14/07/2023
Kantaro dessert please 🍨
Słyszeliście kiedyś o japońskich słodyczach? 🤔
Jeżeli nie, to ten post trochę je Wam przybliży. 😊
Jakiś czas temu na Netflix, pojawił się serial pod tytułem "Kantaro: sprzedawca, który kochał słodycze". Serial opowiada o szybkim i wydajnym pracowniku w firmie wydawniczej, któremu wszyscy mogą zaufać. Facet faktycznie dobrze pracuje, ale tak naprawdę odrywa się od pracy, żeby zajadać się słodyczami. 🍧🍩🍪🍫🧁🎂🍭
Chociaż historia jest fikcyjna, program zawiera prawdziwe lokalizacje i hotspoty z deserami w Tokio. 🗼🇯🇵
Na tym wyjeździe, nie mogliśmy tego przeoczyć. Wybraliśmy się do Umemura, żeby spróbować deseru ze serialu. Wiem jak to brzmi. 🤯
Weszliśmy do cukierni, w środku były już dwie osoby, usiedliśmy gdzie nam wskazano, po czym podano nam dwa kubeczki z matcha🍵. Po kilku minutach podszedł do nas szef miejsca i coś powiedział po japońsku, odpowiedziałam mu na to "Kanatro deser please", właściciel cukierni natychmiast się uśmiechnął i zapytał po angielsku "Skąd jesteśmy?", odpowiedzieliśmy Poland & Hungary, kierownik bardzo się zdziwił i kilka razy podziękował nam po angielsku, a potem po japońsku za przybycie z daleka i udał się przyrządzić Kantaro deser. 🤩
Po chwili otrzymaliśmy deser "mamekan". Słodkość składa się wyłącznie z fasoli, galaretki i syropu. Brzmi trochę dziwnie, ale jest dość dobre. Według moich kubków smakowych nie jest to słodkie. Pogadaliśmy potem trochę z właścicielem knajpki, oglądneliśmy z nim fragment Kantaro (kiedy boss akurat był kamerowany), zapłaciliśmy i na samym końcu otrzymaliśmy na rachunku, coś co na lekko zaszokowało. Zobaczycie ten miły gest nas ostatnim zdjęciu. 🫰😍🫠