23/08/2026
Kiedy życie daje Ci wolny piątek to pakujesz Škodzillka i jedziesz w świat … a w zasadzie nad Balaton! 🇭🇺Nasze dziwne pomysły stwierdziły, że tyle razy przejeżdżaliśmy przez Węgry a nigdy nie mieliśmy okazji zobaczyć (ostatnio nawet podziwialiśmy z samolotu🤣). Zrobiliśmy research, że to węgierskie ,,morze’’ nie będzie dla Nas idealne do kąpieli, ale udało się zamoczyć stópki. Wybraliśmy najlepszą plażę jaką mogła być w okolicy i faktycznie nie było mulasto, woda zgodnie z planem płytka i ciepła. Jak przeglądałam zdjęcia innych miejsc to naprawdę może być konkretny muł po kolana 🤣 Na moczenie się wybraliśmy pobliskie Hévíz - największe biologicznie aktywne, naturalne jezioro termalne na świecie. Woda o temperaturze 32 stopni, Bogata w siarkę, radon, magnez i wodorowęglany. Dosyć głębokie, bo waha się od 2-38m i dryfuje się po nim na piankowych makaronach. Ma dość silne źródła, że woda wymienia się w 3 dni 💧🌊
Udało się odwiedzić też miasto Tapolca, gdzie w centrum miasta znajduje się jaskinia, którą można zwiedzić i przepłynąć łódką po podziemnym jeziorze 🛶
Zobaczyliśmy też Tihany miejscowość położona na półwyspie o tej samej nazwie, która Słynie z plantacji lawendy oraz XI-wiecznego opactwa benedyktyńskiego.
Na koniec udało się jeszcze wstąpić do Kaáli Autó-Motor Múzeum, gdzie mogliśmy podziwiać prywatną kolekcję profesora Stevena. Muzeum posiada największą na świecie kolekcję motocykli wyprodukowanych na Węgrzech. Jeśli chodzi o samochody to są perełki Bugatti 35B, Facel Vega II,McLaren M8C czy Lamborghini Espada 🫡🔥
I chyba najbardziej podobało nam się właśnie to, że Balaton ma w sobie taki trochę oldschoolowy klimat. Trochę jak wakacje sprzed lat.
Pasowało nam to miejsce. Bez napinki, trochę retro, trochę dziwnie, trochę motoryzacyjnie — czyli dokładnie tak, jak lubimy.