26/11/2021
13-20 luty 2021
Madera- wyspa wiecznej wiosny
Trzy razy zmieniany termin naszego wylotu, niesamowite zamieszanie związane z wprowadzaniem nowych pandemicznych obostrzeń, dzieciaki na zdalnym nauczaniu, informacja o niewpuszczaniu polskich turystów na pokłady samolotów wracających z Madery – w takich to okolicznościach planujemy mój urodzinowy wyjazd :-) Emocje sięgały zenitu. Gdyby nie stanowcze działania Borysa, to byśmy tam nie polecieli, a byłoby czego żałować….
Zwiedziliśmy już dużo miejsc w Europie, ale wyspa Madera była dla nas dużym zaskoczeniem. Zachwyca na każdym kroku. Nie bez powodu nazywana jest wyspa wiecznej wiosny. Wszędzie kwiaty, drzewa i krzewy.
Madera słynnie ze swoich lewad. Levadas służą głównie do transportowania wody deszczowej z północy na południe wyspy. Zostały zbudowane w XVI wieku w celach nawadniania pól. Do poprawnego funkcjonowania lewad równolegle do nich budowano ścieżki, które umożliwiały dostanie się w określone miejsce i naprawienie bądź udrożnienie istniejącego kanału. Właśnie takimi ścieżkami chodziliśmy a dokładnie były to - PR6 Vereda das 25 Fontes, PR 8 Vereda da Ponta de Sao Lourenco i PR9 Levada do Caldeirao Verde.
Udało nam się tez zdobyć najwyższy szczyt Madery – Pico Ruivo – 1861 m. n.p.m.
Wybraliśmy się na słynny targ owoców. Tego miejsca zdecydowanie nie polecamy ponieważ niesamowicie oszukują tam turystów, chcących zakupić lokalne owoce.
Zjedliśmy tez lokalny przysmak – rybę z bananem :-)
Z wyjazdu mamy mnóstwo zdjęć. Niestety wybranie tych najciekawszych ujęć jest bardzo trudne. Jest ich po prostu za dużo.