnej władzy...
Tam też leczono się trochę inaczej 😉 i żyło się prawie normalnie...

Teraz tu wróciliśmy. Trochę w pośpiechu, z planem skurczonym do granic jednego weekendu, z głowami wciąż pełnymi codziennej gonitwy. Dwie noce w naszym niebieskim domu (musimy go w końcu nazwać🤗), z zachodami słońca i księżycem w pełni... Tylko tyle i aż tyle... Nawet komary nie były takie upierdliwie jak na Warmii 😂
Podlasie nie potrzebuje tygodni, żeby cię rozłożyć na łopatki i poskładać na nowo. Wystarczy wieczór...
Kto z Was tam był, to wie o czym mówię 🙂
Tu oprócz smaków 🥃😋 leczą nas kolorami: soczysta zieleń łąk i drzew... drewniane domy z okiennicami jak z bajki i te niesamowite, hipnotyzujące kolory cerkwi – błękity, zielenie, brązy, a kolor nie jest bez znaczenia...
Panuje tu spokój i cisza ... Najgłośniejszy jest śpiew ptaków, ale to jedyny hałas, który zamiast męczyć, wyłącza myślenie 🙂 Totalny reset głowy.

Ale Podlasie to przede wszystkim przedziwna, magnetyczna duchowość, której nie da się pomylić z żadnym innym regionem w Polsce.
Tutaj wiara nie jest jak powietrze. Widać ją w krzyżach na rozdrożu, w kapliczkach i w domowych ogródkach. Meczety, cerkwie, kościoły....Ludzie noszą w sobie wiarę z taką prostotą i dumą, że człowiek sam zaczyna patrzeć w górę i się zastanawiać...

Słuchaliśmy o tatarskich korzeniach w Bohonikach, nabieraliśmy mocy w magicznych lasach, wzmacnialiśmy zdrowie w miejscach objawień...
Szukaliśmy żubra 🦬 w Puszczy Białowieskiej, aż spojrzeliśmy mu prosto w oczy 👀
W pewnej miejscowość sprawdziliśmy też, czy Stanisława ma kłopoty ?😂Chodziliśmy po kładkach wśród rzek i bagien w świetle księżyca, piekliśmy kiełbaski w ognisku i słuchaliśmy odgłosów natury.

Dwa dni minęły za szybko. Ale z Podlasia zawsze wraca się trochę innym. Spokojniejszym. Prawda???

Od piątku jesteśmy na zlocie Volkswagenów T4 w Swornychgaciach 🚐✨ 😀Swornegacie to wyjątkowe miejsce w samym sercu Borów ...
24/05/2026

Od piątku jesteśmy na zlocie Volkswagenów T4 w Swornychgaciach 🚐✨ 😀

Swornegacie to wyjątkowe miejsce w samym sercu Borów Tucholskich — otoczone jeziorami, lasami i trasami wodnymi. Sama nazwa brzmi zabawnie i zawsze wywołuje uśmiech😀, ale ma bardzo stare kaszubskie pochodzenie. Dawniej „swora” oznaczała plecionkę z korzeni sosny, a „gacenie” umacnianie brzegów i grobli. Czyli w dużym skrócie — miejsce umacnianych przepraw i grobli.

To weekend pełny rozmów, inspiracji i spotkań z ludźmi, których łączy ta sama pasja — podróże, vanlife i oczywiście kultowe volkswageny T4👍
Każdy bus ma swoją historię, swoje kilometry i wspomnienia. To czas pełen wspólnych rozmów, wymiany doświadczeń, ciekawych pomysłów na zabudowy i opowieści z podróży tym kultowym wozem.

Między tym wszystkim znaleźliśmy chwilę oddechu i popływaliśmy rowerkiem wodnym po jeziorze Karasińskim, w totalnym spokoju i pięknych okolicznościach natury 🌊☀️

Kto z Was kocha się ten styl życia???

Adres

Dobre Miasto

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Piworki w podróży opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Firmę

Wyślij wiadomość do Piworki w podróży:

Skróty

Udostępnij